Znajdziesz nas też tutaj:

Kącik typerski

Kącik typerski. Kompromitacji Petráska ciąg dalszy?

Minimalnie zabrakło nam do trafienia pięknego kursu w niedzielny wieczór. Dziś wybieramy nieco bezpieczniejsze typy i liczymy na łatwy profit!

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie, godz. 18.

Wicelider podejmie lidera. Spotkania tych ekip w tym sezonie przynosiły zwykle wiele bramek i wysokie wygrane jastrzębian. Tyszanie wygrali tylko raz. Nie trzeba nikogo przekonywać o tym, jak bardzo ważny jest to mecz. Różnica w tabeli to cztery punkty, jeśli wygrają przyjezdni to z dużą dozą prawdopodobieństwa oni zajmą pierwszą lokatę na koniec sezonu zasadniczego. Jeśli wygrają “Trójkolorowi” to ich strata do fotelu lidera zmniejszy się do zaledwie “oczka” i wszystko jeszcze będzie możliwe. Tyszanie wciąż oczekują na przyjazd Paula Szczechury, ale do składu powrócić ma Alex Tonge, który odbywał kwarantannę. Jastrzębianie natomiast bez wzmocnień, ale z kapitanem – Maciejem Urbanowiczem, który wrócił po kontuzji, powoli wchodzą na odpowiednie obroty i są jednym z faworytów do mistrzostwa.

Co obstawiać?

Spory udział w sukcesach JKH w tym sezonie ma Zackary Phillips. Kanadyjczyk w 28 meczach zapisał przy swoim nazwisku 35 punktów za 14 bramek i 21 asyst. Znakomicie rozumie się on z Markiem Hovorką, a także wychodzi na lód podczas każdej przewagi podopiecznych Róberta Kalabera. Śmiało możemy zakładać, że jeśli przyjezdni zdobędą dziś przynajmniej dwie bramki to na pewno będzie w nie zamieszany sympatyczny Kanadyjczyk. Kurs może nie jest zbyt wysoki, ale Phillips nie powinien nas zawieść. Owszem zdarzają mu się mecze, w których wcale nie punktuje, ale po małym kryzysie napastnik JKH powoli wraca do formy z początku rozgrywek.

Typ: Zackary Phillips powyżej 0,5 punktu
Kurs: 1,40.

KH Energa Toruń – Comarch Cracovia, godz. 18:30.

Torunianie wciąż dzielnie trzymają się w czubie tabeli, a ich ostatnie zwycięstwo w Nowym Targu było niezwykle cenne. “Stalowe Pierniki” mimo problemów zdrowotnych stawiają czoła rywalom z najwyższej półki. Do składu mają jednak wrócić Adrian Jaworski oraz Kamil Kalinowski, a swój debiut w PHL zaliczy Elias Elomaa. Po stronie Cracovii natomiast liczna armia zaciężna doznała szokującej porażki z Ciarko STS-em Sanok. Spora w tym “zasługa” Michaela Petráska, który spisuje się fatalnie i “Pasy” nie mogą liczyć na wsparcie swojego bramkarza. We wspomnianym meczu z beniaminkiem interweniował z zaledwie 81% skutecznością. To za mało, by Cracovia mogła liczyć na coś więcej. Albo Czech zostanie przywrócony do pionu, albo w ostatnich dniach okienka transferowego do Krakowa zawita nowy golkiper.

Co obstawiać?

Minimalnym faworytem tego starcia wydają się torunianie. My jednak decydujemy się na zakład związany z bramkarzami, wspomniany już Petrásek szału nie robi. Broni bardzo niepewnie, a stracone bramki zwykle obciążają jego konto. Po drugiej stronie Anton Svensson, który zanotował pięć czystych kont, i który po chwilowym kryzysie prezentuje się, jak na początku sezonu. Typujemy, że Szwed dziś zaprezentuje się o klasę lepiej od Czecha i zachowa lepszy procent obronionych strzałów.

Typ: Anton Svensson wyższy procent obronionych strzałów.
Kurs: 1,85.

 

Ostatnie artykuły