Karuzela transferowa w PHL. Są nowi zawodnicy, ale i pożegnanie

Kluby Polskiej Hokej Ligi nie próżnują i szukają wzmocnień. Ostatnio nowymi nabytkami pochwalić się mogą Zagłębie Sosnowiec oraz Tauron Podhale Nowy Targ. Natomiast w Toruniu doszło do rozstania z jednym z napastników.

Do drużyny Zagłębia Sosnowiec dołączyło dwóch zawodników. Szefostwo klubu z Zamkowej zakontraktowało białoruskiego napastnika oraz łotewskiego obrońcę. Obaj zameldowali się już w Sosnowcu.

Nowym napastnikiem drużyny z Sosnowca jest 26-letni Iwan Rybczyk, który na swoim koncie ma grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym na Białorusi, Kazachstanie, Łotwie, oraz Ukrainie. Rozegrał także jeden sezon w juniorskiej lidze MHL. Poprzedni sezon podzielił między ukraiński Donbass Donieck oraz Olimp Ryga. Obecne rozgrywki również rozpoczął na Łotwie, gdzie w barwach HK Zemgale rozegrał cztery spotkania notując w nich bramkę oraz asystę.

Obronę sosnowiczan wzmocnić ma Imants Ļeščovs. Łotysz również ma 26 lat i do tej pory występował głównie w drużynach ze swojej ojczyzny. W łotewskiej ekstralidze rozegrał 145 meczów, notując 27 goli i 41 asyst. Oprócz tego grał także w Lidze Alpejskiej oraz węgiersko-rumuńskiej Erste Lidze. Co ciekawe, zanotował także 5 spotkań w lidze KHL, gdzie wystąpił w barwach Dinama Ryga.

Do Nowego Targu zawitał za to 28-letni napastnik Timo Hiltunen. W przeszłości był on reprezentantem swojego kraju w kategoriach wiekowych U16, U17 i U18. Seniorską karierę rozpoczynał na zapleczu fińskiej ekstraklasy, czyli Mestis, gdzie reprezentował barwy Hokki, Jukurit oraz Jokipojat. Kraj Tysiąca Jezior opuścił przed sezonem 2018/2019, udając się do węgierskiej Erste Ligi, gdzie był czołowym zawodnikiem Vienna Capitals. Z kolei poprzednią kampanię rozegrał w białoruskim Niomanie Grodno, gdzie w wewnątrzklubowej klasyfikacji kanadyjskiej zajął 3. miejsce. Fina do Tauron Podhala rekomendował sam Tomasz Valtonen.

Przygodę z Polską Hokej Ligą zakończył za to Alex Olkinuora. 24-letni napastnik reprezentował barwy KH Energi Toruń i w 16 meczach strzelił jedną bramkę (w pierwszym meczu z GKS-em Katowice) oraz zanotował dwa kluczowe podania. Nie tego spodziewali się po nim toruńscy działacze, którzy we wtorek poinformowali o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron. Niewątpliwie do pożegnania z fińskim napastnikiem przyczyniło się pozyskanie Artioma Osipowa oraz powrót do pełni sił Michaiła Szabanowa.