zklepy.pl

Koniec marzeń. Polacy przegrali i nie wyszli z grupy. Ukraina wygrała turniej

Reprezentacja Polski przegrała z Koreą Południową 2:3 po dogrywce. Tym samym nasze nadzieję na wyjście z grupy zostały pogrzebane. Turniej w Sosnowcu wygrała Ukraina, która wygrała wszystkie mecze.

Reprezentacja Polski musiała wygrać by zachować szansę na awans do dalszej fazy kwalifikacji do Igrzysk. Tu wszystko zależy od decyzji IIHF odnośnie gry Rosji i Białorusi na tym turnieju. 

Pierwsza odsłona w wykonaniu Polaków pozostawiała wiele do życzenia. Koreańczycy byli szybsi, częściej byli przy krążku i oddawali więcej strzałów. Nasi reprezentanci mieli problem by zagrozić bramce Koreańczyków. Świetnie był dziś dysponowany David Zabolotny, który był dziś pewnym punktem drużyny i niejednokrotnie uratował nam skórę. W pierwszej tercji ciężko wyróżnić jakąkolwiek okazję Polaków do zdobycia bramki gdyż było ich „jak na lekarstwo”. 

Druga tercja nie zmieniła obrazu gry. Nadal stroną dominującą byli Azjaci. Mieli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki, ale albo chybiali przy wykończeniu akcji, albo też David Zabolotny popisywał się swoim refleksem. Niestety nie miał wiele do powiedzenia w 36. minucie.  Jungwook Hong wjechał pod naszą bramkę i z bliskiej odległości z bekhendu otworzył wynik spotkania.

W trzeciej tercji Polacy zyskali nieco animuszu. Wyglądali znacznie lepiej i w końcu wpadły bramki. W 48. minucie Paweł Zygmunt odebrał gumę na niebieskiej i pognał w stronę bramki rywala. Będąc tuż przed bramkarzem zagrał do Dominika Pasia, a ten bez problemu pokonał golkipera reprezentacji Korei Południowej. Niestety, ale dwie minuty później Bartosz Fraszko popełnił błąd w tercji ataku i rywale ruszyli z kontratakiem. Napastnik Korei był faulowany w sytuacji sam na sam, a sędziowie przyznali rzut karny. Do najazdu został desygnowany strzelec pierwszego gola, Jungwook Hong. Koreańczyk wykorzystał swoją szansę i dał swojej kadrze prowadzenie. Koreańczycy jednak nie nacieszyli się długo tym wynikiem. W 51. minucie krążek do bramki skierował Jakub Wanacki po dobrym podaniu Krystiana Dziubińskiego. 

Na 37 sekund przed końcem trener Robert Kalaber poprosił o czas, ale pozostawił Davida Zabolotnego na posterunku. Dopiero po chwili nasz bramkarz zjechał do boksu. Na nic zdały się eksperymenty naszego selekcjonera. Do końca meczu w regulaminowym czasie pozostał remis. W dogrywce lepsi okazali się być Koreańczycy. Na listę strzelców wpisał się Hyeong Song.

Polska – Korea Południowa 2:3D. (0:0, 0:1, 2:1, 0:1)
0:1 – Jungwook Hong – Chong-Min Lee (35:08),
1:1 – Dominik Paś – Paweł Zygmunt (47:30),
1:2 – Jungwook Hong (49:35, karny),
2:2 – Jakub Wanacki – Krystian Dziubiński, Paweł Dronia (50:02),
2:3 – Hyeong Song (63:58).

Polska: Zabolotny – Wanacki, Dronia; Fraszko, Pasiut, Wronka – Wajda, Górny; Paś, Kolusz, Dziubiński – Ciura, Jaśkiewicz; Komorski, Wałęga, Jeziorski – Zieliński, Horzelski; Zygmunt, Galant, Michalski.

Korea Południowa: Y. Seung Lee – S. Lee, D. Lee; Shin, Hong, C. Lee – Song, Nam; Kim, H. Lee, Y. Kang – Kim, Jeong; Bae, Y. Lee, H. Lee – Kong, Jee, Kim, Kim.

Najnowsze artykuły

Kiepska selekcja i porażka w przeciętnej grupie. Selekcjoner popełnił kilka błędów

Patryk Paul

Drogie bilety, kiepski marketing. Tak (nie) buduje się polski hokej

Konrad Noworyta

Polska – Ukraina 2:3. Niemal zatrzaśnięte drzwi do Igrzysk Olimpijskich

Mikołaj Pachniewski

Zostaw komentarz