Znajdziesz nas też tutaj:

Felietony

Nadzieja i ambicja nie wystarczyły. Podsumowanie sezonu w wykonaniu TAURON Podhala Nowy Targ

Sezon zakończyli na dziewiątym miejscu, a w 40 spotkaniach zgromadzili na koncie zaledwie 12 punktów. TAURON Podhale Nowy Targ ma za sobą nieudany sezon. Czy pod Tatrami mogą mieć powody do optymizmu i z patrzeć z nadzieją w przyszłość?

Przedsezonowe nadzieje

W Nowym Targu przed sezonem powiało optymizmem. Sponsorem tytularnym pozostała spółka energetyczna – TAURON, a pod Tatry przybyło kilku dobrych zawodników, którzy w połączeniu z nowotarską młodzieżą, mieli walczyć o awans do fazy play-off. Wśród nich warto wyróżnić: Tomáša Franka, Gleba Bondaruka, Pawieła Nowożyłowa oraz Marcina Kolusza. Niefortunnie Nowożyłow w sparingu doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z gry przez cały rok. Największą bolączką wydawała się obsada bramki, gdyż Podhale dysponowało zaledwie trzema młodziutkimi golkiperami, którzy nie mieli wielkiego doświadczenia na szczeblu PHL.

Po sparingach wydawało się, że nowotarżanie będą w stanie walczyć o wejście do fazy play-off. Podopiecznym Andrieja Gusowa udało się bowiem pokonać nawet Comarch Cracovię. Były to jednak miłe złego początki.

Słabości obnażone

Ligowe potyczki szybko zweryfikowały jednak realną siłę Podhala Nowy Targ. Na światło dzienne wyszły: brak stabilnego golkipera, dziurawa obrona i nieskuteczność w ataku. Nowotarżanie zainkasowali kilka dwucyfrówek i nawet mecze z teoretycznie słabszymi rywalami, nie pozwalały na nawiązanie równorzędnej walki. Zespół szybko opuścił Franek, a Artiom Pugołowkin, który zajął jego miejsce nie gwarantował nawet trochę hokejowej jakości i po miesiącu pożegnał się z Nowym Targiem.

Walki nowotarżanom nie ułatwiały również kontuzje, które co i rusz trapiły podopiecznych Andrieja Gusowa. Często zespół z Nowego Targu musiał radzić sobie grając na trzy formacje. Nie zawodzili jednak Bondaruk i Bartłomiej Neupauer, którzy przez cały sezon byli najrówniej grającymi zawodnikami TAURON Podhala.

Szybki koniec marzeń

Podhale szybko zostało odarte z marzeń o awansie do fazy play-off, kończąc rozgrywki z zaledwie 12 punktami na koncie (aż 26 „oczek” za ósmym w tabeli Zagłębiem Sosnowiec). W końcówce sezonu zasadniczego opuściło je większość najlepszych zawodników. Niektórzy z nich zdecydowali się przedłużyć kontrakt i odejść na wypożyczenie, a niektórzy rozwiązali kontrakty i poszukali nowych pracodawców. Dziewiątej drużynie PHL w sezonie 2021/2022 udało się jednak sprawić kilka niespodzianek, kończąc rozgrywki z czterema zwycięstwami na koncie. Do najbardziej spektakularnych należało to z Comarch Cracovią, gdy nowotarżanie sięgnęli po dwa punkty, wygrywając po rzutach karnych 5:4. To było jednak za mało, ale i te kilka meczów dało sporo radości nowotarskim kibicom, którzy przez cały sezon wiernie wspierali Podhale.

Do pozytywów minionej kampanii w wykonaniu Podhala można zaliczyć odważne postawienie na młodych zawodników. Raz zasiane ziarno, z pewnością da owoce w przyszłości. Młodzieżowcy Podhala zdobyli doświadczenie na szczeblu PHL, które zaprocentuje już w najbliższym czasie. Czy w Nowym Targu spełnią się słowa Psalmu 126 – „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości”?

Co dalej?

W połowie maja w Nowym Targu mamy więcej pytań niż odpowiedzi. To nie wróży niczego dobrego, choć działacze Podhala zapowiadali, że będą chcieli godnie uczcić 90-lecie założenia klubu. Ważny kontrakt ma Marcin Kolusz, ale i on jest kuszony przez inne kluby, a przez niepewną przyszłość, możliwe jest jego odejście spod Tatr. Na pewno wiemy jednak, że z „Szarotką” na piersi nie zagrają Rosjanie. Choć ważne umowy mieli Bondaruk i Pawieł Jelszański, władze Podhala zadecydowały, że wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę, kontrakty zostaną rozwiązane.

Cieszyć może fakt, że do Nowego Targu wracają wychowankowie. Przyszłość nie rysuje się jednak kolorowo, a przed startem kampanii 2022/2023 zapewne po raz kolejny będziemy świadkami niekończącej się walki Podhala o ligowy byt, w tym otrzymania licencji.

Pozytywy

  • Postawienie na młodych

W Nowym Targu nie bali się postawić na młodych zawodników, którzy zebrali obfity owoc występów w seniorskich rozgrywkach. Choć nie przyniosło to efektów w postaci zwycięstw, to doświadczenie zaprocentuje w przyszłości. Działaczom z Nowego Targu i trenerom należą się brawa za odważne wprowadzanie młodych hokeistów do gry.

  • Gra polskich bramkarzy

Polskich, dobrych bramkarzy jest jak na lekarstwo. W Nowym Targu mają aż trzech młodych golkiperów i każdy z nich otrzymał swoją szansę gry. Paweł Bizub, Oskar Polak i Szymon Klimowski to perspektywiczni bramkarze, którzy mogą w przyszłości stanowić o sile naszej ligi i reprezentacji.

  • Zaufanie do trenera

Zarząd Podhala w pełni zaufał trenerowi Gusowowi i dał mu czas na pracę z młodym zespołem, mając świadomość, że efekty przyjdą za jakiś czas. Nikt nie stracił cierpliwości do Białorusina i dano mu w spokoju pracować.

Negatywy

  • Dziurawa obrona

Obrona Podhala Nowy Targ była chyba największym mankamentem w minionym sezonie. Częściej przypominała ona szwajcarski ser niż szczelny mur.

  • Gra w przewadze

Nowotarżanie bardzo słabo radzili sobie w tym elemencie hokejowego rzemiosła, a na dodatek potrafili seryjnie tracić bramki, gdy ich rywale grali w osłabieniu. To prawdziwy ewenement i nawet najbardziej doświadczeni zawodnicy na lodzie np. Marcin Kolusz, Bartłomiej Neupauer, Kasper Bryniczka oznaczali kłopoty w tym elemencie gry.

Statystyki

Bramki zdobyte: 76 (9. miejsce)

Bramki stracone: 193 (9. miejsce)

Gra w przewadze: 14% (9. miejsce)

Liczba bramek strzelonych w przewadze: 23 (9. miejsce)

Gra w osłabieniu: 71% (9. miejsce)

Liczba bramek strzelonych w osłabieniu: 2 (9. miejsce)

Liczba minut karnych: 363 (3. miejsce)

Skuteczność strzałów: 8% (9. miejsce)

Czyste konta: 0 (9. miejsce)

Najlepiej punktujący: Bartłomiej Neupauer 20 (6 bramek, 14 asyst), Gleb Bondaruk* (9 bramek, 11 asyst)

Najlepszy strzelec: Gleb Bondaruk* – 9

Najlepszy asystent: Bartłomiej Neupauer – 14

* – zawodnik zmienił barwy klubowe

Ostatnie artykuły