Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Amerykański bramkarz z szansą między słupkami GieKSy

Długoterminowy uraz Patryka Świerczyny zmusił działaczy GKS-u Katowice do poszukania zastępstwa na pozycji golkipera numer trzy. Z tego też powodu, do składu w trybie awaryjnym powołano Alberta Rogersa, na co dzień strzegącego bramki Naprzodu Janów.

Patryk Świerczyna został włączony przed sezonem do składu GKS-u Katowice, otrzymując swą szansę po czterech latach spędzonych na zapleczu w MHL, w barwach Naprzodu Janów. W wyniku jego urazu, zastępstwa również poszukano w klubie patronackim. Albert Rogers przeniósł się do Polski przed rozpoczęciem się minionej kampanii, po czterech latach gry w trzeciej dywizji NCAA (wbrew nazwie, będącej drugim poziomem ligi akademickiej) w szeregach Uniwersytetu Świętej Marii.

Do tej pory 25-letni Amerykanin spisywał się bez zarzutu. Wystąpił w 9 spotkaniach MHL, notując bardzo dobrą skuteczność 92,9% udanych interwencji, przepuszczając przy tym średnio nieco poniżej 2 bramek na 60 minut gry. Równie okazale wygląda jego bilans: do tej pory zwyciężył w 8 spotkaniach, zaledwie raz zostając pokonanym.

Jeśli bramkarz urodzony w New Haven marzy o debiucie między słupkami GieKSy, będzie musiał uzbroić się jednak w cierpliwość. Do tej pory Maciej Miarka, ani Patryk Świerczyna nie dostąpili jeszcze okazji do występu w tym sezonie. John Murray cieszy się ogromnym zaufaniem trenera Jacka Płachty, występując od deski do deski we wszystkich dotychczasowych 12 spotkaniach.

al-rogers-card
KLIKNIJ, by powiększyć.

Ostatnie artykuły