Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Sparingowa niemoc trwa. Trzecia porażka mistrzów Polski

W trzecim sparingu przed nadchodzącym sezonem, hokeiści GKS-u Katowice doznali trzeciej porażki. Tym razem po raz drugi ulegli hokeistom z Krakowa przegrywając 3:5. Wydawało się, że po pierwszej tercji jest już „pozamiatane”, jednak katowiczanie nadrobili trzybramkową stratę. Ostateczny cios zadali jednak krakowianie, a zwycięską bramkę zdobył Radosław Sawicki.

Dzisiejsze spotkanie miało charakter zamknięty dla kibiców, a ponadto rozgrywane było na lodowisku „Jantor”. To właśnie tam podopieczni Jacka Płachty podejmą rywali w ramach Champions Hockey League.

Początek meczu to były „hokejowe szachy”. Hokeiści czekali aż któryś z rywali popełni pierwszy błąd. W końcu taki przydarzył się gospodarzom tego spotkania. W 12. minucie Roman Rác z najbliższej odległości po strzale z bekhendu pokonał Johna Murraya. 73 sekundy później było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się zawodnik do niedawna broniący jeszcze barw GieKSy. Mateusz Michalski urwał się obrońcom i swój kontratak zamienił na gola. Wydawało się, że na tym Cracovia poprzestanie, ale na 23 sekundy przed przerwą błąd Marcina Kolusza wykorzystał Martin Kasperlík. 29-letni Czech w sytuacji sam na sam pokonał katowickiego golkipera.

Od drugiej tercji to mistrzowie Polski wzięli się do roboty. Grali bowiem z większą ikrą i to przyniosło efekty w postaci bramek. Tym razem to hokeiści „Pasów” popełnili błąd przy wyjściu z tercji. Gumę przejął Patryk Krężołek, który zagrał do Teemu Pulkkinena, a ten oddał strzał w okolice okienka bramki i tym samym zmniejszył stratę do rywali. Dwie minuty później znów we znaki „Pasow” wdał się fiński napastnik. Po wrzutce Macieja Kruczka, Fin przekierował krążek i zaskoczył krakowskiego bramkarza.

Trzecia tercja była bardzo wyrównana. Żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie przewagi. Z czasem jednak katowiczanie musieli zagrać w osłabieniu i… paradoksalnie wyszło im to na dobre. Krakowianie popełnili błąd przy zakładaniu zamka i błyskawiczną kontrę przeprowadził Bartosz Fraszko, który będąc już w tercji gości zagrał do Grzegorza Pasiuta, a ten bez problemów wyrównał wynik spotkania. Radość katowiczan nie trwała jednak zbyt długo. Po dwóch minutach od uzyskania remisu, Radosław Sawicki przekierował wrzutkę Jiříego Guli dzięki czemu jego drużyna szybko odzyskała prowadzenie w tym meczu. Ostatnie słowo należało do podopiecznych Rudolfa Roháčka. W 58. minucie Mateusz Michalski wykorzystał okres gry w przewadze i strzelił drugiego gola dla swojej drużyny.

Kolejny sparing katowiczanie rozegrają 23 sierpnia z Re-Plast Unią Oświęcim. Krakowianie zaś kolejny mecz kontrolny zagrają 18 sierpnia również z Re-Plast Unią Oświęcim.

GKS Katowice – Comarch Cracovia 3:5 (0:3, 2:0, 1:2)
0:1 – Roman Rác – Aleš Ježek, Martin Kasperlík (11:51),
0:2 – Mateusz Michalski – Vojtěch Polák (13:04),
0:3 – Martin Kasperlík – Jiří Gula, Jakub Šaur (19:37)
1:3 – Teemu Pulkkinen – Patryk Krężołek (28:41)
2:3 – Teemu Pulkkinen – Maciej Kruczek, Patryk Krężołek (30:43),
3:3 – Grzegorz Pasiut – Bartosz Fraszko (48:19, 4/5),
3:4 – Radosław Sawicki – Jiří Gula, Aleš Ježek (50:25),
3:5 – Mateusz Michalski – Jakub Šaur, Erik Němec (57:51, 5/4).

GKS Katowice: Murray (Miarka) – Rompkowski, Kolusz; Fraszko, Pasiut, Hitosato – Mikkola, Wanacki; Blomqvist, Monto, Krężołek – Kruczek, Wajda; Magee, Lehtonen, Pulkkinen – Musioł, Prokurat; Bepierszcz, Ciepielewski, Lebek oraz Kacper Maciaś.
Trener: Jacek Płachta

Cracovia: Stojanovič (Zabolotny) – Gula, Šaur; Michalski, Němec, Račuk – Ježek, Blood; Kasperlík, Rác, Sawicki – Ďurkáč, Motloch; Brynkus, Arrak, Csamangó – Husák, Krejčí; Dziurdzia, Polák, Walker.
Trener: Rudolf Roháček


betclic

Ostatnie artykuły