Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Zmagań ciąg dalszy! Zapowiedź drugiej kolejki Polskiej Hokej Ligi

Inauguracja Polskiej Hokej Ligi nie zawiodła! Sympatycy najwyższej klasy rozgrywkowej uświadczyli wczoraj wszystkiego, za czym stęsknili się w ciągu minionych miesięcy. Nie zabrakło licznych bramek, a także emocji do ostatnich sekund, toteż mamy prawo oczekiwać, że jutrzejszy dzień przyniesie nam niemniej wrażeń.

17.00 TAURON Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń

Pierwszy mecz „Szarotek” brutalnie pokazał, że nie będzie to dla nich łatwy sezon. Podopiecznym Andrieja Gusowa ciężko odmówić ambicji czy woli walki, lecz ich nieskuteczność, a także problemy z obsadą bramki były widoczne gołym okiem. „Górale” trzymali się dzielnie do utraty trzeciej (kontrowersyjnej) bramki, a gol stracony w osłabieniu był ich gwoździem do trumny. To spotkanie zmusza nas również do analizy, czy 21-letni Paweł Bizub dojrzał już do tego, by pełnić funkcję pierwszego bramkarza. Paradoksalnie, jest on jednak najbardziej doświadczonym golkiperem w szeregach Podhala i został rzucony na głęboką wodę po odejściu Przemysława Odrobnego oraz Ihara Brykuna.

Torunianie udowodnili z kolei, że ich zuchwałe przedsezonowe zapowiedzi nie były wcale wyssane z palca. Po wzmocnieniach dokonanych przez Re-Plast Unię Oświęcim, śmiało można było oczekiwać, iż Tom Coolen otrzymał do dyspozycji istny „samograj”. „Stalowe Pierniki” drastycznie zademonstrowały jednak biało-niebieskim, jak wiele czeka ich jeszcze pracy i potu wylanego poza ligowymi meczami. Hokeiści dowodzeni przez Jussiego Tupamäkiego będą chcieli pójść za ciosem i zanotować niemniej udany początek rozgrywek, aniżeli rok temu. Przypomnijmy, że wówczas KH Energa Toruń zainkasowała komplet punktów w pierwszych sześciu spotkaniach, zwyciężając we wszystkich wrześniowych pojedynkach.

17.00 Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy

Hokeiści z Zagłębia Dąbrowskiego mogą pluć sobie w brodę po porażce z Comarch Cracovią. Jeszcze na 1 minutę i 12 sekund przed końcem spotkania wynik spotkania urządzał ich trzema punktami. Bramka zainkasowana przez Erika Němca oznaczała jednak dogrywkę. Nie przyniosła ona rozstrzygnięcia, toteż o losach meczu musiały zadecydować rzuty karne. Bezsprzecznie lepsze okazały się w nich być „Pasy”, notując pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Grzegorz Klich i spółka ponownie będą chcieli pokusić się o uszczknięcie oczka wyżej notowanemu rywalowi. Od ekipy Zagłębia należy w tym sezonie wymagać znacznie więcej niż w minionych rozgrywkach. GKS Tychy wykonał w Sanoku plan minimum, ogrywając STS 2:0, a z czystego konta mógł cieszyć się Ondřej Raszka. Już jutro brązowi medaliści będą chcieli dopisać do swego dorobku kolejne trzy punkty.

18.00 Ciarko STS Sanok – GKS Katowice

Sanoczanie pozostają z kolei na własnym lodzie, gdzie podejmą GKS Katowice. GieKSa w starciu z Podhalem Nowy Targ dała próbkę swoich umiejętności w ofensywie, lecz Jacek Płachta zapewne wymaga od swoich zawodników jeszcze lepszej organizacji gry w obronie. Marek Ziętara dysponuje bowiem znacznie groźniejszymi żądłami niż jego vis-à-vis z Nowego Targu.

Mimo wszystko, hokeiści z grodu Grzegorza zaliczyli mały falstart, a dziewicze konto bramkowe po pierwszej kolejce może stanowić powód do niepokoju. Ciekawe, czy o losach jutrzejszego meczu rozstrzygną Finowie, wszak nie brakuje ich w ofensywnych formacjach obydwu drużyn. Matias Lehtonen przywitał się z Polską Hokej Ligą dwoma trafieniami, a w sukurs będą chcieli pójść mu Anthon Eriksson oraz Joona Monto, którzy zawitali do Katowic „za pięć dwunasta”. STS może z kolei postraszyć w ataku czterema napastnikami z Kraju Tysiąca Jezior. Nie zapominajmy także o Radosławie Sawickim, który w zeszłym sezonie był czołowym strzelcem PHL.

Pauza: Re-Plast Unia Oświęcim.

JKH GKS Jastrzębie mierzy się jutro w Hokejowej Lidze Mistrzów z EC Red Bull Salzburg, toteż ich spotkanie z Comarch Cracovią zostało przeniesione na 28 września.

Ostatnie artykuły