Znajdziesz nas też tutaj:

Hokej zagraniczny

Europejska grupa śmierci. Zapowiedź grupy C Zimowych Igrzysk Olimpijskich

Już jutro rozpoczną się hokejowe rozgrywki w ramach grupy C na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Z pewnością emocji nie zabraknie, a my już ostrzymy sobie zęby na mecze Szwecji, Finlandii, Słowacji czy Łotwy. Żadna z drużyn nie jest bez szans, a każda z nich ma w zanadrzu coś ciekawego do zaprezentowania.

Zrobić niespodziankę

Reprezentacja Finlandii przybyła do Pekinu w doświadczonym składzie. Żaden z Finów nie ma mniej niż 25 lat. Trener z długim stażem w reprezentacji swojego kraju – Jukka Jalonen, powołał do olimpijskiego zespołu zawodników głównie z KHL. Z 25-osobowej kadry tylko dziewięciu z nich gra dla zespołów spoza wyżej wymienionej ligi. Finowie z pewnością powalczą o pełną pulę, ale trzeba mieć na uwadze fakt iż w swojej historii złota jeszcze nie zdobyli. Mają dwa medale koloru srebrnego i cztery brązowego. Ostatnim razem na podium stanęli w Soczi, a wcześniej w Vancouver.

Obsadę bramki tworzy tercet bramkarzy w postaci Juho Olkinuory, Harriego Säteriego oraz Fransa Tuohimay. Największymi osiągnięciami może pochwalić się drugi z wyżej wymienionych. Harri Säteri został draftowany w 2008 roku w czwartej rundzie przez San Jose Sharks. Wielkiej kariery jednak nie zrobił, bowiem grał w zaledwie dziewięciu spotkaniach w barwach Floridy Panthers. W obronie najdłużej w NHL grał Sami Vatanen. Jeszcze w zeszłym sezonie reprezentował barwy New Jersey Devils, a następnie Dallas Stars. Teraz jednak kontynuuje swoją karierę w szwajcarskiej Genewie.

W ataku również nie brakuje znanych nazwisk. Najbardziej znanym jest oczywiście nie kto inny jak Valtteri Filppula. Ten 37-letni napastnik ma na swoim koncie ponad tysiąc gier w NHL. Ponadto udało mu się wygrać Puchar Stanleya z zespołem Detroit Red Wings. Drugim mocnym punktem fińskiej ofensywy będzie niewątpliwie Leo Komarov. Jeszcze w tym sezonie zdołał on rozegrać jeden mecz dla “Wyspiarzy” z Nowego Jorku. Lepiej z pewnością wspomina swój epizod w KHL. W barwach Dynamo Moskwy udało mu się wywalczyć Puchar Gagarina. Nie możemy też zapomnieć o Markusie Granlundzie, który po siedmiu latach spędzonych za oceanem dołączył do Saławata Jułajew Ufa. Granlund tworzy zabójczy atak z Teemu Hartikainenem oraz Sakarim Manninenem.

Finowie z pewnością nie są faworytem tych rozgrywek, ale mogą oni sprawić psikusa największym ekipom. Czeka ich bowiem ciężkie starcie z drużyną Słowacji czy Szwecji, z którymi to powalczy o pierwsze miejsce w grupie. Reprezentacja Finlandii dysponuje mocną kadrą i naszym zdaniem może pokusić się w tym roku o medal.

Markus Granlund, Teemu Hartikainen, Sakari Manninen to trio z Saławatu Jułajew Ufa, które ma napędzić grę reprezentacji Finlandii. (fot. KHL.ru).

Bramkarze: Juho Olkinuora (Mietałłurg Magnitogorsk – KHL),  Harri Säteri (Sybir Nowosybirsk – KHL), Frans Tuohimaa (Nieftiechimik Niżniekamsk – KHL)

Obrońcy: Niklas Friman (Jokerit Helsinki – KHL), Juuso Hietanen (HC Ambrì-Piotta – Szwajcaria), Valtteri Kemiläinen (Rögle BK – Szwecja),  Mikko Lehtonen (SKA Sankt Petersburg – KHL), Petteri Lindbohm (Jokerit Helsinki – KHL), Atte Ohtamaa (Kärpät – Liiga), Ville Pokka (Awangard Omsk – KHL), Sami Vatanen (Genève-Servette HC – Szwajcaria).

Napastnicy: Miro Aaltonen (Witiaź Podolsk – KHL),  Marko Anttila (Jokerit Helsinki – KHL), Hannes Björninen (Jokerit Helsinki – KHL), Valtteri Filppula (Genève-Servette HC – Szwajcaria), Markus Granlund (Saławat Jułajew Ufa – KHL), Teemu Hartikainen (Saławat Jułajew Ufa – KHL),  Leo Komarov (SKA Sankt Petersburg – KHL), Sakari Manninen (Saławat Jułajew Ufa – KHL), Saku Mäenalanen (Kärpät – Liiga), Joonas Nättinen (Siewierstal Czerepowiec – KHL), Niko Ojamäki (Witiaź Podolsk), Iiro Pakarinen (Jokerit Helsinki – KHL), Harri Pesonen (SCL Tigers – Szwajcaria), Toni Rajala (EHC Biel-Bienne – Szwajcaria).

Powrócić na szczyt

Szwedzcy kibice z pewnością życzyliby sobie powtórki sukcesów z lat 1994 i 2006. To właśnie wtedy reprezentacja Trzech Koron zdobyła olimpijskie złoto. Wcześniej czterokrotnie przyszło im zakładać na szyje medale koloru brązowego. Ostatnie ich osiągnięcie to srebro zdobyte w 2014 roku w Soczi.

Trener Szwedów – Johan Garpenlov zdecydował się wziąć ze sobą do chińskiej stolicy doświadczonych graczy. Średnia wieku tej kadry wynosi 28,7 lat. Wszyscy trzej bramkarze grają w klubach KHL. Żaden z golkiperów jednak nie może pochwalić się występami w NHL. Tylko Magnus Hellberg rozegrał zaledwie trzy mecze w barwach New York Rangers. Warto dodać, że był on zmiennikiem innego znakomitego szwedzkiego bramkarza – Henrika Lundqvista, który niedawno zakończył karierę przez problemy z sercem.

W defensywie Szwedzi mogą liczyć na Oscara Fantenberga czy Christiana Folina. Obaj doskonale wiedzą jak rozbijać ataki rywala. Ponadto zahaczyli oni w swojej karierze o NHL. Są to stricte defensywni obrońcy. Na niewiele mogą się zdać w ataku, ale przecież głównym zadaniem obrońców jest to aby gola nie stracić.

W ataku zobaczymy klasowych zawodników z przeszłością w NHL, którzy obecnie grają w szwedzkiej lidze czy KHL. Joakim Nordström grający obecnie dla CSKA Moskwy z niejednego pieca w swojej karierze jadł. Z większym lub mniejszym powodzeniem występował w Carolinie Hurricanes, Bostonie Bruins czy Calgary Flames. Był ustawiany w niższych formacjach i miał dużą rolę w zadaniach defensywnych. Uznanie w oczach selekcjonera znaleźli też tacy zawodnicy jak Jacob de la Rose czy Marcus Krüger. Pierwszy z nich porzucił grę dla St. Louis Blues na rzecz Färjestad BK w lidze szwedzkiej. Drugi zaś po dziewięciu sezonach gry na amerykańsko-kanadyjskich taflach od 2019 roku reprezentuje barwy ZSC Lions.

Szwedzi jak co olimpijską imprezę uchodzą za jednych z faworytów nie tylko do podium, ale i do złota. Ciężko jednak ocenić jakim rzeczywistym potencjałem dysponuje ta drużyna. Naszym zdaniem kadrowo wygląda to nieco gorzej względem Finów, ale te różnice są tak niewielkie, że na tym poziomie zdecyduje forma dnia czy inny mankament sfery mentalnej.

Lucas Wallmark ma za sobą bogatą przeszłość w NHL. Obecnie gra w CSKA Moskwa i ma być liderem „Trzech Koron” w Pekinie (Fot. NHL.com).

Bramkarze: Lars Johansson (SKA Sankt Petersburg – KHL), Magnus Hellberg (HK Soczi), Adam Reideborn (CSKA Moskwa).

Obrońcy: Lukas Bengtsson (Dynama Mińsk – KHL), Oscar Fantenberg (SKA Sankt Petersburg – KHL), Christian Folin (Frölunda HC – Szwecja), Philip Holm (Jokerit Helsinki – KHL), Linus Hultström (Mietałłurg Magnitogorsk – KHL), Theodor Lennström (Torpedo Niżny Nowogród – KHL), Jonathan Pudas (Skellefteå AIK – Szwecja), Henrik Tömmernes (Genève-Servette HC – Szwajcaria).

Napastnicy: Daniel Brodin (HC Fribourg-Gottéron – Szwajcaria), Mathias Bromé (HC Davos – Szwajcaria), Jacob de la Rose ( Färjestad BK – Szwecja), Dennis Everberg (Rögle BK – Szwecja), Max Friberg (Frölunda HC – Szwecja), Pontus Holmberg (Växjö Lakers HC – Szwecja), Linus Johansson (Färjestad BK – Szwecja), Carl Klingberg (EV Zug – Szwajcaria), Marcus Krüger (ZSC Lions – Szwajcaria), Anton Lander (EV Zug – Szwajcaria), Joakim Nordström (CSKA Moskwa – KHL), Fredrik Olofsson (IK Oskarshamn – Szwecja), Gustav Rydahl (Färjestad BK – Szwecja), Lucas Wallmark (CSKA Moskwa).

Walka w każdym meczu

Po rozpadzie Czechosłowacji, Słowacy musieli obejść się smakiem bowiem to Czesi przyjęli w spadku wszystkie sportowe osiągnięcia. Od czasu autonomii Słowacy nie potrafią wejść na hokejowe szczyty. A przecież mieli w swoich szeregach wielkich graczy jak Zdeno Chara, Miroslav Šatan czy Marian Hossa. Wszyscy słowaccy fani z tęsknotą wspominają takich zawodników w swojej kadrze. 

Uznany na świecie trener Craig Ramsay postawił na nieco młodszych zawodników względem dwóch wyżej wymienionych drużyn. Jego kadra liczy średnio 26,4 lat. Najstarszy w słowackich szeregach jest bramkarz HC Ołomuńca Branislav Konrád. To on stanął w meczu przeciwko Polakom w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich, które były rozgrywane w Mińsku. Za grę w defensywie odpowiadać będzie ofensywnie usposobiony obrońca Martin Gernát, który przez trzy sezony dzielił szatnię z Aronem Chmielewskim, a teraz reprezentuje klub z Lozanny w Szwajcarii. Pomagać mu będzie inny doświadczony obrońca jakim z pewnością jest Martin Marinčin, czyli kolega z drużyny naszego “rodzynka” z Trzyńca. On jednak ma zadania nieco bardziej defensywne, choć potrafi też dobrze operować krążkiem.

W ataku będzie nam dane zobaczyć kilka znanych twarzy. Zanim jednak do nich przejdziemy, ciekawostką może być fakt iż Kristián Pospíšil w sezonie 2017/2018 grał w drużynie Orlando Solar Bears razem z… Jeanem Dupuyem, który obecnie gra dla GKS-u Tychy. W formacji ofensywnej gwiazdą powinien być też Peter Cehlárik, który po krótkim epizodzie w NHL, gra obecnie dla Awangardu Omsk w KHL. W słowackich barwach wystąpi też zawodnik broniący barw “Stalowników” z Trzyńca – Marko Daňo, który niegdyś zaliczył także ponad sto występów za oceanem. Nasi zachodni sąsiedzi mogą się też pochwalić Tomášem Jurčo. Owy napastnik spędził w Ameryce Północnej prawie całą swoją karierę. Wrócił jednak bliżej Europy, aby kontynuować karierę w KHL, w barwach Barysu Nur-Sułtan.

Reprezentacja Słowacji nie będzie chłopcem do bicia. Dysponują mocnym składem. Rodzimych zawodników wspierają gracze występujący na co dzień w Czechach, czy KHL. Z pewnością inne reprezentacje będą miały ciężko z naszymi południowymi sąsiadami.

 

Słowacy liczą na Petera Cehlárika. To on ma stanowić najgroźniejsze „żądło” naszych południowych sąsiadów. (Fot. gettyimages).

Bramkarze: Branislav Konrád (HC Ołomuniec – Czechy), Patrik Rybár (Dynama Mińsk – KHL), Matěj Tomek (HC Kometa Brno – Czechy).

Obrońcy: Michal Čajkovský (Sybir Nowosybirsk – KHL), Peter Čerešňák (HC Škoda Pilzno – Czechy), Marek Ďaloga (HC Kometa Brno – Czechy), Martin Gernát (Lausanne HC – Szwajcaria), Samuel Kňažko (Seattle Thunderbirds – WHL), Martin Marinčin (HC Oceláři Trzyniec – Czechy), Šimon Nemec (HK Nitra – Słowacja), Mislav Rosandić (Bílí Tygři Liberec – Czechy).

Napastnicy: Peter Cehlárik (Awangard Omsk – KHL), Marko Daňo (HC Oceláři Trzyniec – Czechy), Adrián Holešinský (HK Nitra – Słowacja), Marek Hrivík (Torpedo Niżny Nowogród – KHL), Libor Hudáček (Dynama Mińsk – KHL), Tomáš Jurčo (Barys Nur-Sultan), Milos Kelemen (BK Mladá Boleslav – Czechy), Michal Krištof (HC Kometa Brno – Czechy), Kristián Pospíšil (HC Davos – Szwajcaria), Pavol Regenda (HK Dukla Michalovce – Słowacja), Miloš Roman (HC Oceláři Trzyniec – Czechy), Juraj Slafkovsky (TPS – Liiga), Samuel Takáč (Slovan Bratysława – Słowacja), Peter Zuzin (HKM Zwoleń – Słowacja).

Pokazać się z dobrej strony

O tym jak ogromny progres zrobił hokej na lodzie w Łotwie nie musimy nawet pisać bo było to widoczne na ostatnich mistrzostwach Świata. Trener Harijs Vitolins zebrał doświadczoną kadrę, którą stanowią zawodnicy ze stażem w KHL, AHL, czy czeskiej ekstralidze, a większość z nich gra w Dynamie Ryga. Średnia wieku tego zespołu wynosi 27,9 lat. Najlepszym wynikiem Łotyszy na Igrzyskach Olimpijskich jest 8. miejsce, które zajęli w Soczi. 

Bramkarzem ze stażem w amerykańskich klubach jest Kristers Gudlevskis. W swoim CV ma nawet występy w NHL w barwach Tampy Bay Lighting. Kariery za oceanem jednak nie zrobił i wystąpił w zaledwie trzech spotkaniach. Niedawno przeniósł się do Brynäs IF do Szwecji po transferze z HC Slovana Bratysława. Jedynką między słupkami będzie jednak zapewne Ivars Punnenovs, który broni barw SCL Tigers.

W linii defensywnej nie ma żadnej znanej polskim kibicom postaci. Jednak jest jeden obrońca, który jest dobrze znany Pawłowi Zygmuntowi. Uvis Jānis Balinskis gra w HC Vervie Litvinov, w którym gra Polak. W ataku najgroźniejszy wydaje się być Kaspars Daugaviņš. Dotychczas w lidze szwajcarskiej zdobył dziewięć bramek, ale na swoim koncie ma też 16 asyst. Najstarszym zawodnikiem łotewskiej drużyny, a zarazem jej kapitanem jest 37-letni Lauris Dārziņš, który ma tę samą rolę w zespole z Rygi występującej w KHL. 

To z pewnością jest najsłabsza drużyna tej grupy. Nie są jednak skazani na pożarcie. Zawodnicy tej reprezentacji grają na wysokim poziomie w różnych ligach europejskich i wcale nie jest powiedziane, że Łotysze mają przegrać każdy mecz w tej grupie.

Łotysze liczą na powtórkę z Soczi, gdzie dotarli do ćwierćfinału i nieznacznie przegrali z Kanadą tylko 1:2. (Fot. IIHF.com)

Bramkarze: Kristers Gudļevskis (Brynäs IF – Szwecja), Jānis Kalniņš (Växjö Lakers HC – Szwecja), Ivars Punnenovs (SCL Tigers – Szwajcaria).

Obrońcy: Uvis Jānis Balinskis (HC Verva Litvinov – Czechy), Oskars Cibuļskis (Dynamo Ryga – KHL), Ralfs Freibergs (Dynamo Ryga), Jānis Jaks (HK Soczi – KHL), Roberts Mamčics (PSG Berani Zlín – Czechy), Patriks Ozols (Dynamo Ryga – KHL), Nauris Sejejs (HC La Chaux-de-Fonds – Szwajcaria), Kristaps Roberts Zīle (Dynamo Ryga – KHL).

Napastnicy: Rodrigo Ābols (Örebro HK – Szwecja), Oskars Batņa (Jukurit – Liiga), Richards Bukarts (Admirał Władywostok – KHL), Lauris Dārziņš (Dynamo Ryga -KHL), Kaspars Daugaviņš (SC Bern – Szwajcaria), Andris Džeriņš (Black Wings Linz – bet-at-home Ice Hockey League), Mārtiņš Dzierkals (HC Škoda Pilzno – Czechy), Miks Indrašis (Admirał Władywostok – KHL), Nikolajs Jeļisejevs (Dynamo Ryga (KHL), Mārtiņš Karsums (Dynamo Ryga – KHL), Ronalds Ķēniņš (Lausanne HC – Szwajcaria), Renārs Krastenbergs (Villacher SV-bet-at-home Ice Hockey League), Gints Meija (Dynamo Ryga – KHL), Deniss Smirnovs (Genève-Servette HC – Szwajcaria).


betclic

Ostatnie artykuły