Znajdziesz nas też tutaj:

CHL

Norweski koncert jastrzębian. Godne pożegnanie z Champions Hockey League

JKH GKS Jastrzębie w rewelacyjnym stylu pożegnał się z Hokejową Ligą Mistrzów. Ekipa znad czeskiej granicy w ostatnim meczu w ramach tych rozgrywek rozbiła na wyjeździe Frisk Asker aż 7:3.

Wyjazdowym starciem z norweskim Frisk Asker hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie zakończyli swój udział w tegorocznej edycji Champions Hockey League. W miniony wtorek triumfowali oni przed własną publicznością 4:3, a dziś chcieli zrobić wszystko, by dołożyć kolejne trzy punkty, tym samym śrubując rekordowy dorobek wywalczony przez przedstawiciela Polskiej Hokej Ligi w ramach tych rozgrywek.

W pierwszej tercji nie było niespodzianki. Mistrzowie Polski ponownie dobitnie zaznaczyli swą przewagę, zdobywając dwie bramki. Wynik spotkania otworzył Łukasz Nalewajka, który korzystając z podania Vitālijsa Pavlovsa, z bliskiej odległości ulokował krążek w siatce. Prowadzenie jastrzębian w 15. minucie podwyższył Siarhiej Bahalejsza, wpisując się na listę strzelców atomowym uderzeniem wprost z linii niebieskiej.

W drugiej tercji przyjezdni znad czeskiej granicy kontynuowali swój styl gry. Po trzech minutach od jej rozpoczęcia trzecią bramkę zanotował Radosław Nalewajka, przekierowując strzał Jauhienija Kamienieua, a już nieco ponad dwie minuty później ukłuł Roman Rác. Gospodarze zniwelowali stratę do trzech bramek po próbie Jimiego Kuronena, który zdecydował się na siłowe wykończenie akcji, czym zaskoczył Patrika Nechvátala.

Końcowe dwadzieścia minut bez wątpienia stanowiło najciekawszy fragment tego spotkania. Jastrzębianie wyprowadzili kolejne dwa ciosy za sprawą Egilsa Kalnsa oraz Artūrsa Ševčenki, lecz miejscowi hokeiści zdołali im odpowiedzieć trafieniami Magnusa Geheba oraz Niklasa Nevalainena. Róbert Kaláber wziął czas, by jego podopieczni złapali oddech, a wynik meczu ustalił Frenks Razgals.

Mistrzowie Polski w świetnym stylu pożegnali się z Champions Hockey League. W piątek czeka ich powrót do ligowej rzeczywistości, kiedy to podejmą na własnym lodzie GKS Tychy. W pierwszym meczu z tyszanami udało im się zwyciężyć 3:1.

Frisk Asker – JKH GKS Jastrzębie 3:7 (0:2, 1:2, 3:3)
0:1 – Łukasz Nalewajka – Vitālijs Pavlovs, Maciej Urbanowicz (6:53),
0:2 – Siarhiej Bahalejsza – Vitālijs Pavlovs (14:11),
0:3 – Radosław Nalewajka – Jauhienij Kamienieu, Arkadiusz Kostek (23:07),
0:4 – Roman Rác – Rusłan Baszyrow, Arkadiusz Kostek (25:10),
1:4 – Jimi Kuronen – Mats Frøshaug, Mikkel Seiergren Christiansen (27:20),
1:5 – Egils Kalns – Rusłan Baszyrow (46:33),
1:6 – Artūrs Ševčenko – Samuel Mlynarovič (52:21),
2:6 – Magnus Geheb – Anders Bastiansen, Viktor Granholm (53:49),
3:6 – Niklas Nevalainen – Eskil Wold, Fredrik Bjørndal (54:18)
3:7 – Frenks Razgals – Vitālijs Pavlovs (55:19).

Strzały: 17 – 44.

Minuty karne: 0 – 2.

Frisk: Vestavik – Bolling Vaaler, Nevalainen; Granholm, Bastiansen, Geheb – Thomassen, Kuronen; Wold, Lagacé, Bjørndal – Hilbertsen, Andresen; Fogstad Vold, Frøshaug, Christiansen – Jensen, Rian, Tveter.
Trener: Jan André Aasland.

JKH GKS: Nechvátal – Bahalejsza, Kostek; Razgals, Pavlovs, Urbanowicz – Bryk, Górny; Kalns, Rác, Baszyrow – Horzelski, Ē. Ševčenko; A. Ševčenko, Mlynarovič, Kasperlík – Kamienieu, Gimiński; Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

Ostatnie artykuły