Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Seria JKH trwa. To już osiemnasta domowa wygrana z Toruniem z rzędu [WIDEO]

JKH GKS Jastrzębie wygrał z KH Energą Toruń 3:1 w meczu 32. kolejki Polskiej Hokej Ligi. Dwie bramki dla mistrzów Polski zdobył Dominik Paś.

Wtorkowe spotkanie od początku toczyło się pod dyktando jastrzębian. To oni mocno zaatakowali przyjezdnych z Torunia i zepchnęli ich do głębokiej defensywy. Jednak pierwszą groźną sytuację wypracowali sobie goście. Henri Limma urwał się jastrzębskiej defensywie, ale nie zdołał pokonać Patrika Nechvatala. Był to sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy. 

Ci jednak niezbyt nim się przejęli i ponownie narzucili swoje tempo. Groźne sytuacje mieli Frenks Razgals i Vitālijs Pavlovs. Po strzale tego pierwszego zadźwięczał słupek. Chwilę później po wyjściu z boksu kar sam na sam z toruńskim bramkarzem znalazł się Dominik Paś, ale górą z tego pojedynku wyszedł Conrad Mölder.

Następnie to mistrzowie Polski mieli okazję do gry w liczebnej przewadze. Uderzenie Mateusza Bryka dobił Dominik Paś i wyprowadził JKH na prowadzenie. Dominacja miejscowych utrzymywała się, ale dość szczęśliwie bronili się torunianie. Tego szczęścia zabrakło w 19. minucie, gdy po sytuacyjnym uderzeniu Möldera pokonał Artūrs Ševčenko.

W drugiej odsłonie gospodarze nieco spuścili z tonu, a to była woda na młyn dla torunian. Ci szybko zdobyli kontaktową bramkę, a jej autorem został Michał Kalinowski, który strzałem z bekhendu zaskoczył Nechvatala. Warto zaznaczyć, że był to kolejny gol zdobyty przez „Stalowe Pierniki” w czasie gry w osłabieniu. Później oba zespoły miały groźne sytuacje, ale w kluczowych momentach zawodnikom brakowało skuteczności, a dobrze spisywali się obaj bramkarze. 

Dogodniejsze szanse do zdobycia gola mieli jednak przyjezdni, ale nie zdołali oni wyrównać wyniku przed końcem drugiej tercji i o wszystkim miała rozstrzygnąć trzecia odsłona. Ją od gry w przewadze rozpoczęła KH Energa, ale nie zdołała tego zamienić na wyrównującą bramkę. Nie dasz? Stracisz. Chwilę później gospodarze znów mieli dwie bramki zaliczki, gdy z nadgarstka pociągnął Paś.

Przyjezdni starali się o strzelenie kontaktowej bramki, ale dogodnej okazji nie wykorzystał Michał Kalinowski, a gra w przewadze po raz kolejny tego wieczora nie wyszła torunianom. Na dodatek w końcówce złapali niepotrzebne kary i nie byli w stanie nawiązać walki z mistrzami Polski. Jastrzębianie wygrali po raz 18 z rzędu domowy, ligowy mecz z klubem z Torunia.  

JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 3:1 (2:0, 0:1, 1:0)
1:0 – Dominik Paś – Mateusz Bryk, Roman Rác (10:57, 5/4),
2:0 – Artūrs Ševčenko – Eriks Ševčenko, Vitālijs Pavlovs (18:10),
2:1 – Michał Kalinowski (24:31, 4/5),
3:1 – Dominik Paś – Arkadiusz Kostek (43:09).

JKH: Nechvátal – Bryk, Górny; Kasperlík, Rác, Kalns – Kamienieu, Ē. Ševčenko; A. Ševčenko, Pavlovs, Razgals – Kostek, Bahalejsza; Urbanowicz, Paś, Pelaczyk – Gimiński, Płachetka; R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

KH Energa: Mölder – Jaworski, Szkrabow; Kogut, K. Kalinowski, M. Kalinowski – Szkodienko, Zieliński; Vasjonkin, Arrak, Huhdanpää – Kozłow, Rodionow; Limma, Karczocha, Zając – Schafer, Bajwenko, Wenker, Rożkow, Zając.
Trener: Jussi Tupamäki.

Ostatnie artykuły