Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Pogrom w Oświęcimiu. Zagłębie bez argumentów w starciu z wicemistrzem

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim wygrała z Zagłębiem Sosnowiec 9:2. Dwa gole i dwie asysty zanotował Andrij Denyskin. Najwięcej, bo aż 5 goli padło w trzeciej odsłonie, gdy wynik był już rozstrzygnięty.

Strzelanie w meczu 36. kolejki rozpoczęło się szybko, bo już w 86 sekundzie. Wtedy to po dograniu Erik Ahopelto krążek do bramki skierował Pawło Padakin. Krążek jednak dość szczęśliwie znalazł drogę do siatki, bowiem Ukrainiec nie oddał strzału, a jedynie dotknął “gumę”, a ta wturlała się za linię pomiędzy parkanami Patrika Spěšnego. Goście z rzadka gościli pod bramką gospodarzy, bowiem ich akcje zwykle rozbijały się już w tercji środkowej. Natomiast w 9. minucie przegrywali już 0:2, gdy strzałem w okienko popisał się Andrij Denyskin.

Gospodarze uśpieni dwubramkową zaliczką, na zbyt wiele pozwolili sosnowiczanom w końcówce, a ci skrzętnie to wykorzystali i na 4 sekundy przed końcem pierwszej tercji kontaktową bramkę zdobył Patryk Kogut. Przyjezdni nie poszli jednak za ciosem i drugą tercję od kilku naprawdę wyśmienitych okazji rozpoczęli oświęcimianie. Jedną z nich udało się wykorzystać Kristapsowi Jākobsonsowi. Defensor biało-niebieskich zamarkował strzał na dalszy słupek, a uderzył przy tym bliższym.

Sosnowiczanie szukali jeszcze kontaktowego gola, a najlepszą okazję miał Witalij Andrejkiw, ale krążek po jego strzale zatrzymał się na słupku. Było to o tyle pechowe, że tuż po tym uderzeniu z kontrą 3 na 1 ruszyła Unia, po której bramkę na 4:1 strzelił Krystian Dziubiński. Jakby tego było mało, na 0,8 sekundy przed końcem drugiej partii, krążek z najbliższej odległości wepchnął Alexander Szczechura.

W trzeciej tercji tempo gry znacznie spadło. Obie ekipy były już pogodzone z wynikiem. Mimo to kibice obejrzeli jeszcze kilka bramek. Najpierw gospodarzom udało się podwyższyć prowadzenie, gdy dwójkową akcję sfinalizował Denyskin, a kolejny gol padł łupem Teddy’ego Da Costy. Po tym trafieniu pomiędzy słupki bramki Zagłębia wszedł Mikołaj Szczepkowski. Sosnowiczanie odpowiedzieli za sprawą Michała Bernackiego, ale chwilę później było już 8:2, gdy pod poprzeczkę pocelował Ahopelto. Natomiast wynik na 30 sekund przed końcem ustalił Pyłyp Panhełow-Jułdaszew.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 9:2 (2:1, 3:0, 4:1)
1:0 – Pawło PadakinErik Ahopelto (01:26),
2:0 – Andrij DenyskinPyłyp Panhełow-Jułdaszew, Kristaps Jākobsons (08:50),
2:1 – Patryk KogutNikita Bucenko, Damian Piotrowicz (19:56)
3:1 – Kristaps JākobsonsAdrian Prusak (25:54),
4:1 – Krystian DziubińskiErik Ahopelto, Aleksandrs Jerofejevs (33:15),
5:1 – Alexander SzczechuraAndrij Denyskin, Michael Cichy (39:59),
6:1 – Andrij DenyskinAlexander Szczechura (48:41),
7:1 – Teddy Da CostaŁukasz Krzemień, Sebastian Kowalówka (51:16),
7:2 – Michał BernackiMichał Kotlorz, Andrej Dubinin (52:13),
8:2 – Erik AhopeltoAleksandrs Jerofejevs, Pawło Padakin (53:25),
9:2 – Pyłyp Panhełow-JułdaszewAndrij Denyskin, Michael Cichy (59:30).

Unia: KowalówkaJułdaszew, Jākobsons; Denyskin, Cichy, SzczechuraDiukow, Jerofejevs; Padakin, Dziubiński, AhopeltoBezuška, P. Noworyta; Da Costa, Krzemień, S. KowalówkaM. Noworyta, Paszek, Laakso, Dudkiewicz, Prusak.
Trener: Nik Zupančič

Zagłębie: Spěšný (od 51:17 Szczepkowski) – NarógAndrejkiwPawłenkoKozłowskiWitecki – KhoperiaKotlorzModénRzeszutko, Friberg – KrawczykMichałowskiKogutBucenko, Piotrowicz – Gniewek, Motloch; Bernacki, Nahunko, Dubinin.
Trener: Grzegorz Klich.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły