Znajdziesz nas też tutaj:

Wywiady

Kowalówka: Jeden błąd może zdecydować o wyniku

Re-Plast Unia Oświęcim pokonała Ciarko STS Sanok 6:1. Kluczowa okazała się być druga tercja tego spotkania, w której to oświęcimianie zaaplikowali rywalom trzy bramki. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Sebastian Kowalówka, z którym rozmawialiśmy o tym meczu, a także o nadchodzącym Pucharze Polski.

Oświęcimianie mecz rozpoczęli od straconej bramki. Wówczas na listę strzelców wpisał się Julius Marva. Szybko jednak podopieczni Toma Coolena zdołali obrócić losy tej rywalizacji. Jeszcze podczas pierwszej odsłony, gospodarze wypracowali sobie jednobramkową zaliczkę, a po drugiej tercji wygrywali już 4:1. 

– Fajnie że wygraliśmy. Cieszymy się z trzech punktów. Po wyniku można powiedzieć, że był to łatwy mecz, ale tak nie było. Zdobyliśmy sześć bramek, zrobiliśmy dużą przewagę, grało się spokojnie. Rywale na początku oddali chyba jeden strzał i od razu zdobyli bramkę. Sanoczanie wtedy praktycznie nie wychodzili z tercji, raz udało im się uciec i nas skarcili. To już jednak za nami, cieszymy się ze zwycięstwa i skupiamy się już na Pucharze Polski – powiedział Sebastian Kowalówka.

Już 27 grudnia Re-Plast Unia Oświęcim zmierzy się z Comarch Cracovią w ramach półfinału Pucharu Polski. Oświęcimianie z pewnością nie zlekceważą szansy na zdobycie trofeum i będą przygotowani na trudne starcie w derbowym pojedynku.

– Mimo, że przed nami okres świąteczny, to my nie przestajemy pracować. Jeszcze mamy treningi, potem dwa dni wolnego. Na lód wracamy w pierwszy dzień świąt. Będziemy się przygotowywali stricte na mecz z Comarch Cracovią i będziemy robili wszystko, żeby wygrać ten półfinał – stwierdził strzelec dwóch bramek w meczu z Ciarko STS-em Sanok.

Biało-niebiescy dwa ostatnie finały Puchary Polski przegrywali. Dwukrotnie lepsi okazywali się być zawodnicy JKH GKS-u Jastrzębie. Co więc trzeba zrobić, by przełamać złą passę i zdobyć upragnione trofeum?

– Jeśli zagramy tak jak gramy teraz, to nasze szanse są większe. Gramy super w obronie, praktycznie całą formacją, ponadto Clarke który jest ostatnio w dobrej formie z pewnością nam pomoże. W półfinale trzeba dać z siebie sto a nawet sto pięćdziesiąt procent zaangażowania. To tylko jeden mecz i być może jeden gol albo jeden błąd zdecydować o całym wyniku. Myślę, że będzie to trudne wyzwanie, ale trzeba być pozytywnie nastawionym – stwierdził popularny “Kowal”.

Jak kończący się już rok ocenia napastnik biało-niebieskich? Z jednej strony poprzedni sezon nie ułożył się po myśli oświęcimian. Zaś z drugiej obecny sezon wygląda zgoła inaczej i wydaje się, że liderzy tabeli zażegnali kryzys z poprzedniej kampanii.

– O zeszłym sezonie już zapomniałem. W tym wszystko układa się pozytywnie. Wygląda to bardzo dobrze, gra drużyny może się podobać. Atmosfera jest świetna, a my, trenerzy i prezesi trzymamy się razem. Myślę, że idziemy w jednym kierunku – podsumował 35-latek.

(fot. unia-oswiecim.pl)


betclic

Ostatnie artykuły