Początek marszu po potrójną koronę? Czyli JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ

JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ jest ostatnią parą ćwierćfinałową, którą wzięliśmy pod lupę. Dziś o godz. 18 rozpocznie się bój, który może być pierwszym krokiem dla jastrzębian w sięgnięciu po potrójną koronę. Nowotarżanie natomiast będą chcieli sprawić niespodziankę eliminując faworyta.

Potrójna korona?

JKH GKS Jastrzębie na przestrzeni całego sezonu był chyba najefektowniej grającym zespołem w Polskiej Hokej lidze. Podopieczni Roberta Kalabera okrasili to zwycięstwem w Superpucharze oraz Pucharze Polski. Przez długi czas także utrzymywali się na pozycji lidera, ale nieoczekiwane porażki i niewykorzystane potknięcie tyszan z Zagłębiem Sosnowiec odebrały im najbardziej eksponowaną lokatę i ostatecznie sezon zasadniczy JKH zakończyło na drugim miejscu.

Odpowiedzialni za tak dobre wyniki jastrzębian są bez wątpienia Marek Hovorka oraz Zackary Phillips. Nowe nabytki JKH zajęły dwa pierwsze miejsca w ligowej klasyfikacji kanadyjskiej i są postrachem każdej defensywy. Hovorka dał się poznać jako dobry duch zespołu, a dodatkowo dysponuje on potężnym i celnym strzałem. Do atutów Phillipsa należą precyzyjny strzał i stoicki spokój na lodzie. Nie można także zapomnieć o Radosławie Sawickim, który rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze. Swoje dokłada także Patrik Nechvatal, który szybko zastąpił Ondreja Raszkę, za którym kibice nad czeską granicą już nie tęsknią. Wydaje się, że drużyna jastrzębska jest prawdziwym kolektywem i monolitem, który będzie w stanie skruszyć każdą z defensyw rywala. Nic dziwnego, że JKH jest jednym z murowanych faworytów do złota. Pozostaje tylko kwestia, czy głowy wytrzymają?

Dla jastrzębian ten sezon może być wyjątkowy. Ekipa Roberta Kalabera stoi przed szansą na zdobycie upragnionego mistrzostwa Polski, którego jeszcze nie ma w gablocie JKH, a także potrójnej korony. Zdaje się, że jastrzębianie mają wszystko, czego potrzeba do osiągnięcia tego historycznego wyniku. W drużynie brak jest słabych punktów, a nad wszystkim czuwa wysokiej klasy fachowiec. Wydaje się nam, że lepszej okazji do sięgnięcia po mistrzostwo jastrzębianie mieć nie będą.

Wycisnąć coś z niczego

Trudne zadanie miał przed sobą trener Andriej Gusow przychodząc do Nowego Targu. Wprawdzie sponsorem „Szarotek” został Tauron, ale klubowy budżet nie urósł znacząco. Sprowadzono Laurisa Rancevas, Ričardsa Birziņša oraz Andrieja Ankudinowa. Ta trójka kompletnie jednak zawiodła i ani jeden nie ostał się w Nowym Targu. Podhale znacznie straciło także po odejściu Alana Łyszczarczyka. „Szarotek” nie oszczędziły także kontuzje, wśród tych najpoważniejszych nie sposób nie wymienić Damiana Tomasika, Oskara Jaśkiewicza, Kaspra Bryniczkę, czy Kacpra Guzika. To wszystko miało wpływ na przeciętne wyniki w sezonie zasadniczym.

Szefostwo klubu z Nowego Targu zadziałało jednak na rynku transferowym i sprowadzono kilku ciekawych graczy. Rywalem Przemysława Odrobnego został Igor Brykun, spokój w defensywie dał Karel Kubát, a siłę rażenia wzmocnili Siemion Babincew oraz Aleksandr Kułakow. Dobre wejście do zespołu miał także Timo Hiltunen, ale w ostatnich kolejkach Fin nieco przygasł. Nowotarscy kibice mocno liczą na ten zaciąg, że w kluczowej fazie sezonu mocniej dojdzie do głosu i poprowadzi „Szarotki” do niespodziewanego zwycięstwa z faworyzowanym JKH.

Podhale nie należało do najbardziej bramkostrzelnych ekip i tutaj głównie leżał problem drużyny trenera Gusowa. Jeśli udało się go wyeliminować to w połączeniu z góralskim charakterem, nowotarżanie staną się groźnym zespołem i postawią trudne warunki jastrzębianom. Większą odpowiedzialność muszą wziąć na siebie najbardziej doświadczeni zawodnicy, a Babincew oraz Kułakow w końcu muszą zacząć punktować. Historia pokazała, że Podhale umie grać z JKH i potrafi się mu dobrze przeciwstawić. Jednak czy stać będzie „Szarotki” na aż cztery zwycięstwa?

Najważniejsze postacie:

Marek Hovorka – prawdziwy lider zespołu i jego dobry duch. Słowak nie tylko był najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu, ale także całej ligi. Dał się poznać jako supersnajper, dysponujący potężnym strzałem z klepy. Zdecydowanie najlepszy transfer JKH przed sezonem.

Statystyki:
35 meczów, 51 punktów (21 goli + 30 asyst)
44 minuty karne

Igor Brykun – Białorusin został sprowadzony do roli konkurencji dla Przemysława Odrobnego, który spisywał się średnio i z miejsca został pierwszym bramkarzem „Szarotek”. Zdarzały mu się błędy, ale zaimponował nam świetnymi interwencjami. Jego postawa będzie kluczowa dla losów tej rywalizacji, jeśli Brykun wzniesie się na wyżyny to szanse „Górali” na końcowy triumf znacząco wzrosną.

Statystyki:
10 meczów, (2,3 bramki puszczonej na mecz, 91,9% strzałów obronionych)
6 minut karnych

Jak potoczy się ta rywalizacja?

Faworytem są jastrzębianie, którzy prezentowali równą formę przez cały sezon, a także dysponują bardziej zgranym składem. Podopieczni Roberta Kalabera mają apetyt na złoto, więc wygrana z Podhalem jest dla nich obowiązkiem. Niemniej nowotarżanie tanio skóry nie sprzedadzą i naszym zdaniem będą w stanie wyrwać JKH co najmniej dwa mecze. Wydaje się, że wynik 4:2, będzie jak najbardziej optymalnym rezultatem w rywalizacji w tej parze.

Krótkie podsumowanie statystyczne:

JKH GKS Jastrzębie
Punkty: 81
Zdobyte bramki: 152
Stracone bramki: 80

Tauron Podhale Nowy Targ
Punkty: 57
Zdobyte bramki: 103
Stracone bramki: 89

Najskuteczniejsi zawodnicy:
Marek Hovorka – 51 punktów (21 bramek, 30 asyst)

Bartłomiej Neupauer – 29 punktów (12 bramek, 17 asyst)

Mecze bezpośrednie:
7. kolejka (02.10.2020). Tauron Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 3:2 (2:0, 1:1, 0:1)
Bramki: Švec, Neupauer, Vachovec – Sawicki 2.

16. kolejka (13.11.2020). JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ 7:1 (1:0, 5:0, 1:1)
Bramki: Wróbel, Jass, Paś, Bryk, Hovorka, Rác, Wałęga – Gajor.

25. kolejka (05.01.2021). Tauron Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 2:3 (0:0, 0:0, 2:3)
Bramki: Guzik, Pettersson – Sołtys, Nalewajka, Rác.

34. kolejka (26.01.2020). JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ 3:2d. (1:0, 1:0, 0:2, d. 1:0)
Bramki: Kostek, Kasperlík, Hovorka – Bepierszcz, Worwa.