zklepy.pl

GKS Tychy przełamał się. Wygrana z Cracovią po rzutach karnych

GKS Tychy przełamał się po dwóch porażkach z rzędu i pokonał Comarch Cracovię 4:3. Do rozstrzygnięcia meczu konieczne były rzuty karne. Te lepiej egzekwowali hokeiści z piwnego miasta. Dublet przeciwko byłemu pracodawcy zaliczył za to Alexander Younan.

Piątkowy mecz w Tychach toczył się w bardzo szybkim tempie. Obie ekipy postawiły na otwarty hokej, ale doskonale spisywali się obaj bramkarze. Interwencje Tomáša Fučíka i FIlipa Krasanovskiego sprawiły, że zarówno napastnicy, jak i kibice łapali się za głowy. Choć było blisko, gole w pierwszej tercji nie padły.

Kibice na Stadionie Zimowym na otwierającego gola musieli czekać do 28. minuty. Wtedy to krążek znalazł się w siatce, po tym, jak łyżwą skierował go tam Radosław Sawicki. Choć widać było, że ruch ten był celowy, sędziowie Przemysław Gabryszak i Wojciech Wrycza po analizie wideo zdecydowali się uznać to trafienie.

Tyszanie odpowiedzieli jednak już 58 sekund później, gdy dobre dogranie od Jakuba Bukowskiego wykorzystał Wiktor Turkin, pokonując Krasanowskiego. Nie minęły 2 minuty, a sędziowie znów musieli sprawdzić wideo, po tym, jak upadając krążek do siatki skierował Filip Komorski. W tym wypadku, także gola uznali i to tyszanie prowadzili 2:1. Jednak jeszcze przed końcem drugiej partii znów był remis, bo dobitkę wykorzystał Alexander Younan, karcąc swój były klub.

Na początku trzeciej tercji lepsze okazje mieli hokeiści Cracovii, ale niewykorzystane okazje się zemściły i to tyszanie trafili do bramki. Dwójkową kontrę zwieńczył Bukowski, któremu idealnie dograł Gościński. Kolejne minuty to próby krakowian, ale niezbyt udane. Czas upływał, a wynik się nie zmieniał. W końcówce goście podjęli próbę wycofania bramkarza, która przyniosła efekt! Krążek w sporym zamieszaniu trafił do Younana, a ten płaskim strzałem zaskoczył zasłoniętego Fučíka.

W dogrywce na lodzie działo się sporo, ale znów w rolach głównych wystąpili obaj bramkarze. Wobec braku złotego gola, niezbędne były rzuty karne.

GKS Tychy – Comarch Cracovia 4:3 po karnych (0:0, 2:2, 1:1, d. 0:0, k. 3:2)
0:1 – Radosław Sawicki – Tomáš Vildumetz (27:14),
1:1 – Wiktor Turkin – Jakub Bukowski, August Nilsson (28:12),
2:1 – Filip Komorski – Christian Mroczkowski (30:22),
2:2 – Alexander Younan – Radosław Sawicki, Tomáš Vildumetz (36:04),
3:2 – Jakub Bukowski – Mateusz Gościński (44:27),
3:3 – Alexander Younan (59:49, 6/5),
4:3 – Jakub Bukowski (DRZK).

Karne: Vildumetz (-), Turkin (+), Raška (+), Padakin (-), Lundgren (-), Jeziorski (+), Younan (+), Bukowski (+), Latal (-)

GKS: Fučík – Jaśkiewicz, Kaskinen; Korenczuk, Komorski, Łyszczarczyk – Pociecha, Ciura; Mroczkowski, Rác, Bukowski– Bryk, Nilsson; Gościński, Turkin, Padakin – Krzyżek, Bizacki; Ubowski, Galant, Marzec.

Cracovia: Krasanovský – Ježek, Žůrek; Látal, Raška, Špaček – Younan, Kunst; Kasperlik, Lundgren, Berling – Jalasvaara, Krenželok; Brynkus, Sawicki, Vilmudetz – Jaracz, Bieniek; Sterbenz, Dziurdzia, Mocarski.

Najnowsze artykuły

Comarch Cracovia wygrywa po karnych! Udany powrót Łyszczarczyka po kontuzji

admin

KH Energa Toruń z czystym kontem w Sanoku. 7 goli torunian

Mikołaj Pachniewski

Jastrzębski walec zatrzymany! Re-Plast Unia przerwała serię

Mikołaj Pachniewski

Zostaw komentarz