zklepy.pl

Przełamanie po ciężkim boju. Triumf Unii po karnych

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim przełamała się w wyjazdowym spotkaniu z JKH GKS-em Jastrzębie. Pomimo trzybramkowego prowadzenia biało-niebieskich, do wyłonienia zwycięzcy niezbędne okazały się być rzuty karne. Oświęcimianie nie dali jednak wydrzeć sobie zwycięstwa, wykorzystując trzy próby.

Już od kilku dni w Polskiej Hokej Lidze da się odczuć nerwowe oczekiwanie na fazę play-off. W tabeli nie zapadły jeszcze wiążące decyzje, a takie pojedynki jak starcie JKH GKS-u Jastrzębie z TAURON Re-Plast Unią Oświęcim tylko dodają kolorytu całej kolejce.

Odpowiednio 18 i 16 sekund potrzebowali podopieczni Nika Zupančiča, by wykorzystać dwie przewagi, przed jakimi stanęli w pierwszej tercji. Błyskawiczne egzekucje „power-playów” zostały wykonane przez Teddy’ego Da Costę (mocny strzał sprzed niebieskiej) oraz Pawło Padakina (skorzystał na podaniu Krystiana Dziubińskiego).

Gospodarze również mieli swoje dogodne okazje, ale zabrakło im zdecydowanie skuteczności oraz determinacji. Najbliższy szczęścia był Eduards Hugo Jansons, który po rajdzie Lauriego Huhdanpy został powstrzymany przez dobrze dysponowanego Kevina Lindskouga.

Najwidoczniej, piętnaście minut przerwy nie wystarczyło jastrzębianom, by wprowadzić do swej gry potrzebne poprawki. Dowodzi tego trzecia bramka oświęcimian, która padła po fatalnym wyprowadzeniu krążka przez gospodarzy i braku komunikacji na linii obrona-defensywa. W efekcie, Dziubiński po sprytnym przełożeniu umieścił krążek w bramce bezradnie interweniującego Bálizsa.

Dopiero to wydarzenie było w stanie ocucić gospodarzy. Już minutę później Ēriks Ševčenko długim podaniem „uruchomił” Marka Kaleinikovasa, a ten odegrał do Antonsa Siņegubovsa, któremu nie pozostało nic innego jak tylko otworzyć dorobek bramkowy JKH.

Sytuacja stała się jeszcze ciekawsza, kiedy Jastrzębski Klub Hokejowy złapał kontakt z Unią. Dominik Paś przejął krążek w tercji ofensywnej i strzałem z nadgarstka po raz drugi pokonał Lindskouga.

Do groźnie wyglądającego incydentu doszło na kilka minut przed zakończeniem drugiej odsłony spotkania. Andrij Denyskin ostro zaatakował pod bandą Josefa Mikyska, a czeski napastnik nie podnosił się przez dłuższy czas z lodu, wyglądając na kompletnie oszołomionego.

W trzeciej tercji gospodarze kontynuowali swe ataki i – w efekcie – powrócili z dalekiej podróży. Odrobienie trzybramkowej straty zapewnił Mark Kaleinikovas, który po śmiałym rajdzie pokonał Lindskouga.

W regulaminowym czasie gry nie poznaliśmy rozstrzygnięcia; kolejnego trafienia nie ujrzeliśmy także w dogrywce. Gospodarze zdołali stworzyć sobie kilka dobrych sytuacji, ale na nieco ponad minutę przed zakończeniem dodatkowego czasu gry popełnili błąd techniczny, występując z ponadprogramową liczbą graczy na lodzie. Unici nie wykorzystali jednak tej przewagi, a zwycięzcę miały wyłonić rzuty karne.

Na nieszczęście jastrzębskiej ekipy, Bálizs nie po raz pierwszy w tym sezonie udowodnił, iż rzuty karne nie są najmocniejszą stroną jego bramkarskiego rzemiosła. Oświęcimianie wykorzystali trzy próby, zaś gospodarze nie zdołali pokonać Lindskouga.

JKH GKS Jastrzębie – TAURON Re-Plast Unia Oświęcim 3:4 pk. (0:2, 1:2, 1:0, 0:0 d., 0:3 k.)
0:1 – Teddy Da CostaRoman Diukow, Sebastian Kowalówka (9:39, 5/4),
0:2 – Pawło PadakinKrystian Dziubiński, Michael Cichy (14:34, 5/4),
0:3 – Krystian DziubińskiPyłyp Panhełow-Jułdaszew, Pawło Padakin (24:06),
1:3 – Antons SiņegubovsMark Kaleinikovas, Ēriks Ševčenko (25:26),
2:3 – Dominik Paś (30:05),
3:3 – Mark KaleinikovasJozef Švec, Kamil Górny (45:30),
3:4 – Alexander Szczechura (65:00, decydujący rzut karny).

Rzuty karne:

JKH GKS: Bálizs – ViinikainenKostekUrbanowiczPaśRajamäki – Horzelski, Jansons; HuhdanpääMikyskaŠvec ŠevčenkoKamienieu; KaleinikovasFreidenfeldsSiņegubovs – Górny, Bryk; R. NalewajkaJaroszŁ. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

UniaLindskoug – Panhełow-JułdaszewJākobsonsDenyskinDziubiński, Padakin – DiukowJerofejevsDa Costa, CichyAhopelto – BezuškaP. Noworyta; SzczechuraKrzemieńS. Kowalówka – PaszekLaaksoPrusak, Sołtys, Wanat.
Trener: Nik Zupančič.

Najnowsze artykuły

GKS Katowice wygrał w Sanoku. Dwa dublety

Mikołaj Pachniewski

Przełamanie PZU Podhala tuż przed play-off

Mikołaj Pachniewski

Zagłębie Sosnowiec wygrało mecz. Potrzebne były rzuty karne

admin

Zostaw komentarz