Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

32. kolejka w pigułce. Walka o kluczowe miejsca trwa

Choć do końca sezonu zasadniczego coraz bliżej, to można śmiało powiedzieć, że dopiero teraz rozpoczyna się walka o kluczowe lokaty w tabeli. To bardzo ciekawy okres i nie możemy się już doczekać końcowych wyników tej kolejki.

TYSZANIE W WALCE O LIDERA. Hokeiści GKS-u Tychy są w doskonałej sytuacji. Do końca sezonu zasadniczego pozostało pięć meczów. W kalendarzu tyszan pozostali jeszcze groźni rywale, którzy mogą narazić ich na stratę punktów. Jest to drużyna Tauron Podhala Nowy Targ, z którym zmierzą się dziś. Ale w niedzielę czeka ich bardzo ciężki mecz z Comarch Cracovią, która bywa nieprzewidywalna. Natomiast w następnym tygodniu trójkolorowi zmierzą się z KH Energą Toruń. Co jest w tym wszystkim najlepsze dla podopiecznych Krzysztofa Majkowskiego? Fakt, iż wszystkie te mecze rozegrają u siebie. Już dziś o 18:00, na pierwszy ogień pójdzie drużyna prowadzona przez Andrieja Gusowa. Trenera, który raz mówi, że transferów nie będzie, ale tydzień później jednak już będą. Podobnie właśnie wygląda ich gra. Raz bardzo dobrze, raz bardzo źle, więc w sumie nie wiadomo jak zagrają z mistrzami Polski. W ostatnim meczu zabrali punkt liderowi – JKH GKS-owi Jastrzębie. Choć pierwsze dwie tercje były kompletnie pozbawione jakiegokolwiek animuszu, tak trzeba przyznać, że podczas trzeciej odsłony “Szarotki” pokazały moc. Jednak faworytem do zwycięstwa nadal pozostają tyszanie, którzy w ostatnim czasie weszli na bardzo dobry poziom. Porażka z Podhalem byłaby ogromnym zaskoczeniem.

Dotychczasowe mecze:
5. kolejka. Tauron Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 4:5.
14. kolejka. GKS Tychy – Tauron Podhale Nowy Targ 4:2.
23. kolejka. Tauron Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 0:3.

DLA KOGO MIEJSCE W TOP 4? Będzie to starcie dwóch potentatów do medalu. Zarówno Re-Plast Unia, jak i “GieKSa” to drużyny, które mimo wielu zawirowań w tym sezonie powoli wychodzą “na prostą”. Jednak w lepszej sytuacji wydaje się być drużyna z Katowic. Po 30 meczach zajmują oni piątą lokatę z dorobkiem 55 punktów. Ich dzisiejsi rywale mają o dwa “oczka” więcej, ale mają rozegrane o dwa mecze więcej. Dlatego, będzie to szalenie ważny mecz o czołową czwórkę. O byt w TOP4 walczy bowiem KH Energa Toruń, Re-Plast Unia i GKS Katowice. Drużyna z Górnego Śląska znacznie się wzmocniła przed nadchodzącą fazą play-off. W barwach “GieKSy” występować będą Kiriłł Lamin, Tomáš Kubalík i Andriej Stiepanow. To właśnie ten ostatni z marszu został liderem drużyny i wygląda na to, że jest on najlepszym transferem zamykającego się powoli okienka transferowego. Natomiast w drużynie prowadzonej przez Kevina Constantine’a również dokonano wzmocnień, ale nie są one tak przekonywujące. Brett McKenzie póki co pokazuje się z bardzo dobrej strony, natomiast Victor Bartley jest co najwyżej solidny. Zaś Gilbert Brulé wydaje się mieć spore braki kondycyjne, jednak jak wejdzie na odpowiedni poziom to może być czołową postacią swojego zespołu. Kto wygra? Na to pytanie ciężko znaleźć odpowiedź, jednak tutaj o wyniku zadecydują detale. Katowiczanie w tym sezonie słyną ze szczelnej defensywy, zaś o drużynie Unii pod wodzą nowego szkoleniowca, który kładzie ogromny nacisk na grę w destrukcji, można powiedzieć to samo. Szykuje się raczej wyrównane spotkanie, z delikatnym wskazaniem na GKS.

Dotychczasowe mecze:
5. kolejka. GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 2:1 po dogrywce.
14. kolejka. Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 3:4 po karnych.
23. kolejka. GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 0:1.

SANOK ZATRZYMA JASTRZĘBIE? Sanoczanie po ostatniej kolejce nie mogą być zadowoleni. W minioną niedzielę przegrali z KH Energą Toruń 2:7. Choć zapewnili sobie udział w fazie play-off to z pewnością nie będą chcieli rozdawać darmowych punktów. W Sanoku kuleje przede wszystkim gra defensywna. Podopieczni Marka Ziętary przy straconych bramkach popełniają fatalne błędy. Natomiast służy im ich lodowisko. To właśnie tam ograli choćby GKS Tychy. Dlaczego więc nie postawić się liderowi z Jastrzębia? Podopieczni Roberta Kalabera prezentują się ostatnio dość nierówno. W miniony wtorek stracili bardzo ważny punkt z Tauron Podhalem Nowy Targ. Wygrywając 2:0, pozwolili na odrobienie strat przez rywala, ale ostatecznie zwyciężyli w dogrywce. Z takich spotkań należy wyciągać wnioski. Trener jastrzębian na pewno nie jest w ciemię bity i stara się jak najszybciej wyjść z małego kryzysu. Dysponuje on dobrym składem, który nawet mimo braku optymalnej formy potrafi zdobywać punkty. Drużyna z Sanoka może być jednak dla nich ciężkim orzechem do zgryzienia, patrząc przez pryzmat ostatnich meczów.

Dotychczasowe mecze:
5. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – Ciarko STS Sanok 4:2.
14. kolejka. Ciarko STS Sanok – JKH GKS Jastrzębie 1:6.
23. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – Ciarko STS Sanok 6:2.

EMOCJI NIE ZABRAKNIE. Mimo, że Zagłębie Sosnowiec i KH Energa Toruń znajdują się obecnie na przeciwległych biegunach tabeli to nawet w tym sezonie starcia tych ekip były niezwykle wyrównane. Zresztą mecze tych drużyn mają długą historię, począwszy od bojów o utrzymanie w ekstraklasie do pierwszoligowych bojów o awans do PHL. Sosnowiczanie wystąpią z Patrykiem Wysockim w składzie, który w czwartek dołączył do Zagłębia. “Stalowe Pierniki” natomiast zagrają z powracającym po kontuzji Dmitrijem Kozłowem oraz Jegorem Orłowem, który w czwartek zameldował się w Toruniu. Podopieczni Juryja Czucha dość nieoczekiwanie wciąż zajmują trzecią lokatę w tabeli i z pewnością będą chcieli ją utrzymać, bowiem da im ona dobre rozstawienie przed fazą play-off. Do zespołu świetnie wprowadził się Elias Elomaa (3 punkty w 2 meczach), a swój potencjał zaczął także pokazywać Pawieł Nowożyłow. Energa zyskała na tych transferach sporo i będzie w stanie namieszać także w rozgrywkach o medal. Torunianie nie mogą sobie jednak pozwolić na dekoncentrację w piątkowym starciu. Wszak Zagłębie w niedzielę poległo w Krakowie 1:8, ale to wciąż drużyna, która może zaskoczyć w najmniej niespodziewanym momencie.

Dotychczasowe mecze:
5. kolejka. KH Energa Toruń – Zagłębie Sosnowiec 1:0.
14. kolejka. Zagłębie Sosnowiec – KH Energa Toruń 3:5.
23. kolejka. KH Energa Toruń – Zagłębie Sosnowiec 4:3 po karnych.

NADMORSKIE PRZETARCIE “PASÓW”. Do Gdańska przyjedzie Comarch Cracovia, jeszcze bez nowego bramkarza, by rozegrać mecz z GKH Stoczniowcem. Gdańszczanie rozgrywają swoje ostatnie mecze w tym sezonie, a już w poniedziałek opuści ich Michał Kieler, który uda się do Jastrzębia-Zdroju. Dla krakowian ten mecz będzie jednak ważną okazją do przetrenowania niektórych wariantów przed nadchodzącą fazą play-off. “Pasy” na chwilę obecną znajdują się dopiero 7. miejscu w ligowej tabeli, ale z pewnością będą chciały ją nieco poprawić. We wtorek jednak zmarnowały świetną okazję do zgarnięcia trzech “oczek”. Podopieczni Rudolfa Roháčka prowadzili już 2:0 z Re-Plast Unią Oświęcim, ale ostatecznie przegrali 2:4. Spotkanie w Gdańsku będzie, więc dla nich okazją do małej poprawy nastrojów i przede wszystkim licznika bramkowego.

Dotychczasowe mecze:
5. kolejka. Comarch Cracovia – GKH Stoczniowiec Gdańsk 5:0.
14. kolejka. GKH Stoczniowiec Gdańsk – Comarch Cracovia 0:8.
23. kolejka. Comarch Cracovia – GKH Stoczniowiec Gdańsk 8:1.

LICZBA KOLEJKI: 6. Taką serią zwycięstw z rzędu mogą się pochwalić zespoły GKS-u Tychy i KH Energi Toruń nad odpowiednio Tauron Podhalem Nowy Targ oraz Zagłębiem Sosnowiec. Czy uda im się przedłużyć korzystne passy w piątek?

Ostatnie artykuły