Kolejka w pigułce. Rok 2020 zakończymy z przytupem?

Jaki był 2020? Piękny to był rok. Nie zapomnimy go nigdy. Jednak nie chcielibyśmy, żeby 2021 wyglądał podobnie. Jutrzejsza kolejka będzie ostatnia przed świętami. Potem czeka nas tylko Puchar Polski. Dlatego życzymy sobie i wam, żebyśmy zapamiętali dobrze ostatnie mecze w tym roku kalendarzowym, poprzez mecze na wysokim sportowo poziomie.

ZAKOŃCZYĆ ROK Z GODNOŚCIĄ. W piątkowy wieczór o 18:30, odbędzie się mecz nazywany przez kibiców “Meczem Przyjaźni”. Wzięło się to stąd, iż kibice obu drużyn mają sztamę, natomiast hokeiści niekoniecznie. W tej rywalizacji przeważnie iskrzy. Dowodem tego była bójka pomiędzy Jeanem Dupuyem a Richardem Nejezchlebem. Tyszanie po kilku kiepskich meczach, w Nowym Targu zaprezentowali się naprawdę nieźle. Szczególnie druga i trzecia tercja była dobra w ich wykonaniu, a czyste konto zachowane przez Johna Murraya, tylko potwierdza niezły występ w wykonaniu mistrzów Polski. Do drużyny w ostatnim czasie dołączył Konsta Mesikämmen, który ma być wzmocnieniem formacji defensywnej. Krakowianie natomiast w ostatniej kolejce rozgromili GKH Stoczniowiec Gdańsk 8:1. Jednak zwycięstwo z outsiderem niewiele może powiedzieć o dyspozycji drużyny. Dobrze do drużyny wpasował się Luke Ferrara, który po czterech kolejkach na swoim koncie ma już trzy bramki. Ponadto sama gra Comarch Cracovii wygląda coraz lepiej, więc w fazie play-off może być to ciężki przeciwnik. W piątek możemy być świadkami dobrego widowiska. Nie tylko patrząc przez pryzmat sportowy. Wierzymy, że sędziowie będą w dobrej formie, bo czeka ich nie lada wyzwanie. W obecnym sezonie dwukrotnie lepsi byli trójkolorowi. Czy zakończą rok 2020 jak na mistrza przystało? O tym przekonamy się już jutro.

Dotychczasowe spotkania:
6. kolejka: GKS Tychy – Comarch Cracovia 5:4,
15. kolejka: Comarch Cracovia – GKS Tychy 2:4.

SANOCZANIE PRZYBLIŻĄ SIĘ DO PLAYOFFÓW? Już jutro starcie bezpośrednich rywali o miejsce w czołowej ósemce. Ciarko STS Sanok podejmie na własnym terenie drużynę Zagłębia Sosnowiec. Sanoczanie od pięciu meczów wygrali tylko raz, 3:1 z GKS-em Tychy. Ich forma ostatnio nie przekonuje, a najgorzej wygląda formacja defensywna. Obrońcy popełniają wiele błędów przed własną bramką i mimo świetnej postawy Patrika Spěšnýego, rywale często korzystają z ich prezentów. Ciężko określić na jakim etapie jest drużyna z Sosnowca. Po ostatnich transferach wygląda to nieco lepiej, a w poprzedniej kolejce urwali punkty wyżej notowanym torunianom. Ciężko jednak stwierdzić w jakim stanie mentalnym są gracze Zagłębia. Ostatni mecz wygrali… 2 października. Zatem pozostają ponad dwa miesiące bez zwycięstwa. Jednak bezpośrednie starcia pomiędzy tymi drużynami są zwykle zacięte i wyrównane. Dotychczas padały wyniki 1:0 i 2:1 na korzyść podopiecznych Marka Ziętary. Jeśli sosnowiczanie chcą myśleć o awansie do czołowej ósemki, to zapewnienie sobie trzech punktów w tym spotkaniu jest obowiązkowe.

Dotychczasowe spotkania:
6. kolejka: Ciarko STS Sanok – Zagłębie Sosnowiec 1:0,
15. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – Ciarko STS Sanok 1:2.

ODBĘBNIĆ OBOWIĄZEK. Stoczniowiec Gdańsk w derbach Pomorza podejmie KH Energę Toruń. Nie można jednak spodziewać się wielkich emocji wzorem ubiegłych lat. Torunianie we wtorek przegrali 3:4 w Nowym Targu, ale wciąż zajmują trzecią pozycję. Wygrana w ostatnim meczu przed przerwą jest dla nich obowiązkiem i szansą na poprawienie zdobyczy punktowej poszczególnych zawodników, jak i bilansu bramkowego. Przerwa w rozgrywkach nie oznacza jednak przerwy dla torunian, bowiem w planach trenera Czucha są ciężkie treningi, które mają przygotować drużynę na mecz półfinałowy Pucharu Polski, który odbędzie się 27 grudnia w Jastrzębiu-Zdroju. Ostatnie spotkania pokazały, że “Stalowe Pierniki” odczuwają już trudny długich i częstych podróży na południe Polski i z wytęsknieniem oczekują pauzy w ligowych rozgrywkach. Faworyt piątkowego starcia jest tylko jeden, chociaż pierwszy mecz w Gdańsku pokazał, że Stoczniowiec potrafi być niewygodnym rywalem, bowiem długo świetnie w bramce spisywał się Michał Kieler. Dobra postawa reprezentanta Polski będzie kluczowa dla przebiegu spotkania. Gdańszczanie jednak w ostatnio z meczu na mecz grają coraz gorzej. Oni także potrzebują nieco oddechu po czterech meczach w ciągu ostatniego tygodnia. Wydaje się, więc, że czeka nas “odbębnienie” obowiązku i dopisanie trzech punktów do tabeli dla torunian, ale wszystko zweryfikuje lód.

Dotychczasowe spotkania:
6. kolejka: GKH Stoczniowiec Gdańsk – KH Energa Toruń 2:3,
15. kolejka: KH Energa Toruń – GKH Stoczniowiec Gdańsk 6:0.

OSTATNIA SZANSA W TYM ROKU. Katowiczanie stają przed ostatnią szansą na dokonanie wyczynu, o jaki chciałby pokusić się każdy zespół w lidze. Chodzi oczywiście o zatrzymanie lidera z Jastrzębia-Zdroju, który ostatnio przedłużył swoją passę do 12 zwycięstw z rzędu. Katowiczanie wyraźnie odżyli pod wodzą Andrieja Parfionowa, choć w ostatnią niedzielę musieli uznać wyższość Unii Oświęcim po jednobramkowym meczu. Nie zmienia to jednak faktu, że znajdują się oni w formie zdecydowanie lepszej, aniżeli miało to miejsce podczas dwóch ostatnich spotkań z JKH. Z każdym kolejnym meczem przed jastrzębianami rosną coraz większe oczekiwania. Powrót po nadchodzącej przerwie pokaże, czy podołają im oni zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Zanim do niej jednak dojdzie, czeka ich ostatni ligowy pojedynek na Jastorze w 2020 roku. Stwierdzenie, że to JKH jest faworytem, byłoby nadzwyczaj banalne. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na dobrą formę Patryka Krężołka oraz osobę Mikaela Kuronena, który po dwóch rozegranych spotkaniach wciąż czeka na premierowe trafienie. Defensywa JKH doczekała się natomiast wzmocnienia w osobie Ēriksa Ševčenki. Należy przyznać, że mimo zaledwie dwóch rozegranych spotkań, jego współpraca z Jiřím Klimíčkiem wygląda nad wyraz obiecująco. Możemy być pewni jednego: czeka nas niezwykle zacięte starcie, a gospodarze muszą dać z siebie maksimum, jeżeli myślą o przedłużeniu swego rekordu.

Dotychczasowe spotkania:
6. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 3:1
15. kolejka: GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 2:5

SPOTKANIE DWÓCH WIELKICH TRENERÓW. Rozstrzygnięcie tego meczu może mieć kluczowy wpływ na układ tabeli, jaki będziemy podziwiali co najmniej do 5 stycznia. Mimo wszystko, większa presja ciąży jednak na Andrieju Gusowie. W końcu pracuje on z zespołem od początku sezonu, a jego wyniki można nazwać w najlepszym wypadku przeciętnymi. Kevin Constantine, mimo że wydaje się być opcją krótkoterminową, ma o wiele większy kredyt zaufania. Zwłaszcza, że klub z Chemików 4 zakontraktował już Bretta McKenzie’ego, który ma solidne papiery na zostanie absolutną gwiazdą Polskiej Hokej Ligi. Ponadto, trwają intensywne poszukiwania nowego defensora. W ostatnim meczu z katowicką GieKSą Unici dali swym kibicom promyk nadziei, że zespół zdaje się wracać na właściwe tory. Nowotarżanie mają natomiast za sobą rozczarowujący mecz z dołującym ostatnio GKS-em Tychy. Przed meczem wydaje się, że to oświęcimianie mają wyższe notowania, ale wszystko zweryfikuje lód.

Dotychczasowe spotkania:
6. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – Tauron KH Podhale Nowy Targ 4:3
15. kolejka: Tauron KH Podhale Nowy Targ – Re-Plast Unia Oświęcim 4:2

LICZBA KOLEJKI: 16. Tyle porażek z rzędu mają na koncie hokeiści Zagłębia Sosnowiec. W niedzielę byli naprawdę blisko pokonania KH Energi Toruń. Teraz zagrają w Sanoku i ten mecz muszą wygrać za trzy punkty, by myśleć jeszcze o odrobieniu straty do sanoczan i awansie do fazy play-off.