Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Zwieńczenie trzeciej rundy. Zapowiedź 27. kolejki PHL

Już jutro dobiegną końca zmagania w ramach trzeciej rundy Polskiej Hokej Ligi. Wszystkie oczy będą skierowane na Oświęcim, gdzie w wypadku zwycięstwa biało-niebieskich może dojść do zmiany lidera.

O fotel lidera po trzech rundach

17.00 Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice

Najwięcej emocji powinien dostarczyć mecz przy Chemików 4. Biało-niebiescy podejmą lidera z Katowic. Stawką tego meczu będzie pierwsze miejsce po trzech rundach, bowiem Unia ma tylko dwa punkty straty do GieKSy. Oświęcimianie mają na koncie cztery zwycięstwa z rzędu i pomimo faktu gry w osłabionym składzie, są faworytem tego starcia. Podopieczni Toma Coolena zwyciężyli w obu pojedynkach z GKS-em Katowice w tym sezonie. Do tego biało-niebiescy nie zwykli przegrywać na swoim obiekcie. Ostatni domowy, ligowy mecz Unia przegrała 8 października, gdy rozgromiła ich KH Energa Toruń. Dobrze do zespołu wprowadzili się Rosjanie: bracia Strielcow i Nikołaj Stasienko, którzy dołączyli do grona dotychczasowych liderów zespołu.

GieKSa w piątek pokonała KH Energę Toruń 3:0, a drugie czyste konto zanotował John Murray. Prym w katowickiej ekipie wiedzie pierwsza formacja, która zdobywa najwięcej punktów. Nieco z tonu spuścili obcokrajowcy: Anthon Eriksson oraz Matias Lehtonen. Jednak katowiczanie to nadal ekipa, w której każda formacja potrafi stworzyć zagrożenie i wpisać się na listę strzelców. Podopieczni Jacka Płachty muszą z Oświęcimia wrócić z co najmniej jednym zdobytym punktem, jeśli chcą piastować fotel lidera po trzech rundach Polskiej Hokej Ligi. Ich porażka po 60 minutach sprawi, że po długim czasie spadną na drugie miejsce. 

Ciekawostka: Grzegorz Pasiut ma na koncie 12 meczów ze zdobytym golem. To najlepsza seria w całej Polskiej Hokej Lidze!

Poprzednie mecze: 

9. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2 (2:0, 1:1, 1:1),
18. kolejka: GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 2:3 po karnych (0:0, 2:1, 0:1, d. 0:0, k. 0:2).

Głód Zagłębia i jastrzębska niemoc

17.00 Zagłębie Sosnowiec – JKH GKS Jastrzębie

Zgodnie z naszymi przewidywaniami, Jastrzębski Klub Hokejowy w starciu z Ciarko STS-em Sanok nie zanotował przełomu w swojej grze. Trenera Róberta Kalábera na pewno może cieszyć czyste konto Patrika Nechvátala, ale to samo udało się jego imiennikowi z bramki STS-u. Po raz kolejny powrócił zatem temat rażącej nieskuteczności jastrzębian. Wczoraj rozwiązano za porozumieniem stron kontrakt z Rusłanem Baszyrowem, którego brakowało ostatnio w meczowym składzie mistrzów Polski. Czyżby już wkrótce do Jastrzębia-Zdroju miał zawitać nowy napastnik?

Hokeiści dowodzeni przez Grzegorza Klicha mieli dostateczną liczbę czasu, by przygotować się do starcia z mistrzami Polski. Ostatnie spotkanie rozegrali bowiem w zeszłą niedzielę, ulegając sanoczanom 2:4. Zagłębiu Sosnowiec wiedzie się ostatnio ze zmiennym szczęściem. Zwycięstwa z TAURON Podhalem Nowy Targ i KH Energą Toruń na pewno stanowią jednak kolejny krok w stronę zapewnienia sobie awansu do fazy play-off.

O ile sosnowiczanie powalczyli ambitnie w pierwszym pojedynku z JKH, tak w drugim starciu zostali rozbici w drobny pył. Teraz będą mogli śmiało pokusić się o urwanie punktów, wszak ekipa znad czeskiej granicy nie imponuje ostatnio formą. W ostatnim czasie Zagłębiacy napsuli sporo krwi zawodnikom Re-Plast Unii Oświęcim i GKS-u Katowice, toteż można oczekiwać, iż nie zamierzają oni klękać przed znajdującym się w dołku JKH.

Ciekawostka: Choć pod względem straconych goli Jastrzębski Klub Hokejowy znajduje się dopiero na piątym miejscu, tak najwięcej czystych kont w lidze udało się uzbierać Patrikowi Nechvátalowi. Przy nazwisku czeskiego bramkarza figurują już cztery shutouty.

Poprzednie mecze:

9.kolejka: Zagłębie Sosnowiec – JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:2, 1:0, 1:2),
18. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 7:1 (2:0, 3:1, 2:0).

Łatwo i przyjemnie?

Do Nowego Targu wybierze się GKS Tychy. Tyszanie podrażnieni porażką na własnym lodzie z Re-Plast Unią Oświęcim będą chcieli odbić sobie piątkowe niepowodzenie. Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego od jakiegoś czasu są na fali wznoszącej i grają coraz lepiej. Sporo do gry wniósł powrót po kontuzji Jeana Dupuy. Niedzielny wyjazd wydaje się dla tyszan dobrą okazją do powrotu na zwycięski szlak.

Nowotarżanie przegrali w piątek w Krakowie 1:4, ale ambitnie walczyli przez cały mecz. Tym razem czeka ich mecz domowy, a w tych są znacznie groźniejsi niż w delegacjach. Andriej Gusow będzie mieć jednak do dyspozycji uszczuplony skład. Tym razem wypadł z niego Filip Wielkiewicz, który w Krakowie doznał złamania ręki po ataku Jewgienija Bodrowa. To spore osłabienie „Szarotek”, które i tak muszą radzić sobie w okrojony składzie, a przez cały sezon nie oszczędzają ich kontuzje. Zadanie Podhala wydaje się bardzo trudne, a punkty są im potrzebne jak tlen, jeśli chcą się załapać do play-offów.

Ciekawostka: Kamil Lewartowski to trzeci najbardziej zapracowany golkiper w Polskiej Hokej Lidze. „Lewar” interweniował już 537 razy.

Poprzednie mecze:

9. kolejka: TAURON Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 0:2 (0:1, 0:1, 0:0),
18. kolejka: GKS Tychy – TAURON Podhale Nowy Targ 6:1 (4:0, 1:1, 1:0).

Sanoczanie znów stawią opór?

18.00 Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia

Starcie z „Pasami” będzie dla Ciarko STS-u Sanok już czwartym spotkaniem, kiedy podkarpaccy hokeiści będą musieli radzić sobie bez pierwszego trenera po dymisji Marka Ziętary. Nie ujmując niczego Marcinowi Ćwikle, jest on tylko opcją tymczasową, a nadzieję na poprawę wyników może przynieść jedynie nazwisko nowego szkoleniowca. W trzeciej rundzie STS pokazał, iż może być drużyną groźną dla każdego. Jeżeli ekipa z grodu Grzegorza chce jednak wskoczyć na wyższy poziom, musi wystrzegać się tak katastrofalnych spotkań jak to rozegrane z Podhalem Nowy Targ.

„Szarotki” nie nastręczały za to zbyt wielu trudności Comarch Cracovii. „Pasy” pewnie dopisały do swego konta trzy punkty, choć po wyczerpującym udziale w półfinale Pucharu Kontynentalnego krakowscy kibice drżeli o formę swych ulubieńców. Również i w boju na Podkarpaciu to oni będą faworytami.

Podopieczni Rudolfa Roháčka na pewno będą chcieli zaatakować czwartą pozycję zajmowaną przez JKH GKS Jastrzębie. Przed nimi jednak znacznie więcej sportowych wyzwań niż przed jastrzębianami, którzy de facto skupiają się już tylko na zajęciu jak najlepszej lokaty przed rozpoczęciem się fazy play-off. Hokeiści ze stolicy Małopolski jeszcze w grudniu powalczą o Puchar Polski, a w styczniu czeka ich wylot do duńskiego Aalborga, gdzie czekają ich zmagania o Puchar Kontynentalny. Czy podołają oni takim wyzwaniom?

Ciekawostka: Comarch Cracovia może pochwalić się najlepszym tandemem bramkarzy w lidze. Dienis Pieriewozczikow i David Zabolotny legitymują się skutecznością 92,6% obronionych strzałów.

Poprzednie mecze:

9. kolejka: Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia 1:3 (0:2, 0:1, 1:0),
18. kolejka: Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 5:3 (2:0, 1:0, 2:3).

Ostatnie artykuły