Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

21. kolejka w pigułce. Tyskie starcie o fotel lidera!

Patrząc na zestaw par w 21. kolejce Polskiej Hokej Ligi, możemy spodziewać się wielu emocji. Wielu kibiców ostrzy sobie zęby na starcie GKS-u Tychy z JKH GKS-em Jastrzębie, które zadecyduje o pozycji lidera po niedzielnej serii gier.

BÓJ O FOTEL LIDERA. Jutrzejsze starcie GKS-u Tychy z JKH GKS Jastrzębie to absolutny mecz na topie PHL. Tyszanie nie zgarnęli wczoraj pełnej puli w meczu z Re-Plast Unią Oświęcim, co wobec 9-meczowej serii zwycięstw JKH stopiło ich przewagę do zaledwie jednego punktu. Mistrzowie Polski, mimo swoich problemów nie zatrzymują się i nadal robią swoje, pewnie przewodząc całej stawce. Jastrzębianie natomiast muszą być przezorni, bowiem w II rundzie przegrali mecze z GKS-em Tychy oraz Unią, niejako na własne życzenie, czy to po prezentacji wybitnej nieskuteczności, czy też po demonstracji przedszkolnych błędów w defensywie. Istnieją przesłanki, że jutro w szeregach gospodarzy nie zobaczymy Peter Novajovský’ego. Przyjezdni natomiast będą musieli obejść się bez swojego kapitana – Macieja Urbanowicza. BIlans obecnego sezonu jest po stronie hokeistów znad czeskiej granicy: w 2. kolejce zagrali oni koncertowe spotkanie, wygrywając 7:3, udowodnili także swoją wyższość w Superpucharze Polski rezultatem 3:2, przegrywając jedynie we wcześniej wspomnianym meczu, mało hokejowym wynikiem 0:1. Jutro jednak wszelkie statystyki i rekordy pójdą w kąt. Będziemy świadkami twardej walki od pierwszej do ostatniej minuty, a może i nawet rzutu karnego.

Dotychczasowe mecze:
3. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 7:3,
12. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 0:1,
Superpuchar Polski. GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 2:3.

ŁATWE TRZY PUNKTY? Katowiczanie będą gościli na własnym lodzie gości znad Bałtyku. W poprzednim starciu padł wynik 4:2 dla “GieKSy”. Rezultat może nie największy, ale w sporcie najważniejsze są trzy punkty. Styl obu ekip w tej rywalizacji pozostawiał wiele do życzenia. Od tego czasu zmieniło się sporo, szczególnie w katowickim zespole. Do klubu dołączyli: Dominik Nahunko, Mikael Kuronen (jeszcze nie zadebiutował) oraz trener Andriej Parfionow. Z klubem pożegnał się za to Filip Stoklasa, a kilka dni temu zrezygnował Piotr Sarnik. To dość znaczące zmiany. Jak na to zareagują zawodnicy? Nie będziemy kontrowersyjni, jeśli powiemy, że faworytem przed tym meczem i to zdecydowanym są zawodnicy GKS-u Katowice. Jednak zespół “Stoczni” to rywal z kategorii tych niewygodnych, o czym przekonali się choćby zawodnicy Re-Plast Unii Oświęcim. My jednak sądzimy, że podopieczni Andrieja Parfionowa są w stanie zapewnić sobie pewne zwycięstwo. Być może już jutro wystąpi Mikael Kuronen, którego jesteśmy bardzo ciekawi.

Dotychczasowy mecze:
GKH Stoczniowiec Gdańsk – GKS Katowice 2:4.

NOWE ŻYCIE UNII? Oświęcimianie w ostatnim meczu z GKS-em Tychy, pokazali się z naprawdę niezłej strony. Było widać ambicję, wolę walki i głód zwycięstwa. Wszystko to jest spowodowane przybyciem do drużyny nowego trenera, Kevina Constantina. Kanadyjski szkoleniowiec ma naprawdę świetne CV i zawodnicy będą robili wszystko by mu zaimponować. Wiadomo, ciężko przygotować zespół w dwa dni. Jak sam mówił w rozmowie z Radosławem Kozłowskim z innego hokejowego portalu, obecnie jego drużyna jest na etapie “obozu przygotowawczego”. Wyniki zejdą na drugi plan, kosztem poprawy organizacji gry. Oświęcimianie “na papierze” wyglądają na faworytów, lecz czeka ich naprawdę niewygodny rywal. Sanoczanie już niejednokrotnie udowodnili w tym sezonie, że trzeba traktować ich poważnie. Mimo, że Marek Ziętara skupia się bardziej na defensywie, to jego drużyna potrafi urwać punkty największym, jak choćby ostatnio mistrzom Polski (3:1). Dlatego oświęcimianie muszą mieć się na baczności. Ich rywale potrafią dobrze grać z kontry i na pewno będą szukać okazji w taki sposób. Jednak wierzymy w byłego szkoleniowca “Rekinów” z NHL, że będzie potrafił odpowiednio posprzątać bałagan panujący obecnie w szatni Re-Plast Unii. Widzieliśmy w ostatnim meczu z GKS-em Tychy, że Constantine tchnął w drużynę nowe życie, jednak każdy mecz to nowe rozdanie i zobaczymy czy forma wicemistrzów Polski była jednorazowym wyskokiem czy rzeczywiście atmosfera w oświęcimskiej drużynie będzie tylko szła w górę.

Dotychczasowe mecze:
3. kolejka. Re-Plast Unia Oświęcim – Ciarko STS Sanok 3:0,
12. kolejka. Ciarko STS Sanok – Re-Plast Unia Oświęcim 3:4.

ILE TO MOŻE TRWAĆ? Zagłębie Sosnowiec w piątek przegrało po raz 13 z rzędu. O ile przez pierwszą tercję sosnowiczanie prowadzili, w drugiej nastąpiła prawdziwa katastrofa i stracili pięć bramek, które przesądziły o losach meczu. Fatalna passa Zagłębia musi się kiedyś skończyć. Podopieczni Grzegorza Klicha udadzą się do Nowego Targu na mecz z Podhalem. “Szarotki” w piątek pauzowały, a powodem tego było podejrzenie zakażenia koronawirusem przez jednego z hokeistów. Wynik przeprowadzonego testu okazał się jednak negatywny i nic nie stoi na przeszkodzie, by rozegrać niedzielny mecz. Nie można jednak ukryć, że Andriej Gusow ma spory ból głowy związany ze składem, gdyż po odprawieniu zawodzących obcokrajowców i kontuzjach, są problemy ze złożeniem czterech formacji. Sosnowiczanie mimo fatalnych wyników mają fragmenty całkiem dobrej gry, ale muszą sobie poukładać w głowie pewne rzeczy, gdyż po stracie jednej bramki ich gra zaczyna się sypać i tracą kolejne trafienie hurtowo. Niedzielny mecz będzie dla nich pewnego rodzaju szansą na przełamanie, jeśli będą potrafili wykorzystać problemy kadrowe nowotarżan.

Dotychczasowe mecze:
3. kolejka. Tauron Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 2:1 po rzutach karnych,
12. kolejka. Zagłębie Sosnowiec – Tauron Podhale Nowy Targ 3:5.

PIERNIKI ZDOBĘDĄ WAWEL? KH Energa Toruń w niedzielę po tygodniowej pauzie zagra w Krakowie. Piątkowy mecz torunian z Podhalem został przełożony i mieli oni dłuższą przerwę niż Cracovia, która mierzyła się wtedy w Sanoku z STS-em, ostatecznie wygrywając 4:2. W sobotę krakowianie ogłosili podpisanie kontraktu z Brytyjczykiem Lukem Ferrarą. Reprezentant Wielkiej Brytanii prawdopodobnie wystąpi w starciu ze “Stalowymi Piernikami” i będzie realnym wzmocnieniem siły rażenia “Pasów”. Torunianie z Krakowem mają jednak bardzo dobre wspomnienia, bo w 3. kolejce wygrali tam 4:0, a świetny występ zaliczył wtedy Anton Svensson. Cracovia nie jest jednak tym samym zespołem, co na początku rozgrywek i prezentuje się z meczu na mecz lepiej. Energa wciąż jest w czubie rozgrywek, ale za jej plecami robi się coraz większy ścisk, jeśli torunianie myślą o utrzymaniu dobrej pozycji to wygrana w Krakowie jest obowiązkiem.

Dotychczasowy pojedynek:
3. kolejka. Comarch Cracovia – KH Energa Toruń 0:4.

LICZBA KOLEJKI: 1. Tyle punktów dzieli w tabeli GKS Tychy i JKH GKS Jastrzębie. Jeśli jastrzębianie w niedzielę zwyciężą w Tychach to zasiądą na fotelu lidera.

 

Ostatnie artykuły