Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 2. kolejki: Magee, Lindskoug, Rác

Nadrabiamy zaległości z drugiej kolejki Polskiej Hokej Ligi. Wśród „Trzech gwiazd” uznanie w naszych oczach znaleźli: Brandon Magee, Kevin Lindskoug oraz Roman Rác.

3. gwiazda: Roman Rác (Comarch Cracovia) – 2 asysty.

Krakowianie w drugiej kolejce Polskiej Hokej Ligi wygrali z Marma Ciarko STS-em Sanok 4:2. Mecz długo pozostawał na styku, ale w końcu hokeiści „Pasów” przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Gwóźdź do sanockiej trumny wbił Damian Kapica, który ustalił wynik spotkania strzałem do pustej bramki.

Spory udział w zwycięstwie swojej drużyny miał jednak Roman Rác. Słowacki napastnik spisuje się w tym sezonie nienagannie. Środkowy Comarch Cracovii zanotował asysty przy dwóch pierwszych golach dla swojej drużyny. Najpierw wykorzystał błąd w ustawieniu defensywy rywali i doskonale obsłużył Martina Kasperlika, a następnie brał udział przy golu Saku Kinnunena.

2. gwiazda: Kevin Lindskoug (TAURON Podhale Nowy Targ) – czyste konto, 43 obronione strzały.

W poprzednim sezonie jednym z największych kłopotów TAURON Podhala Nowy Targ była obsada bramki. Nowotarscy działacze nie byli w stanie znaleźć godnego zastępstwa dla Przemysława Odrobnego i Ihara Brykuna, przez co zostali zmuszeni, by między słupkami postawić na raczkujących między seniorskimi słupkami wychowanków.

Kevin Lindskoug wydaje się być bramkarzem przewyższającym potencjałem poziom kadrowy „Szarotek”. W starciu z JKH GKS-em Jastrzębie ustrzegł się błędów i przyczynił się do drugiej sensacyjnej porażki jastrzębian, skutecznie uprzykrzając życie miejscowym napastnikom. Podopiecznych Juraja Faitha czeka ciężka walka o play-offy. Z tak dysponowanym Lindskougiem stać ich na nawiązanie równorzędnej rywalizacji

1. gwiazda: Brandon Magee (GKS Katowice) – 1 gol, 1 asysta

Katowiczanie w zaległym meczu 2. kolejki mierzyli się z Re-Plast Unią Oświęcim, co było rewanżem za finał z poprzedniego sezonu. GieKSa już w pierwszej tercji rozstrzygnęła losy tego spotkania, prowadząc 3:0, a ostatecznie zwyciężyli 4:1.

Spory udział w tym miał Brandon Magee. Kanadyjczyk, który tego lata dołączył do mistrzów Polski, najpierw asystował przy pierwszym golu autorstwa Bartosza Fraszki, a sam na listę strzelców wpisał się w 19. minucie, kiedy to zmienił tor lotu krążka po wrzutce Jakuba Wanackiego. Ponadto był bardzo aktywny w tym starciu i często stwarzał zagrożenie pod bramką Linusa Lundina.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły