zklepy.pl

Polacy lepsi od Włochów! Biało-czerwoni utrzymali się w dywizji

Polscy reprezentanci do lat 20 dokonali rzeczy niezwykłej! Wygrali oni z Włochami 4:3 i utrzymali się na poziomie IB. Naszym reprezentantom należy się ogromny szacunek, gdyż podnieśli się w trzeciej tercji mimo wyniku 2:3 dla rywali.

Polacy w pierwszej odsłonie zaprezentowali się naprawdę nieźle. Dobrze pracowali w defensywie, ograniczając się do gry z kontrataku. Włosi nie mogli sobie pozwolić na zbyt wiele. Było też kilka niezłych okazji po naszej stronie, jednak włoski bramkarz mógł mówić o dużym szczęściu.

Jego fart się skończył jednak w 16. minucie. Podczas gry w przewadze, Piotr Ciepielewski wrzucił krążek na bramkę, a zasłonięty Matthias Rindone nie zdążył zareagować wobec zmiany toru lotu krążka przez Michała Kusaka. Polacy poszli za ciosem. Dwie minuty później, Ciepielewski znów wpisał się na listę strzelców. Napastnik reprezentacji Polski urwał się obrońcom i będąc sam na sam z bramkarzem posłał gumę pomiędzy ręką a parkanem włoskiego golkipera.

Niestety, Polacy nie dotrwali z czystym kontem do końca pierwszej odsłony. Włosi wykorzystali okres gry w przewadze. Tommaso Madaschi posłał strzał w dłuższy róg i zmniejszył różnicę bramkową do jednej bramki. 

W drugiej odsłonie Włosi już mocniej przycisnęli i co chwilę zagrażali bramce Igora Tyczyńskiego. Polska defensywa w końcu pękła w 34. minucie. Alan Nobis wymanewrował naszych obrońców i strzałem z bekhendu pokonał bramkarza reprezentacji Polski. Wydawało się że po drugiej tercji będzie remis. Niestety, było jednak inaczej. Nicolo Remolato zmienił tor lotu krążka w stronę bramki, a zasłonięty Igor Tyczyński nie miał zbyt wiele szans by w porę zareagować. Stało się to na siedem sekund przed końcem. 

Polacy w trzeciej tercji ruszyli do ataku. To przyniosło skutek. W 48. minucie wyrównaliśmy za sprawą Adriana Gromadzkiego. Napastnik reprezentacji Polski mimo obrońcy na plecach, oddał strzał na bramkę w krótszy róg i pokonał bramkarza reprezentacji Włoch. Minutę później jeden z Polaków był faulowany w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Sędziowie przyznali nam rzut karny. Egzekwował go Michał Kusak. Napastnik kadry Polski dał nam prowadzenie po strzale z bekhendu. 

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem, trener Italii poprosił o czas i wycofał bramkarza. Wynik jednak się nie zmienił, oznacza to że utrzymaliśmy się w dywizji IB.

Włochy U20 – Polska U20 3:4 (1:2, 2:0, 0:2)
0:1 – Michał Kusak – Piotr Ciepielewski, Oliwier Kurnicki (15:55, 5/4),
0:2 – Piotr Ciepielewski – Michał Kusak (18:19), 
1:2 – Tommaso Madaschi – Rosario Tolomelli, Tommy Purdeller (19:58, 5/4),
2:2 – Alan Lobis – Tommaso de Luca (33:02),
3:2 – Nicolo Remolato – Enrico Larcher, Alex Egger (39:53),
3:3 – Adrian Gromadzki – Mateusz Siekierka, Kacper Rocki (47:55),
3:4 – Michał Kusak (48:15, karny).

Włochy U20: Rindone – Albis, Tolomelli; Covelli, Gschliesser, Purdeller – Gorgone, Larcher; Segafredo, Lobis, de Luca – Lacedelli, Nitz; Remolato, Egger, Madaschi – Manganelli, Garau, Girardi.

Polska U20: Tyczyński – Kurnicki, Schafer; Kusak, Kucharski, Ciepielewski – Rocki, Onak; Gromadzki, Kolat, Menc – Michalski, Chodor; Musioł, Moś, Ratajczak – Siekierka, Jonasz Hofman, Wawrzkiewicz, Jakub Hofman.

Najnowsze artykuły

Kiepska selekcja i porażka w przeciętnej grupie. Selekcjoner popełnił kilka błędów

Patryk Paul

Drogie bilety, kiepski marketing. Tak (nie) buduje się polski hokej

Konrad Noworyta

Koniec marzeń. Polacy przegrali i nie wyszli z grupy. Ukraina wygrała turniej

admin

Zostaw komentarz