Znajdziesz nas też tutaj:

NHL

NHL: Zadecydowały przewagi! Senators lepsi od Stars po dublecie Tierneya [WIDEO]

W meczu rozegranym pomiędzy Ottawa Senators a Dallas Stars ciężko było doszukiwać się zdecydowanego faworyta, wszak obydwie ekipy miały na swym koncie po jednym zwycięstwie i jednej porażce. Górą lepsi okazali się być gospodarze, głównie dzięki wyższej skuteczności w „power-playu”.

Przystępując do wczorajszego starcia, obydwa zespoły legitymowały się identycznym bilansem. Senators stoczyli dwumecz z Toronto Maple Leafs, zwyciężając w pierwszym spotkaniu (3:2), a w drugim musieli uznać wyższość „Klonowych Liści” (1:3). Przyjezdni z Teksasu rozpoczęli z kolei sezon od zwycięstwa po rzutach karnych z New York Rangers (3:2), a następnie zostali pokonani przez Boston Bruins (1:3).

Spotkanie rozgrywane w Canadian Tire Centre rozpoczęło się od pięściarskiego pojedynku wagi superciężkiej – Jamie Benn „zaprosił do tańca” młodszego o pięć lat Josha Browna. Po nieśmiałym początku, starszy z nich zadał kilka mocnych ciosów, ale i obrońca gospodarzy nie pozostał mu dłużny. Ostatecznie, obydwaj panowie spasowali, zostając rozdzielonymi przez arbitrów.

Jako pierwszy, przed wyborną okazją do otwarcia wyniku stanął Josh Norris. Thomas Chabot oddał silne uderzenie, które nie zostało zatrzymane przez Antona Chudobina. Krążek znalazł się tuż przed linią bramkową, a 22-letni napastnik „Senatorów” nie zdołał ulokować go w siatce.

Na pierwszego gola nie musieliśmy jednak czekać długo. W kolejnej akcji Aleksandr Radułow znalazł podaniem niekrytego przed bramką Michaela Raffla, a austriacki hokeista nie zaprzepaścił dogodnej sytuacji.

Odpowiedź gospodarzy nadeszła prędko. Nick Paul niespełna minutę później błysnął świetną techniką, gdy – mimo braku przestrzeni – strzałem z bekhendu zapakował „gumę” tuż pod poprzeczkę bramki Chudobina. Niestety, mimo pasjonującego początku, w kolejnych minutach na lodzie brakowało już emocji, a drużyny zeszły do szatni przy remisowym wyniku.

W drugiej odsłonie „Senatorzy” dali swym rywalom przykład, jak skutecznie wykorzystywać przewagi, wszak „Gwiazdom” ten aspekt nastręczył wczoraj sporo trudności. Co ciekawe, obydwie bramki w „power-playach” stołecznej ekipy z Kanady padły łupem Chrisa Tierneya. Najpierw odbił on szczęśliwie trzonkiem kija krążek tuż przed nosem Chudobina, myląc całkowicie rosyjskiego bramkarza, a na minutę przed końcem drugiej tercji z najbliższej odległości wepchnął krążek obok słupka.

„Gwiazdy” z Dallas przystępowały zatem do ostatnich 20 regulaminowych minut spotkania z dwubramkową stratą. Na blisko 6 minut przed końcem spotkania różnicę tę zdołał zniwelować Joe Pavelski, dobijając „bezpański” krążek do bramki strzeżonej przez Filipa Gustavssona. To było jednak maksimum, na jakie było stać podopiecznych Ricka Bownessa.

Warto nadmienić, iż Connor Brown miał dziś udział przy każdym z trafień Senators. Wcześniej trzy asysty w jednym meczu zdarzyło mu się zanotować dwukrotnie – w obydwu przypadkach zainkasował je jeszcze jako zawodnik Toronto Maple Leafs. Trzecia asysta tego spotkania była dla niego równocześnie setną na poziomie NHL.

Ottawa Senators – Dallas Stars 3:2 (1:1, 2:0, 0:1)
0:1 – Michael Raffl – Aleksandr Radułow, Radek Faksa (4:34),
1:1 – Nick Paul – Connor Brown, Artiom Zub (5:24),
2:1 – Chris Tierney – Shane Pinto, Connor Brown (29:20, 5/4),
3:1 – Chris Tierney – Zachary Sanford, Connor Brown (39:00, 5/4),
3:2 – Joe Pavelski – Michael Raffl, Radek Faksa (54:17).

Strzały: 27 – 34.

Minuty karne: 9 – 11.

Senators: Gustavsson – Zub, Chabot; Batherson, Norris, Stützle – Zajcew, Del Zotto; C. Brown, Pinto, Paul – J. Brown, Holden; Ennis, Tierney, Formenton – Kelly, Shaw, Sanford.
Trener: D.J. Smith.

Stars: Chudobin – Heiskanen, Suter; Pavelski, Hintz, Peterson – Sekera, Lindell; Radułow, Seguin, Benn – Hakanpää, Hanley; Gurianow, Faksa, Raffl – Kiviranta, Glendening, Kero.
Trener: Rick Bowness.

Ostatnie artykuły