Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 38. kolejki: Fraszko, Kasperlík, Shirley

Nadrabiamy zaległości z cyklu „Trzy gwiazdy”. Tym razem wyróżniliśmy zawodników, którzy najbardziej (naszym zdaniem) zabłysnęli w 38. kolejce. Zapraszamy do lektury.

3. gwiazda: Collin Shirley (Comarch Cracovia) – 1 gol, 1 asysta.

Kanadyjczyk rozegrał bardzo dobre zawody w meczu z Ciarko STS-em Sanok. Napastnik „Pasów” otworzył wynik spotkania. W sytuacji sam na sam z Patrikiem Spěšným pokonał go strzałem tuż nad jego łapaczką. Shirley brał też udział w akcji bramkowej na 3:2, a był to gol, po którym sanoczanie się już nie podnieśli. W 53. minucie meczu zagrał on do Štěpána Csamangó, a ten do Erika Němca, który wcisnął gumę pod samą poprzeczkę sanockiej bramki. Krakowianie grali bardzo dobrze, a kanadyjski napastnik w znacznym stopniu pomógł swoim kolegom w odniesieniu zwycięstwa.

2. gwiazda: Martin Kasperlík (JKH GKS Jastrzębie) – 2 gole.

Jastrzębianie z trudem pokonali drużynę Zagłębia Sosnowiec 2:1. To sosnowiczanie otworzyli wynik spotkania, ale chwilę później mistrzowie Polski wyrównali. Wszystko za sprawą Martina Kasperlíka, który zabrał się z krążkiem we własnej tercji, pognał na bramkę rywali i pięknym strzałem w długi róg pokonał Michała Czernika. Mecz długo nie mógł nie rozstrzygnąć, ale z pomocą znów przyszedł właśnie czeski napastnik. W 47. minucie gry zdobył on kuriozalnego gola, który dał jednak prowadzenie jego drużynie. Ostatecznie, jego dwa trafienia przesądziły o wyniku w tym spotkaniu.

1. gwiazda: Bartosz Fraszko (GKS Katowice) – 2 gole, 1 asysta.

Pod nieobecność Grzegorza Pasiuta katowiczanie stracili nieco mocy z przodu. Jednak ta drużyna nadal jest bardzo groźna, a ciężar meczu z Re-Plast Unią Oświęcim wziął na siebie właśnie Bartosz Fraszko. Katowicki napastnik dał swojej drużynie prowadzenie na 2:1 w 31. minucie spotkania, kiedy to będąc w sytuacji jeden na jeden z Clarke’iem Saundersem znalazł miejsce pod bramką oświęcimskiego bramkarza. Napastnik rodem z Torunia maczał też palce przy wyrównującym golu w 58. minucie. Wybił on krążek z tercji, dopadł do niego Patryk Wronka, a on zagrał do Mateusza Michalskiego, który pokonał Kanadyjczyka. O wyniku musiała zadecydować dogrywka. Na 9 sekund przed jej zakończeniem Fraszko znalazł się sam przed oświęcimską bramką, wymanewrował golkipera i umieścił krążek w siatce, po czym wpadł w objęcia swoich kolegów. 


betclic

Ostatnie artykuły