zklepy.pl

KH Energa Toruń rozbiła GKS Katowice. Nokaut w trzeciej tercji

KH Energa Toruń rozbiła GKS Katowice 7:2 w meczu 25. kolejki Tauron Hokej Ligi. “Stalowe Pierniki” rozegrały bajeczną trzecią tercję, strzelając aż 5 goli. Dubletem popisał się Michał Kalinowski.

Po dużej wpadce w Nowym Targu, hokeiści KH Energi Toruń podejmowali GKS Katowice. Gospodarze znów postawili na taktykę, by od razu mocniej zaatakować rywali. Mimo wszystko to mistrzowie Polski otworzyli wynik, a Juliusa Pohjanoksę pokonał Olii Iisakka.

Na kolejne trafienia fani zgromadzeni na Tor-Torze musieli czekać do 2. tercji. Chwilę po jej rozpoczęciu szybką kontrę sfinalizował Michał Kalinowski, znajdując lukę pod rękawicą Michała Kielera. Odpowiedź katowiczan była jednak bardzo szybka i w 27. minucie znów GieKSa miała jednobramkową przewagę

Miejscowi jednak mieli świadomość, że Kielera da się pokonać i nieustannie próbowali. Ich starania przyniosły skutek w 33. minucie, gdy do bezpańskiego krążka dopadł Kamil Kalinowski i umieścił gumę obok bezradnego golkipera przyjezdnych.

Podopieczni Jacka Płachty grali bez przekonania, jakby brakowało im sił. To wykorzystały “Stalowe Pierniki”. Gdy karę za bezmyślny faul odsiadywał Ryan Cook, Kielera po szczęśliwym rykoszecie pokonał Deniss Fjodorovs. Kilka minut później skuteczną dobitką po podbramkowym zamieszaniu popisał się Michał Kalinowski, a na 5:2 po akcji, z rodzaju tych “tic-tac-toe” podwyższył Mirko Djumić.

Nie był to jednak koniec strzelania, bo najpierw krążek w pustej bramce, gdy GieKSa wycofała bramkarza, umieścił Danila Larionovs, a zaledwie 11 sekund później, kombinacyjną akcję wykończył Mikałaj Syty, pieczętując wysoką wygraną torunian.

KH Energa Toruń – GKS Katowice 7:2 (0:1, 2:1, 5:0)
0:1 – Olli IIsakka – Joona Monto (08:28),
1:1 – Michał Kalinowski – Patryk Kogut, Albin Thyni Johansson (23:02),
1:2 – Benjamin Sokay – Kacper Maciaś, Ryan Cook (26:59),
2:2 – Kamil Kalinowski – Michał Kalinowski, Eryk Schafer (33:00),
3:2 – Deniss Fjodorovs (48:47, 5/4),
4:2 – Michał Kalinowski – Patryk Kogut (54:27),
5:2 – Mirko Djumić – Rusłan Baszyrow, Mikałaj Syty (55:55),
6:2 – Danila Larionovs – Kamil Kalinowski (59:00, do pustej bramki),
7:2 – Mikałaj Syty – Rusłan Baszyrow, Mirko Djumić (59:11).

KH Energa: Pohjanoksa – Behm, Zieliński; Larionovs, Fjodorovs, Tiainen – Gimiński, Sozanski; Baszyrow, Syty, Djumić – Jaworski, Schafer; Kogut, K. Kalinowski, M. Kalinowski – Johansson, Kurnicki; Maćkowski, Huhtela, Prokurat.

GKS Katowice: Kieler – Delmas, Kruczek; Michalski, Pasiut, Bepierszcz – Varttinen, Koponen; Iisakka, Monto, Hitosato – Cook, Wanacki; Marklund, Sokay, Olsson – Maciaś; Kowalczuk, Smal, Lebek.

Najnowsze artykuły

Ten wieczór należał do Unii. Pewna wygrana oświęcimian pod Wawelem

Kacper Tomasz Langowski

Sosnowiczanie nie pozostawili złudzeń. Osiem goli i czyste konto z STS-em

Redakcja

KH Energa lepsza od mistrza Polski. Hat-trick Larionovsa

Mikołaj Pachniewski

Zostaw komentarz