Znajdziesz nas też tutaj:

NHL

Zmarł Mike Bossy

W wieku 65 lat zmarł legendarny hokeista New York Islanders – Mike Bossy. Członek Galerii Sław NHL od października toczył nierówną walkę z rakiem płuc, którą dziś przegrał.

Po latach śmiało można postawić śmiałą tezę, iż dynastia New York Islanders, która sięgnęła po cztery następujące po sobie Puchary Stanleya nie istniałaby bez hokeisty rodem z Montrealu. Mike Bossy w trakcie dziesięciu sezonów spędzonych w NHL (rozegranych wyłącznie w barwach „Wyspiarzy”) wyrobił sobie nie tylko opinię niezwykle charyzmatycznego zawodnika, ale też do bólu skutecznego snajpera.

Choć za czasów jego kariery nie przyznawano jeszcze Trofeum imienia Maurice’a Richarda, to Bossy wywalczył dwa tytuły króla strzelców sezonu zasadniczego (1978/1979 i 1981/1982). Na jego pamiątkowej półce nie zabrakło jednak innych cennych wyróżnień, w tym trzech Trofeów Lady Byng (przyznawanych za dżentelmeńską postawę na lodzie, jak i poza nim), Trofeum Caldera (nagrody dla najlepszego pierwszoroczniaka NHL) czy też Trofeum Conna Smythe’a (dla najlepszego zawodnika fazy play-off).

Kariera Bossy’ego trwała relatywnie krótko, jak na dzisiejsze standardy najlepszej hokejowej ligi świata, lecz na stałe zapisał się w jej annałach i dziś jest wymieniany jako jeden z najlepszych zawodników swojej ery. Dość powiedzieć, iż może pochwalić się on trzecią najlepszą średnią punktów na mecz wśród zawodników, którzy rozegrali co najmniej 100 meczów w NHL, ustępując jedynie Wayne’owi Gretzky’emu oraz Mario Lemieux. Żaden zawodnik nie może pochwalić się za to lepszą statystyką goli na mecz. Stosunek spotkań rozegranych przez Bossy’ego do zdobytych przez niego bramek wynosi bowiem aż 0,76.

Niestety, w październiku świat hokeja obiegły informacje o złym stanie zdrowia legendy New York Islanders. Diagnoza brzmiała druzgocząco złośliwy nowotwór płuc. Bossy pełniący rolę eksperta telewizyjnego usunął się z życia publicznego, a jego zdrowie pozostawało tajemnicą. W ostatnich dniach zza oceanu docierały niepokojące głosy, iż Bossy powrócił ze szpitala do domu, by spędzić swe ostatnie dni w gronie najbliższych.

Dziś z kolei potwierdzono informację o śmierci członka Galerii Sław NHL. Mike Bossy odszedł w wieku 65 lat.

Ostatnie artykuły