Znajdziesz nas też tutaj:

Hokej zagraniczny

„The Habs” po raz pierwszy w finale od 28 lat! Puchar Stanleya nie dla Golden Knights

O nieprzewidywalności hokeja na lodzie przekonywaliśmy się w tym sezonie już niejednokrotnie; nikt nie przypuszczał jednak, że pierwszym finalistą Pucharu Stanleya zostanie… najniżej rozstawiona drużyna z dywizji kanadyjskiej. Montreal Canadiens wznieśli się jednak na wyżyny swoich umiejętności, eliminując Vegas Golden Knights.

Pierwsza tercja miała nieco senny przebieg, lecz ożywiła ją  znacznie otwierająca wynik bramka Shea Webera. Alec Martinez zanotował fatalną stratę, wybijając w osłabieniu krążek bekhendem, a ten z dziecinną łatwością został przejęty przez 35-letniego Kanadyjczyka. Weber huknął bez namysłu, nie dając szans Robinowi Lehnerowi. Na odpowiedź „Złotych Rycerzy” nie trzeba było jednak czekać zbyt długo. Błyskawiczne wyrównanie zapewnił bowiem Reilly Smith, który błysnął niezłą koordynacją, przekierowując krążek po strzale Theodore’a.

Ponownie prowadzenie „The Habs” w drugiej odsłonie zapewniło jedno z odkryć tegorocznych play-offów – Cole Caufield. Hokeista rozgrywający swój pierwszy profesjonalny sezon nic nie robił sobie ze ścisłej asysty jednego z rywali, ze sporym spokojem pokonując bramkarza. Canadiens bezpiecznie dowieźli bezpieczny wynik aż do końca drugiej tercji, w czym spora zasługa Careya Price’a.

Tuż po rozpoczęciu ostatnich dwudziestu minut musiał on jednak skapitulować po dobitce Aleca Martineza. Ostatecznie do wyłonienia zwycięzcy niezbędna okazała się być dogrywka, a tam po pieczętujące awans zwycięstwo sięgnęli Kanadyjczycy. Artturi Lehkonen zwieńczył dwójkową akcję przeprowadzoną wespół z Phillipem Danaultem, niespełna 15 sekund po wybornej okazji zmarnowanej przez Maxa Pacioretty’ego – byłego wieloletniego strzelca Canadiens.

Hokeiści z Montrealu meldują się w finale Pucharu Stanleya po raz pierwszy od 1993 roku. Wówczas Canadiens pokonali w pięciu spotkaniach Los Angeles Kings, a do zwycięstwa poprowadził ich niezrównany Patrick Roy. Wszyscy kibice „The Habs” liczą, że Carey Price pójdzie w ślady jednej z legend klubu.

Jeszcze dzisiejszej nocy poznamy nadchodzących rywali ekipy z Montrealu. W siódmym meczu serii zmierzą się ze sobą hokeiści Tampa Bay Lightning oraz New York Islanders. Przypomnijmy, że obrońcą tytułu jest „Błyskawica”.

Montreal Canadiens – Vegas Golden Knights 3:2 (1:1, 1:0, 0:1, 1:0 d.)
1:0 – Shea Weber (14:06, 5/4),
1:1 – Reilly Smith – Shea Theodore, William Karlsson (14:54),
2:1 – Cole Caufield – Joel Edmundson, Jeff Petry (29:36),
2:2 – Alec Martinez – Alex Pietrangelo, William Karlsson (41:08),
3:2 – Artturi Lehkonen – Phillip Danault, Brendan Gallagher (61:39).

Ostatnie artykuły