zklepy.pl

Protest PZU Podhala przyćmił wygraną GKS-u Katowice

Hokeiści PZU Podhala Nowy Targ nie wyszli na rozgrzewkę i opóźnili wyjście na mecz w związku z zaległościami finansowymi. Mimo to ekipa spod Gorców dzielnie walczyła z mistrzem Polski, przegrywając jednak aż 2:6.

Wtorkowy mecz rozpoczął się w atmosferze niemałego skandalu i konsternacji. Nowotarżanie nie wyszli bowiem wcale na rozgrzewkę, a na spotkanie z 5-minutowym opóźnieniem, co skutkowało dla nich karą techniczną za opóźnianie gry. Powód? Zaległości w wypłatach dla nowotarskich hokeistów. Gdy “Szarotki” w końcu pojawiły się na lodzie, z trybun “Satelity” słychać było gromkie brawa.

Mecz doskonale mógł rozpocząć Patryk Wronka, ale reprezentant Polski nie wykorzystał prezentu ze strony Delmasa i nie pokonał Michała Kielera z najbliższej odległości. Chwilę później było już jednak 0:1, gdy spod niebieskiej precyzyjnie uderzył Phil Kiss.

Gospodarze wyrównali 1,5 minuty później, a konkretniej uczynił to Ryan Cook, dla którego był to drugi mecz z rzędu z golem. Kolejne trafienia padły dopiero w drugiej tercji. Znów to nowotarżanie prowadzili, bo sytuację sam na sam z Kielerem wykorzystał Damian Kapica. Ponownie jednak GieKSa odpowiedziała bardzo szybko. Wyrównał Joona Monto, który w 29. minucie miał już na koncie dublet.

Przyjezdni nie odstawali od mistrzów Polski i szukali wyrównania, ale na początku trzeciej odsłony katowiczanie podkręcili tempo i zdobyli dwa gole w ciągu 18 sekund, zapewniając sobie bezpieczne prowadzenie.

GKS Katowice – PZU Podhale Nowy Targ 6:2 (1:1, 2:1, 3:0)
0:1 – Phil Kiss – Patryk Wronka, Damian Kapica (03:14),
1:1 – Ryan Cook – Sam Marklund, Benjamin Sokay (04:41),
1:2 – Damian Kapica – Filip Wielkiewicz (20:14),
2:2 – Joona Monto – Miro Lehtimaki, Aleksi Varttinen (21:00),
3:2 – Joona Monto – Miro Lehtimaki, Olli Iisakka (28:48),
4:2 – Sam Marklund – Benjamin Sokay, Hampus Olsson (41:37),
5:2 – Mateusz Bepierszcz – Mateusz Michalski, Igor Smal (41:55),
6:2 – Bartosz Fraszko – Grzegorz Pasiut (58:14, do pustej bramki).

GKS: Murray – Delmas, Maciaś; Marklund, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Koponen, Iisakka, Monto, Olsson – Wanacki, Cook; Lehtimaki, Sokay, Hitosato – Kowalczuk, Lebek; Bepierszcz, Smal, Michalski.

PZU Podhale: Horawski – Pangiełow-Jułdaszew, Tomasik; Kapica, Wronka, Wielkiewicz – Kiss, Horzelski; Szczechura, Lorraine, Cichy – Załamaj, Słowakiewicz; Szczerba, Neupeuer, Worwa – Słowakiewicz, Paranica, Saroka, Kamiński.

Najnowsze artykuły

PZU Podhale. Dwa powroty i kolejna kontuzja

Mikołaj Pachniewski

Bizub nie uchronił Podhala przed porażką. GieKSa z trzema punktami

Osiem porażek z rzędu. Kibice mają dość

Redakcja

Zostaw komentarz