Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Pięć bramek Unii w „czarny piątek”. Hojne prezenty jastrzębian [WIDEO]

Re-Plast Unia Oświęcim po raz trzeci w tym sezonie w ligowym pojedynku nie pozostawiła złudzeń JKH GKS-owi Jastrzębie. Biało-niebiescy zwyciężyli tym razem 5:1.

Starcie JKH GKS-u Jastrzębie z Re-Plast Unią Oświęcim anonsowaliśmy jako mecz dwóch ofensywnych drużyn z problemami we własnej tercji defensywnej. Obydwie ekipy dysponują sporym potencjałem w ataku, który udało im się zresztą potwierdzić w ostatnich spotkaniach. Sprawy gorzej się miały z kolei przed ich bramką. Wszystko wskazywało zatem na to, iż dziś mogliśmy być świadkami strzeleckiego widowiska.

W istocie, od pierwszych minut nie brakowało bramkowych sytuacji po obydwu stronach barykady. Najbliższy wpisania się na listę strzelców po stronie gospodarzy był Egils Kalns, który w 7. minucie oddał strzał z bekhendu wprost z bulika, a krążek otarł się jedynie o słupek. W odpowiedzi, już wkrótce biało-niebiescy wyprowadzili bardzo groźną i, co ważniejsze, skuteczną kontrę. Krystian Dziubiński uruchomił podaniem Wasilija Strielcowa, a ten przebojowo przedarł się do tercji jastrzębian i oddał mierzony strzał, otwierając tym samym wynik spotkania. 

Przyjezdni znad Soły podwyższyli swe prowadzenie już niespełna trzy minuty później. Błyskawiczny cios po wygranym wznowieniu zdołali wyprowadzić bracia Strielcow, a tor lotu krążka zmienił jeszcze Krystian Dziubiński. Po straconym golu trener Kaláber zarządził zmianę bramkarza, a Patrik Nechvátal nie dokończył drugiego spotkania przed własną publicznością z rzędu.

W 13. minucie mistrzowie Polski stanęli przed doskonałą szansą na grę w przewadze przez cztery kolejne minuty. Aleksandr Strielcow zaatakował wysokim kijem Kamila Górnego, a na lodzie pojawiła się krew. Jastrzębscy hokeiści znów nie błysnęli jednak skutecznością.

Na 80 sekund przed końcem drugiej tercji świetna okazja otworzyła się jeszcze przed Romanem Rácem. Słowacki center zerwał się defensywie Unii, lecz poległ w pojedynku oko w oko z Clarke’iem Saundersem. 

Kolejny cios nadszedł z najmniej spodziewanej strony. Gospodarze ponownie stanęli przed szansą na grę w liczebnej przewadze, lecz to oni pierwsi stracili gola. Krystian Dziubiński przemierzył z krążkiem całą taflę i pokonał Kielera. Jastrzębianie zdołali zmniejszyć stratę za sprawą Kamila Górnego, który oddał lekki strzał z dystansu, ale… niesmak wśród ich kibiców pozostał.

Już dwie i pół minuty później oświęcimianie ponownie cieszyli się z trzybramkowego prowadzenia. Teddy Da Costa huknął z klepy po wystawieniu krążka przez Ryana Glenna, a krążek odbił się jeszcze rykoszetem od Górnego, czym zmylił bramkarza JKH.

Gehenna Jastrzębskiego Klubu Hokejowa trwała w najlepsze, a w 38. minucie gospodarzy pognębił jeszcze Victor Rollin Carlsson. Szwedzki napastnik skorzystał z prezentu defensywy, a takie okazje trafiają się rzadko nawet w „Black Friday”. Rollin Carlsson pociągnął po lodzie, mieszcząc krążek między parkanami Kielera.

Hokeiści dowodzeni przez trenera Kalábera mogli zmniejszyć ogromną stratę tuż po wyjściu na lód na trzecią tercję. Ani Martin Kasperlík, ani też Maciej Urbanowicz nie byli w stanie pokonać jednak Saundersa. Ta sztuka nie udała się również Artūrsowi Ševčence, kiedy to w przewadze po jego strąceniu krążek trafił w słupek. W trzeciej tercji biało-niebiescy ograniczali się głównie do rozważnej defensywy i w pełni im się udało wywiązać z tych obowiązków.

Już w najbliższą niedzielę Re-Plast Unia Oświęcim stanie przed szansą na kolejne trzy punkty z Comarch Cracovią. JKH GKS Jastrzębie będzie chciał z kolei odwrócić złą kartę w pojedynku z TAURON Podhalem Nowy Targ.

JKH GKS Jastrzębie – Re-Plast Unia Oświęcim 1:5 (0:2, 1:3, 0:0)
0:1 – Wasilij Strielcow – Krystian Dziubiński, Ryan Glenn (7:15),
0:2 – Krystian Dziubiński – Andriej Strielcow, Wasilij Strielcow (10:07),
0:3 – Krystian Dziubiński – Ryan Glenn, Peter Bezuška (26:06, 4/5),
1:3 – Kamil Górny – Martin Kasperlík, Roman Rác (27:01, 5/4),
1:4 – Teddy Da Costa – Ryan Glenn, Victor Rollin Carlsson (29:30, 5/4),
1:5 – Victor Rollin Carlsson (37:16)

Minuty karne: 8 – 12.

JKH GKS: Nechvátal (od 10:08 Kieler) – Horzelski, Górny; Urbanowicz, Rác, Kalns – Kamienieu, Ē. Ševčenko; Kasperlík, Pavlovs, Razgals – Kostek, Matusik; A. Ševčenko, Jarosz, R. Nalewajka – Gimiński, Wróblewski; Pelaczyk, Płachetka, Baszyrow.
Trener: Róbert Kaláber.

Unia: Saunders – Bezuška, Glenn; Da Costa, Rollin Carlsson, Oriechin – Paszek, Orłow; A. Strielcow, W. Strielcow, Dziubiński – M. Noworyta, Kot; Trandin, Krzemień, S. Kowalówka – Prusak, Wanat, Themár.
Trener: Tom Coolen.

Ostatnie artykuły