zklepy.pl

Tyszanie znów wygrali po karnych! Błysk Turkina

GKS Tychy wygrał 2:1 po rzutach karnych z JKH GKS-em Jastrzębie. Jastrzębianie prowadzili od 25. minuty po golu Dominika Jarosza, jednak na 12 sekund przed końcem wyrównał Wiktor Turkin. Do Białorusina należało też ostatnie słowo przy serii najazdów.

Mecz od początku był ciekawy. Obie strony tworzyły dużo sytuacji podbramkowych. Na ich drodze stanęli jednak dobrze dysponowani bramkarze. Zarówno Jakub Lackovič jak i Tomáš Fučík wykazywali się dziś pewnością siebie przy kolejnych interwencjach. W pierwszej odsłonie bardzo blisko otwarcia wyniku był Filip Starzyński. Napastnik JKH GKS-u Jastrzębie musiał jednak obejść się smakiem wobec interwencji bramkarza gości.

Po pierwszej tercji na tablicy świetlnej widniał wynik 0:0. Czekaliśmy zatem na bramki. I w końcu nasza cierpliwość została wynagrodzona. Po kilku groźnych akcjach gospodarzy, sposób na Tomáša Fučíka znalazł w 25. minucie Dominik Jarosz. Napastnik gospodarzy, znalazł się w strefie międzybulikowej i mocnym strzałem z nadgarstka, nie dał szans tyskiemu golkiperowi.

Jastrzębianie chcieli pójść za ciosem jednak sytuacje Jakuba Ižacký czy Macieja Urbanowicza okazały się nieskuteczne. W 36. minucie, jastrzębianie mieli szansę by powiększyć swoje prowadzenie podczas gry w podwójnej przewadze. Nie zwykli oni jednak w tym sezonie wykorzystywać przewag, tak też było i w tym przypadku.

Tyszanie wyszli bardzo zmotywowani na trzecią odsłonę, czego efektem były kolejne ataki. Brakowało tylko skalibrowanych celowników. Szanse na wyrównanie mieli Olli Kaskinen czy Christian Mroczkowski, ale lepszy okazał się być Jakub Lackovič. Bardzo blisko szczęścia był Mateusz Gościński w 58. minucie, ale guma po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Im bliżej było końca meczu, tym większe zamieszanie było pod jastrzębską bramką. Na kilkanaście sekund przed końcem świetną okazję zmarnował Jakub Bukowski, który miał przed sobą tylko pustą bramkę. Mimo tego, bramkarz gospodarzy zdołał obronić jego strzał. O wiele bardziej skuteczny był za to Wiktor Turkin. Białorusin wykorzystał dobre podanie Pawło Padakina i z bliskiej odległości dał swojej drużynie wyrównanie na dwanaście sekund przed końcem, a o wyniku musiała zadecydować dogrywka.

W dogrywce żadna ze stron nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 1:2k. (0:0, 1:0, 0:1, 0:0, 2:3k.)
1:0 – Dominik Jarosz – Emil Bagin, Marcin Kolusz (24:23),
1:1 – Wiktor Turkin – Pawło Padakin (59:48, 6/5).
1:2 – Wiktor Turkin (decydujący rzut karny)

Karne: Kolusz (-), Turkin (-), Bagin (+), Padakin (-), Ižacký (+), Jeziorski (+), Špirko (-), Bukowski (-), Paś (-), Mroczkowski (+), Jeziorski (-), Bagin (-), Mroczkowski (-), Ižacký (-), Turkin (+), Arrak (-).

JKH GKS: Lackovič – Górny, Wajda; Urbanowicz, Paś, Ižacký – Viinikainen, Bagin; Špirko, Jarosz, Kolusz – Hamilton, Kamienieu; Arrak, Starzyński, Rajamäki – Martiška, Ł. Nalewajka; Pelaczyk, Kiełbicki, Zając.

GKS: Fučík – Nilsson, Kaskinen; Padakin, Komorski, Jeziorski – Pociecha, Ciura; Mroczkowski, Rác, Ubowski – Bryk, Jaroměřský; Gościński, Turkin, Bukowski – Sobecki, Korenczuk; Krzyżek, Galant, Marzec.

Najnowsze artykuły

Comarch Cracovia wygrywa po karnych! Udany powrót Łyszczarczyka po kontuzji

admin

KH Energa Toruń z czystym kontem w Sanoku. 7 goli torunian

Mikołaj Pachniewski

Jastrzębski walec zatrzymany! Re-Plast Unia przerwała serię

Mikołaj Pachniewski

Zostaw komentarz