Znajdziesz nas też tutaj:

CHL

Znów 1:5. Druga wyjazdowa przegrana GieKSy

Sprawdziły się słowa Johna Murraya – wyjazdowe mecze w Champions Hockey League okazały się być znacznie cięższe dla GKS-u Katowice. Mistrzowie Polski po raz drugi przegrali 1:5, tym razem uznając wyższość Rögle BK.

Po ciężkiej wyjazdowej przeprawie z ZSC Lions (1:5), GKS Katowice czekała odległa podróż do Ängelholmu. To właśnie przeciwko triumfatorom Champions Hockey League katowiczanie zainaugurowali tegoroczne rozgrywki, stawiając im niezwykle ciężkie warunki przed własną publicznością (przegrali 4:5, choć prowadzili już 3:1).

Niestety, również początek tego meczu pokazał, iż podopiecznych Jacka Płachty czeka dziś nie lada wyzwanie. W 5. minucie spotkania Riley Sheen – najlepiej punktujacy zawodnik Rögle BK – otrzymał krążek w dogodnej pozycji i zanotował czwarte trafienie w CHL. Dziesięć minut później Szwedzi ukłuli po raz drugi. Marco Kasper pognał sam na bramkę Johna Murraya i odegrał krążek do Linusa Sjödina. Co prawda, bramkarz GieKSy poradził sobie z jego pierwszym uderzeniem, ale był już bezradny wobec dobitki Oskara Ståla Lyrenäsa. Obraz pierwszej tercji najlepiej oddaje fakt, iż katowiczanie nie byli w stanie oddać w niej celnego strzału na bramkę Christoffera Rifalka.

Przedstawiciele Polskiej Hokej Ligi otworzyli się w drugiej tercji. Przyniosło to efekt w postaci gola Matiasa Lehtonena w liczebnej przewadze. Fiński napastnik błysnął nie lada precyzją przy tym strzale z nadgarstka. Jednobramkowa przewaga Rögle BK utrzymywała się jednak tylko przez nieco ponad półtorej minuty.

Tym razem role odwróciły się i to Szwedzi wykorzystali swą przewagę za sprawą Adama Tambelliniego. Olimpijczyk z Pekinu dołożył drugiego gola w przewadze na początku drugiej tercji strzałem z bulika. Niestety, GieKSa nie zdołała obronić również ostatniego osłabienia w tym meczu. Na pół minuty przed końcową syreną Brady Ferguson pokonał Murraya po raz piąty.

Katowiczanie nie powtórzyli zatem rewelacji, jaka miała miejsce na Jantorze, po raz kolejny uznając wyższość wyżej notowanych rywali. Przed mistrzami Polski już tylko dwumecz z węgierskim Fehérvárem AV19.

Rögle BK – GKS Katowice 5:1 (2:0, 1:1, 2:0)
1:0 – Riley Sheen – William Wallinder, Adam Tambellini (4:14),
2:0 – Oskar Stål Lyrenäs – Linus Sjödin, Marco Kasper (14:15),
2:1 – Matias Lehtonen (30:02, 5/4),
3:1 – Adam Tambellini – William Wallinder (31:40, 5/4),
4:1 – Adam Tambellini – William Wallinder, Daniel Zaar (42:25, 5/4),
5:1 – Brady Ferguson – Marco Kasper, Tony Sund (59:30, 5/4).

Rögle BK: Rifalk – Wallinder, Mozík; Everberg, Tambellini, Zaar – Lesund, Kapla; Sheen, Ferguson, Rosdahl – Sund, Jonsson; Edström, Niederbach, Strömgren – Engström, Tärnström; Sjödin, Kasper, Stål Lyrenäs.
Trener: Cam Abbott.

GKS: Murray – Kolusz, Rompkowski; Fraszko, Pasiut, Krężołek – Mikkola, Wanacki; Magee, Monto, Lehtonen – Wajda, Kruczek; Olsson, Pulkkinen, Blomqvist – Musioł, Prokurat; Bepierszcz, Smal, Hitosato.
Trener: Jacek Płachta.


betclic

Ostatnie artykuły