Polska – Węgry, czyli ostatni reprezentacyjny akcent w tym roku

Już dziś o godzinie 18:45 zostanie rozegrany pierwszy, z dwóch meczów z reprezentacją Węgier. Poprzednie dwa spotkania biało-czerwoni przegrali w Budapeszcie (2:5 i 2:3). W naszej kadrze jednak nastąpiły zmiany.

A miało być tak pięknie…

Miał być bój o Puchar imienia Wojciecha Korfantego. Miało być wielkie hokejowe święto transmitowane przez telewizję TVP Sport. Hokeiści w Katowicach na Jantorze mieli zafundować kibicom zebranym przed telewizorami wiele pięknych momentów. Jednak zamiast tego, zobaczymy tylko namiastkę tego co miało nastąpić.

Początkowy skład turnieju to: Francja, Ukraina, Węgry i Polska. Na początku “wykruszyli się” Ukraińcy. Powodem tego były nałożone restrykcje na organizowane turnieje ze względu na duży wzrost zachorowań na koronawirusa. Na podobny krok zdecydowali się też Francuzi, ale za nich szybko znaleziono zastępstwo w postaci reprezentacji Łotwy. Jednak i oni tuż przed turniejem zrezygnowali z przyjazdu na Jantor w Katowicach.

Zastępstwa nie znaleziono, a zamiast czterech, potem trzech reprezentacji, ostali się tylko “Madziarzy”. To nasi dobrzy znajomi, bo już w poprzednim miesiącu zagraliśmy z nimi dwa mecze, które niestety przegraliśmy. Był to debiut w roli selekcjonera Roberta Kalabera. Jednak swoich pierwszych meczów za sterami naszej kadry nie zaliczy do udanych. W pierwszym starciu jego podopieczni ulegli gospodarzom 2:5, po wyjątkowo słabej grze. Rewanż był już lepszy. Jednak nie na tyle, by ograć Węgrów na ich terenie. Ostatecznie przegraliśmy 2:3.

Dzisiejsze i jutrzejsze spotkanie to przede wszystkim okazja do testowania wariantów. Opiekun naszej kadry ma przez to więcej czasu na wdrożenie swojej koncepcji. Praca z kadrą jest o tyle trudna, że czasu na przygotowanie drużyny do turnieju rangi mistrzowskiej jest naprawdę bardzo mało. Dlatego mimo obecnej sytuacji pandemicznej, słowacki szkoleniowiec wykorzystuje wolny czas do maksimum, tworząc zgrupowanie co miesiąc. Czy to przyniesie pożądany efekt? Czas pokaże.

Jest nowy kapitan i zmiany w składzie

Kapitanem w starciu z “bratankami” został ogłoszony Bartosz Ciura. Obrońca GKS-u Tychy po raz pierwszy w swojej karierze będzie grał z literką “C” w reprezentacji. Poprzednio rolę tą pełnił Grzegorz Pasiut, a w meczach mistrzostw świata Marcin Kolusz. Dębiczanin nie ukrywał radości podczas konferencji prasowej przed dwumeczem z Węgrami.

– Jestem zaskoczony i uradowany tym, że zostałem kapitanem. To dla mnie bardzo motywujące. Mecze z Węgrami to dla nas jeden z testów przed kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich – mówił hokeista reprezentacji Polski.

W składzie biało-czerwonych, nastąpiła jedna zmiana, względem pierwotnych powołań. Kontuzjowanego Oskara Jaśkiewicza zastąpił Adrian Jaworski z KH Energi Toruń. Dla 24-latka będą to pierwsze mecze z orzełkiem na piersi. Ponadto do meczu z “Madziarami” nie przystąpi dwóch zawodników katowickiej “GieKSy”. Maciej Kruczek swoją absencję tłumaczył sprawami rodzinnymi. Zaś Bartosz Fraszko nabawił się urazu barku. Wobec tej sytuacji Kalaber zdecydował się powołać “swoich” graczy: Radosława Sawickiego (który był dla nas pewniakiem do gry w kadrze) i Jakuba Michałowskiego. Obaj grają w JKH GKS-ie Jastrzębie. Ostateczna lista powołanych kształtuje się następująco:

Bramkarze:
John Murray (GKS Tychy), Ondřej Raszka (HC Frydek-Mistek, Czechy-2), Michał Kieler (GKH Stoczniowiec Gdańsk),

Obrońcy:
Mateusz Bryk, Kamil Górny, Marcin Horzelski, Arkadiusz Kostek, Jakub Michałowski (wszyscy JKH GKS Jastrzębie), Bartosz Ciura (GKS Tychy), Adrian Jaworski (KH Energa Toruń), Oskar Krawczyk (GKS Katowice), Jauhienij Kamienieu (Ciarko STS Sanok).

Napastnicy:
Patryk Krężołek, Mateusz Michalski, Grzegorz Pasiut, Filip Starzyński (wszyscy GKS Katowice), Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski, Christian Mroczkowski, Patryk Wronka (wszyscy GKS Tychy), Dominik Paś, Radosław Sawicki,Kamil Wałęga (wszyscy JKH GKS Jastrzębie), Damian Kapica (Comarch Cracovia), Alan Łyszczarczyk (Tauron Podhale Nowy Targ), Martin Przygodzki (Re-Plast Unia Oświęcim).

Według portalu hokej.net, są już wiadome formacje w jakich przystąpimy do meczu z 21. drużyną na świecie. Prezentują się one tak:

Ondřej Raszka – Bartosz Ciura, Mateusz Bryk; Grzegorz Pasiut, Damian Kapica, Patryk Krężołek – Adrian Jaworski, Kamil Górny; Radosław Sawicki/Kamil Wałęga, Dominik Paś, Alan Łyszczarczyk – Arkadiusz Kostek, Marcin Horzelski; Patryk Wronka, Filip Komorski, Christin Mroczkowski – Oskar Krawczyk, Jauhienij Kamienieu; Mateusz Michalski, Filip Starzyński, Martin Przygodzki.

Można zatem śmiało wywnioskować, że trener naszej reprezentacji stworzy formacje według schematu klubowego. Może to i dobrze, bo zawodnicy są ze sobą wtedy lepiej zgrani.

Przypomnijmy. Mecz Polska-Węgry odbędzie się dziś o 18:45, zaś rewanż o 17:45 w piątek. Oba mecze będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport. Zachęcamy do kibicowania przed telewizorami, gdyż w ostatnich latach oglądalność polskiego hokeja nie zadowala włodarzy TVP.