Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Przedostatni akord sezonu zasadniczego. Dziś gra PHL!

Zaledwie dwie kolejki pozostały do zakończenia sezonu zasadniczego. Na szczycie tabeli nic nie jest jednak jeszcze ustalone. Czy dzisiejsze mecze przybliżą nas do poznania ostatecznych rozstrzygnięć?

Czy nadejdzie przełamanie?

18.30 Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec

Re-Plast Unia Oświęcim ma na swoim koncie trzy porażki z rzędu, w skutek czego utraciła ona fotel lidera Polskiej Hokej Ligi tuż przed zakończeniem sezonu zasdaniczego. Z ostatnich dziesięciu meczów, Unia wygrała zaledwie trzy, co może martwić kibiców z grodu nad Sołą. Tom Coolen musi intensywnie myśleć nad rozwiązaniem problemów, które trapią biało-niebieskich w przeddzień fazy play-off. Wydaje się, że dzisiejsze starcie będzie idealnym do przełamania i nabrania pewności siebie.

W Oświęcimiu zamelduje się bowiem Zagłębie Sosnowiec, czyli ósmy zespół PHL. W Sosnowcu mają problemy organizacyjne, finansowe i sprzętowe, ale zawodnicy pokazali hart ducha i bojowe nastawienie, wygrywając trzy z ostatnich pięciu meczów. Podopieczni Grzegorza Klicha będą chcieli w ćwierćfinale sprawić niespodziankę, a nie być tylko chłopcami do bicia. Sosnowiczanie mają chrapkę na urwanie punktów Unii, tym bardziej, że biało-niebiescy spisują się ostatnio słabo. 

Ciekawostka: Zagłębie po raz ostatni w Oświęcimiu wygrało 6 grudnia 2019 roku.

Poprzednie mecze:

5. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 6:2 (1:0, 3:1, 2:1),
14. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – Re-Plast Unia Oświęcim 2:9 (2:3, 0:3, 0:3),
23. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim 4:3 (1:2, 3:0, 0:1),
32. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – Re-Plast Unia Oświęcim 3:7 (1:2, 2:5, 0:0).

Żądza rewanżu

18.30 GKS Katowice – Ciarko STS Sanok

Katowiczanie znajdują się na jak najlepszej drodze, by sięgnąć po miano mistrzów sezonu zasadniczego 2021/2022. By tak się jednak stało, podopieczni Jacka Płachty nie mogą pozwolić sobie już na żadne potknięcie. Na przykład takie, jakie miało miejsce 1 lutego w „Satelicie”. GieKSa poniosła wówczas sensacyjną porażkę z Ciarko STS-em Sanok, a konstruktorem sukcesu ekipy z Podkarpacia okazał się być Dominik Salama.

Dziś ponownie dojdzie do starcia katowiczan z sanoczanami. Choć GieKSie wiodło się ostatnio ze zmiennym szczęściem, nie przeszkodziło jej to w przejęciu miejsca na fotelu lidera. Gracze z grodu Grzegorza mają z kolei już w tym miesiącu na swym rozkładzie dwie solidne firmy. Oprócz GKS-u Katowice, w lutym zdołali oni znaleźć sposób na Re-Plast Unię Oświęcim, którą pokonali po rzutach karnych (2:1). Cieniem na ich postawę kładzie się jednak ostatnia porażka z Zagłębiem Sosnowiec (2:5).

Mimo wszystko, każdy inny wynik niż zwycięstwo ekipy ze stolicy województwa śląskiego, należałoby traktować w kategorii niespodzianki. O tym, jak sfokusowana jest ona na swym celu, najlepiej świadczy okazałe zwycięstwo z bezpośrednim rywalem o zaszczytne pierwsze miejsce – Unią Oświęcim (6:1). Taki wynik byłby jednak bez znaczenia, gdyby katowiczanie zaliczyli dziś potknięcie, a biało-niebiescy zdołali to wykorzystać.

Ciekawostka: Ostatnie zwycięstwo STS-u nad GKS-em Katowice było pierwszą wygraną sanoczan z GieKSą od czasu ich powrotu do PHL.

Poprzednie mecze:

2. kolejka: Ciarko STS Sanok – GKS Katowice 1:6 (1:1, 0:2, 0:3)
11. kolejka: GKS Katowice – Ciarko STS Sanok 5:4 (3:1, 0:3, 2:0),
20. kolejka: Ciarko STS Sanok – GKS Katowice 2:5 (0:3, 0:1, 2:1),
29. kolejka: GKS Katowice – Ciarko STS Sanok 1:2 (0:1, 0:1, 1:0).

Powrócić na właściwe tory

18.30 GKS Tychy – KH Energa Toruń

O perturbacjach, jakie spotkały w tym sezonie GKS Tychy, można śmiało napisać osobną serię artykułów. Tyszanie zmienili trenera w późnej fazie sezonu, lecz nie oznacza to wcale, że walkę o najwyższe laury przekładają oni dopiero na przyszłą kampanię. By myśleć śmielej o wysokich celach, trójkolorowi muszą zaprezentować jednak lepszą dyspozycję niż w poprzednich meczach. Mowa tu głównie o serii, kiedy to ulegli oni GKS-owi Katowice (0:2), Re-Plast Unii Oświęcim (0:1) i JKH GKS-owi Jastrzębie (3:4). Omenem poprawy są jednak triumfy nad Comarch Cracovią (6:5) i TAURON Podhalem Nowy Targ (7:1).

Ze zmiennym szczęściem w trwających rozgrywkach wiodło się także „Stalowym Piernikom”. Dzięki ostatniej serii pięciu zwycięstw można ich po cichu rozpatrywać w roli czarnego konia nadchodzącej fazy play-off. Podopieczni Jussiego Tupamäkiego dzielnie stawili czoła, sprawiając niespodziankę w meczach z Re-Plast Unią Oświęcim (3:2 pk.) oraz GKS-em Katowice (2:0). Czy w meczu z Tychami pokuszą się oni o kolejny solidny wynik? Torunianie już raz utarli nosa trenerowi Sidorience, zwyciężając w styczniu 3:2 po karnych w meczu wyjazdowym.

Ciekawostka: Największą liczbą asyst zdobytych w przewagach w tym sezonie może pochwalić się dwóch zawodników GKS-u Tychy. Jason Seed i Alexander Szczechura zanotowali po 14 punktowych podań w „power-playach”.

Poprzednie mecze:

7. kolejka: KH Energa Toruń – GKS Tychy 2:3 (0:0, 2:2, 0:1),
16. kolejka: GKS Tychy – KH Energa Toruń 6:0 (2:0, 1:0, 3:0),
25. kolejka: KH Energa Toruń – GKS Tychy 2:4 (0:2, 1:2, 1:0),
34. kolejka: GKS Tychy – KH Energa Toruń 2:3 pk. (0:0, 0:2, 2:0, 0:0 d., 0:2 k.).

Mistrz pomiesza szyki?

18.30 JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia

Choć przez długi okres trwającego sezonu zdawało się, że będzie to kampania dwóch prędkości, to wraz z końcem fazy zasadniczej tabela uległa znacznemu spłaszczeniu. Tym oto sposobem, na dwie kolejki przed zakończeniem tych zmagań trzeci w tabeli JKH GKS Jastrzębie wciąż ma teoretyczne szanse na… zakończenie ich na pierwszej pozycji. Co prawda, to mało prawdopodobny scenariusz, lecz nad czeską granicą nikt nie zamierza odstawiać kijów.

Do Jastrzębia-Zdroju zawita dziś także nie byle jaki rywal. Wzmocnienia Comarch Cracovii dokonane ostatniego dnia okienka transferowego podzieliły i zelektryzowały całe środowisko hokejowe w Polsce. Na pierwsze efekty „deadline’owego” zaciągu przyjdzie nam jednak nieco poczekać. Katowiczanie w lutym musieli uznać wyższość GKS-u Katowice (1:4), a następnie ulegli po strzeleckim widowisku GKS-owi Tychy (5:6). Ciężko jest ferować, w jakim stopniu dotarł się mechanizm maszyny Rudolf Roháček, wszak hokeiści z grodu Kraka ostatni mecz rozegrali przed dwunastoma dniami.

Znacznie więcej można powiedzieć natomiast na temat formy JKH GKS-u Jastrzębie, który notuje ostatnio bardzo dobre wyniki. Czy mistrzowie Polski przełożą je na fazę play-off? Nadchodzące starcia z Comarch Cracovią Toruń oraz KH Energą Toruń powinny dać nam znacznie lepszą perspektywę.

Ciekawostka: Patrik Nechvátal to trzeci najlepszy bramkarz Polskiej Hokej Ligi pod względem zwycięstw w tym sezonie. JKH GKS Jastrzębie zwyciężył bowiem w 18 meczach, kiedy czeski golkiper stał między słupkami. Lepszym wynikiem mogą pochwalić się jedynie Clarke Saunders (21) i John Murray (25).

Poprzednie mecze:

2. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 3:2 (2:0, 0:1, 1:1),
11. kolejka: Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 5:3 (1:0, 1:3, 3:0),
20. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 4:3 (1:0, 2:2, 1:1),
29. kolejka: Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 2:1 (0:1, 1:0, 1:0).


betclic

Ostatnie artykuły