Znajdziesz nas też tutaj:

Felietony

Nowe cele, znajome twarze, wyższe cele

GKS Katowice od lat bezskutecznie walczy o tytuł mistrza Polski. Przed nadchodzącym sezonem zdecydowano się na ściągnięcie kilku zawodników, mających stanowić nową jakość drużyny. Zeszły sezon to porażka, jednak czy nadchodzący będzie lepszy?

Czwarte miejsce? Porażka…

W zeszłym sezonie od początku widać było, że coś nie gra w GKS-ie Katowice, czego efektem było zwolnienie Piotra Sarnika. Do roli ratownika powołany został Andriej Parfionow. Efekt? Brak medalu i kolejny rok „w plecy”. Katowiczanie od lat znajdują się w ścisłej czołówce naszej ligi. Co sezon jednak brakuje przysłowiowej kropki na „i”. GieKSa najbliżej mistrzostwa była w sezonie 2017/2018. Wtedy po bardzo efektownym sezonie zasadniczym przyszło im się zmierzyć w finale z GKS-em Tychy, czyli największym lokalnym rywalem. Podopieczni Toma Coolena przegrali wtedy po pięciu meczach. Jednak warto pamiętać, że kanadyjski szkoleniowiec nie mógł liczyć na wszystkich swoich liderów, gdyż mieli oni kłopoty zdrowotne.

Zeszły sezon to porażka na całej linii. Brak awansu do Pucharu Polski i czwarte miejsce po sezonie należy traktować w kategoriach zawodu. O tym, jak bardzo pechowy był to rok dla katowiczan świadczy fakt, że ze wszystkich transferów „last minute” wypalił tylko Andriej Stiepanow, który brał ciężar gry drużyny na swoje barki. Tuż przed fazą play-off z gry wypadł snajper – Patryk Krężołek. Wygrany ćwierćfinał z Re-Plast Unią Oświęcim to wszystko, na co było stać podopiecznych Andrieja Parfionowa.

W przyszłym sezonie kibice życzyliby sobie z pewnością nawiązania do roku 2018, gdzie katowicka drużyna była w walce o złoto, a kilka miesięcy później odniosła sukces w Pucharze Kontynentalnym.

Nowy-stary skład

Katowiccy włodarze zdecydowali się wymienić skład. Zrezygnowano z usług zawodników, którzy mieli być liderami, a nimi nie zostali. Jesse Rohtla sprawił chyba największy zawód. Zawodnik, który znany był ze swojej solidności, w zeszłej kampanii był cieniem samego siebie. Pożegnano też Juraja Šimbocha, który dobre mecze przeplatał słabszymi. Na szczęście nie zobaczymy już w naszej lidze Tomáša Kubalíka, którego największym atutem był fakt, iż jego młodszy brat gra w NHL.

Powrót starej gwardii do Katowic może okazać się bardzo udanym posunięciem. Patryk Wronka, Mateusz Bepierszcz, Jakub Wanacki i Jacek Płachta mają wnieść nową jakość do drużyny. Wszyscy trzej zawodnicy mają za sobą niezbyt udany sezony. „Wronczes” doznał kontuzji grając dla GKS-u Tychy i zanim wrócił do optymalnej dyspozycji musiało minąć trochę czasu. „Becyc” poprawił nieco swoje statystyki względem poprzedniego sezonu, ale oczekiwania wobec niego w Nowym Targu były większe. Zaś Wanacki wypadł na niemal cały sezon, a ostatecznie nie znalazł uznania w oczach Kevina Constantine’a i zdecydował się na powrót do stolicy województwa śląskiego. „Nowe życie” ma im dać Jacek Płachta, który miał już okazję pracować z tymi zawodnikami w reprezentacji Polski.

Ciekawym transferem może być też ściągnięcie Johna Murraya, który ma za sobą bardzo udane występy w biało-czerwonych barwach w Bratysławie. To dzięki jego postawie nasza dyscyplina przeżyła (chwilowy) medialny rozkwit, kiedy pokonaliśmy Białoruś. Mimo tego, że w GKS-ie Tychy został odstawiony na boczny tor, to komentarze osób blisko związane z tyskim klubem wskazują na to, że rotacja wśród bramkarzy była niepotrzebnym manewrem. Wiemy jedno – John Murray mimo wieku, nadal potrafi zachwycić refleksem. Grając pod presją, czuje się jak ryba w wodzie. Im większa stawka meczu, tym lepiej broni.

Wydaje się jednak, że podopieczni Jacka Płachta mają dość wąską kadrę. To – na tę chwilę – największy mankament tego zespołu. W Katowicach powinni rozejrzeć się jeszcze za kilkoma zawodnikami, gdyż hokej to sport kontaktowy, a o kontuzje nietrudno.

Potrzebne zgranie

Katowiczanie okres przygotowawczy mieli, sądząc po wynikach, mierny. Na dziewięć meczów sparingowych, udało im się wygrać zaledwie trzy. Jednak mecze towarzyskie są w głównej mierze po to, by testować, analizować, sprawdzać i zmieniać. Prawdziwym sprawdzianem podopiecznych Jacka Płachty będą bez wątpienia potyczki ligowe.

Na papierze hokeiści GieKSy wyglądają naprawdę dobrze. Jaka jednak okaże się rzeczywistość? Czy GKS Katowice zakończy sezon z medalem? Póki co jest zbyt dużo niewiadomych. Jednak ta drużyna ma potencjał na bardzo dobry wynik w nadchodzącej kampanii. Potrzebna ku temu jest przede wszystkim nieco dłuższa ławka, by uniknąć gry na trzy formacje. O tym jak ważny jest szeroki skład, były selekcjoner naszej reprezentacji przekonał się w sezonie 2011/2012 prowadząc GKS Tychy, gdy miał problemy ze skompletowaniem trzech pełnych formacji.

Trzech liderów:

  • Grzegorz Pasiut

Środkowy GKS-u Katowice w zeszłym sezonie pokazał, że nadal ma to „coś”. Zachwycił przede wszystkim w ćwierćfinale play-off z Re-Plast Unią Oświęcim. Jeśli tylko zdrowie mu pozwoli, może stanowić ogromny problem dla rywala. Charakteryzuje się świetnym przeglądem pola i dysponuje silnym strzałem z nadgarstka. Jeden z lepszych napastników na polskich taflach.

MG-5405-Dx-O2

  • Patryk Wronka

Popularny „Wronczes” ma za sobą roczny pobyt w Tychach, spędzony po próbie podbicia Wysp Brytyjskich i Francji. Do Katowic wraca jednak jako były lider tej drużyny i naszym zdaniem ma wszelkie predyspozycje by nim ponownie zostać. Najlepszą cechą Patryka Wronki jest zdecydowanie jego szybkość. Potrafi momentalnie znaleźć się pod bramką rywala. Jest to także zawodnik, któremu nie można odmówić kreatywności.

WYWIAD] Patryk Wronka: „Do końca będzie ostra walka, potrzeba tutaj charakteru” | GieKSa.pl

  • Bartosz Fraszko

26-letni torunianin ma za sobą udany sezon. W Katowicach występuje od sezonu 2017/2018, z roczną przerwą. To właśnie na Górnym Śląsku święcił największe triumfy w swojej karierze. Zdobył bowiem srebrny i brązowy medal.. W zeszłym sezonie był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem GieKSy. Potrafi zaskoczyć mocnym i celnym strzałem z nadgarstka, ale też potrafi obsłużyć kolegów dobrym podaniem.

MG-5406-Dx-O2

Nasz typ:

Nowy trener może wprowadzić nową jakość do drużyny. Jest on zmotywowany by udowodnić swoją wartość w Polsce. Zawodnicy, którzy dołączyli do GieKSy, przy odpowiednim zgraniu mogą stanowić postrach całej ligi. Potrzeba jednak jeszcze kilku zawodników by skład był nieco bardziej wyrównany i nie było w nim słabych elementów. Na chwilę obecną uważamy, że katowiczanie są kandydatem do medalu. Z jakiego kruszcu on będzie? O tym przekonamy się za kilka miesięcy. Jeśli jednak spojrzymy na obecny skład, to widzimy w nim potencjał na walkę o czołowe miejsca na koniec sezonu. W lidze są jednak drużyny lepsze kadrowo i organizacyjnie, więc może się okazać, że hokeiści z Katowic na kolejnego mistrza poczekają o rok dłużej.

Transfery do klubu:

John Murray – bramkarz – GKS Tychy
Jakub Wanacki – obrońca – Re-Plast Unia Oświęcim
Dawid Musioł – obrońca – Comarch Cracovia
Carl Hudson – obrońca – Eispiraten Crimmitschau (1. liga niemiecka)
Mateusz Rompkowski – obrońca – GKS Stoczniowiec Gdańsk
Aleksandr Jakimienko – obrońca – Torpedo-Gorki Niżny Nowogród (WHL – Rosja)
Mateusz Bepierszcz – napastnik – Podhale Nowy Targ
Patryk Wronka – napastnik – GKS Tychy
Igor Smal – napastnik – Zagłębie Sosnowiec
Matias Lehtonen – napastnik – HK Dukla Michalovce (ekstraliga słowacka)

Transfery z klubu:

Juraj Šimboch – bramkarz – EHC Lustenau
Mateusz Zieliński – obrońca – KH Energa Toruń
Jānis Andersons – obrońca – HK MSK Żar nad Hronem (1. liga słowacka)
Kiriłł Lamin – obrońca – Witiaź Podolsk (KHL – Rosja)
Miika Franssila – obrońca – koniec kariery
Jyri Marttinen – obrońca – Drakars de Caen (1. liga francuska)
Tomáš Kubalík – napastnik – Albatros de Brest (1. liga francuska)
Mikael Kuronen – napastnik – Les Aigles de Nice (ekstraliga francuska)
Jesse Rohtla – napastnik – powrót do Finlandii
Dariusz Wanat – napastnik – Re-Plast Unia Oświęcim
Kamil Paszek – napastnik – Re-Plast Unia Oświęcim
Dominik Nahunko – napastnik – Zagłębie Sosnowiec
Filip Starzyński – napastnik – GKS Tychy
Andriej Stiepanow – napastnik – szuka klubu
Mateusz Adamus – napastnik – KS Katowice Naprzód Janów

Sparingi:

GKS Katowice – Podhale Nowy Targ 5:2 (10.08)
GKS Katowice – GKS Tychy 3:4 k. (13:08)
GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 1:4 (14.08)
GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 2:1 (15.08)
GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 2:4 (20.08)
Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 4:1 (24.08)
Podhale Nowy Targ – GKS Katowice 4:3 (27.08)
GKS Katowice – GKS Tychy 3:2 (03.09)
GKS Katowice – KH Energa Toruń 0:4 (04.09)

Ostatnie artykuły