JKH GKS Jastrzębie niepokonany w play-off! Jutro awansuje do finału?

JKH GKS Jastrzębie wygrał w Katowicach 4:1 i jest o krok od awansu do finału Polskiej Hokej Ligi. Gwiazdą meczu został Zackary Phillips, który popisał się znakomitą bramką i asystą.

Katowiczanie wiedzieli, że poniedziałkowy mecz jest dla nich niezwykle istotnym i jeśli go przegrają to zostaną postawieni pod ścianą. Już na samym początku podopieczni Andrieja Parfionowa ruszyli do ataków, a pierwszą doskonałą okazję miał Jyri Marttinen. Strzał Fina z bliska instynktownie odbił jednak Patrik Nechvátal.

„GieKSa” naciskała, ale to goście otworzyli wynik. W 15. minucie świetnym podaniem przez Zackarego Phillipsa został obsłużony Dominik Paś. Napastnik JKH wykorzystał sytuację oko w oko z Jurajem Šimbochem. Błyskawicznie odpowiedzieć mógł jednak Grzegorz Pasiut, ale kapitan katowickiej „GieKSy” obił tylko słupek.

W drugiej tercji ponownie naciskali w drugiej odsłonie, ale bramka Nechvátala pozostawała niczym zaczarowana, a doskonałe okazje marnowali m.in. Mateusz Michalski, Patryk Wajda oraz Filip Starzyński. Sytuacja obróciła się w końcówce tej odsłony, gdy jastrzębianie przez 72 sekundy grali w podwójnej przewadze. Podopieczni Róberta Kalábera mieli jednak rozregulowane celowniki i nie wykorzystali tego prezentu.

Ekipa znad czeskiej granicy w trzeciej tercji postawiła na zabezpieczenie dostępu do własnej bramki, a zaciekłe ataki gospodarzy sprawiły, że mieli problem z wyprowadzeniem akcji ofensywnej. Wtedy błysnął jednak Phillips, który popisał się atomowym strzałem z nadgarstka i zaskoczył golkipera z Katowic.

Ta bramka rozjuszyła katowiczan, ale ci nie potrafili postawić kropki nad „i”. Na 0:3 mógł za to trafić Martin Kasperlík, ale ten w sytuacji sam na sam obił tylko poprzeczkę. Chwilę poźniej nie pomylił się jednak Radosław Sawicki, który umieścił krążek w pustej bramce. Gospodarzy stać było jeszcze na honorowe trafienie, a gumę w siatce niczym w baseballu umieścił Michalski. Parfionow ponownie ściągnął bramkarza, a wtedy na 1:4 podwyższył Kamil Górny.

Jastrzębianie już jutro staną przed szansą na awans do finału bez porażki w choć jednym meczu! Ich obecny bilans w fazie play-off wynosi 7:0!

GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 1:4 (0:1, 0:0, 1:3)
0:1 – Dominik Paś – Zackary Phillips, Kamil Górny (14:19),
0:2 – Zackary Phillips – Maciej Urbanowicz, Mateusz Bryk (48:06),
0:3 – Radosław Sawicki (57:56, 5/6, do pustej),
1:3 – Mateusz Michalski – Oskar Krawczyk (58:23),
1:4 – Kamil Górny (59:17, 5/6, do pustej)

GKS Katowice: Šimboch – Kruczek, Wajda; Fraszko, Pasiut, Stiepanow – Marttinen, Franssila; Kuronen, Rohtla, Kubalík – Lamin, Krawczyk; Michalski, Starzyński, Wanat – Andersons, Zieliński; Nahunko, Paszek, Adamus.
Trener: Andriej Parfionow.

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Kasperlík, Rác, Sawicki – Klimíček, Kostek; Hovorka, Paś, Phillips – Horzelski, Jass; Urbanowicz, Wałęga, Wróbel – Gimiński, Michałowski; Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 3:0 dla JKH GKS-u Jastrzębie.
Następny mecz: we wtorek w Katowicach (18:00).