Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Potencjał na niespodzianki. Zapowiedź 7. kolejki PHL

Pierwsze spotkania sezonu wyłoniły zazwyczaj niżej notowane ekipy, które mają aspiracje, by powalczyć o coś więcej. KH Energę Toruń oraz Marmę Ciarko STS Sanok czekają dziś jednak poważne egzaminy, gdyż przed własną publicznością podejmą one drużyny, które nie zaznały jeszcze goryczy porażki.

Tor-Tor dopomoże „Stalowym Piernikom”?

17.00 KH Energa Toruń – Re-Plast Unia Oświęcim

W swoim stylu, mocne wejście w rozgrywki zaliczyli hokeiści KH Energi Toruń, których stać na jeszcze jedną niespodziankę sprawioną wyżej notowanym rywalom. Po okazałym zwycięstwie z Comarch Cracovią (6:2), „Stalowym Piernikom” nie udało się pójść za ciosem w spotkaniu z GKS-em Katowice (2:5).

Dziś do Torunia zawita kolejny klasowy przeciwnik – Re-Plast Unia Oświęcim, która obok GKS-u Katowice nie straciła do tej pory żadnego punktu. Dla biało-niebieskich miasto Mikołaja Kopernika nie jest jednak zbyt przyjaznym terenem.

Po pierwszych spotkaniach, obydwie drużyny należy pochwalić za udane przebudowy. Nowo pozyskani zawodnicy szybko wskoczyli na oczekiwany od nich poziom i starają się wieść prym w szeregach swych drużyn. Biorąc pod uwagę ofensywne usposobienie gospodarzy, czeka nas ciekawe widowisko.

Ciekawostka: KH Energa Toruń ma patent na Unię przed własną publicznością. W ostatnich pięciu spotkaniach w województwie kujawsko-pomorskim biało-niebiescy zwyciężyli zaledwie jeden raz.

Zmazać plamę

17.00 Zagłębie Sosnowiec – TAURON Podhale Nowy Targ

Sosnowiczanie po czterech meczach zgromadzili na swoim koncie już sześć punktów. Zaczęli od okazałego zwycięstwa nad drużyną JKH GKS-u Jastrzębie (4:0), później jednak musieli uznać wyższość rywali z Tychów. Szybko jednak się odkuli w meczu z KH Energą Toruń wygrywając 4:3. Ostatni mecz jednak nie poszedł po myśli podopiecznych Grzegorza Klicha bowiem musieli uznać wyższość rywali z Sanoka.

Sosnowiczanie mocno przebudowali skład, ale można powiedzieć, iż ta przebudowa przyniosła efekt. Formacja ataku z Jakubem Witeckim, Jarosławem Rzeszutko i Patrykiem Kogutem wydaje się być bardzo groźna dla rywali. Ponadto ze świetnej strony pokazuje się Patrik Spěšný, który potrafi bronić jak w transie.

Nowotarżanie zaś zaczęli sezon od porażki z Unią, szybko jednak się zrehabilitowali wygrywając aż 4:0 z JKH GKS-em Jastrzębie. Potem przyszła jednak passa samych porażek i takim oto sposobem po sześciu spotkaniach, „Szarotki” mają na koncie tylko trzy punkty.

Dziś jednak zdecydowanym faworytem są gospodarze tego spotkania. Sosnowiczanie są lepsi w każdej formacji i patrząc na postawę podopiecznych Juraja Faitha trudno oczekiwać dziś zwycięstwa.

Ciekawostka: Nowotarżanie wygrali w Sosnowcu ostatnim razem 22 stycznia 2021 roku (4:3).

Potwierdzić klasę

18.00 Marma Ciarko STS Sanok – GKS Katowice

Sanoczanie z wysokiego c rozpoczęli bieżący sezon Polskiej Hokej Ligi. O wysokich ambicjach ekipy z Podkarpacia mówiło się od ich powrotu do Polskiej Hokej Ligi, ale zdaje się, że Miika Elomo jest szkoleniowcem, który potrafiłby wykrzesać pełnię potencjału z tej drużyny.

Dziewięć punktów po czterech rozegranych spotkaniach to wynik, jaki hokeiści STS-u mogliby brać w ciemno. Na uwagę zasługuje przede wszystkim ich świetny comeback w starciu z GKS-em Tychy, kiedy to w kilkadziesiąt sekund sanoczanie zgotowali trójkolorowym istną remontadę.

Do grodu Grzegorza zawita dziś GKS Katowice, który od początku sezonu imponuje równą formą. Po godnych pochwały występach w Champions Hockey League katowiczanie potwierdzają, iż od początku są gotowi na ligową rywalizację. Na papierze, bez większych problemów powinni oni dopisać dziś trzy punkty, ale mecze wyjazdowe często zawierają w sobie pierwiastek niespodzianki.

Ciekawostka: Bartosz Fraszko znakomicie wszedł w sezon 2022/2023. Dwukrotnie przyznaliśmy mu pierwszą gwiazdę w naszym zestawieniu najlepszych zawodników kolejki (w 5. oraz 6. kolejce), a w minionym spotkaniu z KH Energą Toruń zanotował trzy asysty.

Pojedynek drużyn bez formy

18.30 Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie

Gospodarze tego spotkania przed sezonem ściągnęli do siebie tabun nowych zawodników. Wszystkich z co najmniej solidnym CV. Nie idą jednak za tym wyniki w lidze. Po czterech potyczkach ligowych krakowianie wygrali tylko z TAURON Podhalem Nowy Targ i to zaledwie jedną bramką. Mając takich zawodników jak Patryk Wronka czy Vojtěch Polák, to trzy punkty po czterech meczach to zdecydowanie za mało.

Być może Rudolf Roháček nieco przesadził z obciążeniami treningowymi. Ostatnio skarżył się, że nie ma obrońców. Kilku zawodników ma już po sezonie ze względu na kontuzje. Być może udział w CHL przerósł trenera Comarch Cracovii.

Jastrzębianie co prawda wygrali 3:0 w ostatnim meczu z GKS-em Tychy, ale ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Tyszanie też są mocno pod formą, więc wynik jastrzębian nie musi być wcale zwiastunem nadejścia dobrej formy. Przed ostatnim meczem, podopieczni Róberta Kalábera zdobyli zaledwie jedną bramkę. W kuluarach sporo mówi się o spięciu na linii trener-zawodnicy. Ofiarą tego konfliktu okazał się być Vitālijs Pavlovs, z którym rozwiązano umowę.

Dzisiejszy mecz z pewnością będzie wyrównany, bo obie drużyny mają coś do udowodnienia. Trudno oczekiwać jednak, by był to hokej najwyższych lotów.

Ciekawostka: Jastrzębianie po raz ostatni w meczu ligowym wygrali w Krakowie 15 listopada 2020 roku 3:2.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły