Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

JKH GKS Jastrzębie z potrójną koroną!

JKH GKS Jastrzębie zwyciężył w sobotnie popołudnie z Comarch Cracovią 3:2 i sięgnął po pierwsze w historii mistrzostwo Polski! Podopieczni Roberta Kalabera zakończyli sezon z potrójną koroną, co jest pierwszym takim przypadkiem w dziejach polskiego hokeja!

Dobry start

Jastrzębianie przed dzisiejszym meczem prowadzili 3:1 w rywalizacji i wiele wskazywało na to, że zakończą sezon właśnie w Wielką Sobotę. Zaczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już w 6. minucie Jan Sołtys otrzymał znakomite podanie zza bramki od Kamila Wróbla i strzałem z bekhendu pokonał Dienisa Pieriewozczikowa. Jednak radość drużyny JKH GKS-u Jastrzębie mogła się szybko skończyć, bowiem chwilę później Aleš Ježek, przejął krążek w tercji rywala i uderzył w stronę bramki, ale krążek po jego strzale zatrzymał się na słupku.

Można pokusić się o stwierdzenie, że więcej z gry mieli jastrzębianie którzy częściej atakowali bramkę rywala. Jednak pozostawali nieskuteczni. Odmiana gry gości nastąpiła po pierwszej przerwie. Bardzo blisko doprowadzenia do remisu był Erik Němec, ale świetnie w bramce spisywał się dziś Patrik Nechvátal. To głównie dzięki jego postawie z początku drugiej tercji nie padła bramka dla gości. Nie można jednak nic ujmować bramkarzowi Comarch Cracovii. On także spisywał się bardzo solidnie.

Wymiana ciosów

Podopieczni Rudolfa Roháčka nie poddawali się i za wszelką cenę chcieli wyrównać wynik meczu. Jednak ich gra przypominała bicie głową w mur. Z czasem udało się go skruszyć. Mianowicie w 32. minucie Jeremy Welsh przejął krążek w zamieszaniu podbramkowym i posłał gumę w krótki róg bramkarza gospodarzy.

Na odpowiedź gospodarzy nie czekaliśmy zbyt długo. Zaledwie trzy minuty po bramce na 1:1, podopieczni Roberta Kalabera ponownie objęli prowadzenie. Wszystko za sprawą Kamila Wałęgi, który przyjął krążek tyłem do bramki, odwrócił się i oddał strzał, który okazał się być za trudny dla Dienisa Pieriewozczikowa.

Emocjonująca końcówka

Trzecia tercja wyglądała jak hokejowe szachy. Krakowianie z czasem nabierali jednak coraz większego wiatru w żagle. Jednak mieli problemy ze skutecznością. Szczęście dopisało im za to na siedem minut do końca. Wtedy na ławkę kar został odesłany Mateusz Bryk, a trener gości poprosił o czas. To przyniosło skutek, bo 29 sekund później Jakub Šaur mocnym strzałem z linii niebieskiej zaskoczył Nechvátala, a krążek odbił się od słupka i wpadł do bramki.

Na trzy minuty przed końcem, jastrzębianie mogli rozstrzygnąć losy tej rywalizacji. Marek Hovorka znakomicie podał do Macieja Urbanowicza, ale ten w doskonałej sytuacji nie potrafił skierować krążka do bramki. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Wówczas było już 90 sekund do końca, kiedy Jiří Klimíček huknął z bulika i nie dał szans Dienisowi Pieriewozczikowowi. Wynik się nie zmienił i to jastrzębianie mogą się cieszyć z pierwszego mistrzostwa Polski!

To pierwsze mistrzostwo JKH GKS-u Jastrzębie w historii klubu! Jest to także pierwszy przypadek w historii polskiego hokeja, gdy drużyna zdobywa wszystkie tytuły w jednym sezonie!

JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)
1:0 – Jan Sołtys – Kamil Wróbel, Kamil Wałęga (06:31)
1:1 – Jeremy Welsh – Jewgienij Sołowjow (31:49)
2:1 – Kamil Wałęga – Dominik Paś, Ēriks Ševčenko (34:35)
2:2 – Jakub Šaur – Taylor Doherty, David Goodwin (53:26, 5/4)
3:2 – Jiří Klimíček – Kamil Wróbel, Zackary Phillips (58:29)

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Paś, Rác, Kasperlík – Klimíček, Kostek; Phillips, Hovorka, Urbanowicz – Jass, Horzelski; Sołtys, Wałęga, Wróbel – Ševčenko, Michałowski; Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka
Trener: Róbert Kaláber.

Cracovia: Pieriewozczikow – Dudaš, Ignatowicz; Sołowjow, Welsh, Kapica – Kostromitin, Gula; Murphy, Němec, Goodwin – Gutwald, Doherty; Brynkus, Kamiński, Oksanen – Saukko, Šaur; Tiala, Ježek, Csamangó
Trener: Rudolf Roháček.

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 4:1 dla JKH GKS-u Jastrzębie

Ostatnie artykuły