zklepy.pl
Image default

Unia objęła prowadzenie. Robson przełamany

Re-Plast Unia Oświęcim wygrała w Krakowie z Cracovią 5:2. Tym razem biało-niebiescy nie mieli większych problemów, by pokonać Matthew Robsona. Dzięki tej wygranej, to oświęcimianie prowadzą w rywalizacji 2:1.

Już pierwsza tercja wtorkowego meczu w Krakowie ustawiła losy spotkania. Piorunująco zaczęli je oświęcimianie, który już po 11. minutach prowadzili 3:0. Najpierw złe zachowanie Matthew Robsona wykorzystał Mark Kaleinikovas, później dobitką popisał się Sebastian Kowalówka, a dzieła dopełnił Henry Karjalainen.

Choć wynik był jednostronny, krakowianie wcale nie byli aż tak zdominowani przez Unię. Gospodarze mieli bowiem swoje okazje, by choć raz, a przynajmniej dwa wpisać się na listę strzelców, ale świetnie bronił Linus Lundin, a i graczom Cracovii brakowało precyzji.

W drugiej tercji oba zespoły strzeliły po jednym golu. Krakowianie przystąpili do tej odsłony z nowymi nadziejami i ofensywnym nastawieniem. W 33. minucie rzut karny udało się wywalczyć Martinowi Kasperlíkowi, a najazd wykorzystał Gustaf Berling. Jednak już 24 sekundy później Unia znów miała 3 gole przewagi, gdy krążek jakimś cudem znalazł drogę do siatki, a bramkę zapisano na konto Andrija Denyskina.

Przed trzecią odsłoną w bardzo dogodnej pozycji byli biało-niebiescy. To oni jeszcze delikatnie skorygowali wynik, a pieczętującego gola w 51. minucie podczas gry w przewadze zdobył Ville Heikkinen, który jeszcze okrasił go cieszynką w postaci uciszenia krakowskiego boksu. Dzięki wygranej na lodowisku Cracovii, oświęcimianie objęli prowadzenie w serii. Co prawda gospodarze jeszcze odpowiedzieli, ale dopiero na sekundę przed końcem, gdy losy spotkania były dawno przesądzone.

Comarch Cracovia – Re-Plast Unia Oświęcim 2:5 (0:3, 1:1, 1:1)
0:1 – Mark Kaleinikovas – Andrij Denyskin, Roman Diukow (03:03),
0:2 – Sebastian Kowalówka – Łukasz Krzemień, Dariusz Wanat (09:01),
0:3 – Henry Karjalainen – Erik Ahopelto, Kristaps (10:14),
1:3 – Gustaf Berling (32:01, rzut karny),
1:4 – Andrij Denyskin (32:25),
1:5 – Ville Heikkinen – Kamil Sadłocha, Elliot Lorraine (50:20, 5/4),
2:5 – Daniel Krenželok – Adam Raška, Tomáš Vildumetz (59:59, 5/4).

Stan rywalizacji: 2:1 dla Re-Plast Unii.
Następny mecz: w środę o godz. 18:30 w Krakowie.

Cracovia: Robson – Ježek, Žůrek; Vildumetz, Raška, Špaček – Younan, Kunst; Alapuranen, Lundgren, Berling – Krenželok, Jalasvaara; Kasperlík, Bezwiński, Brynkus – Motloch, Sterbenz; Mocarski, Sawicki, Kapica.
Trener: Rudolf Roháček.

Unia: Lundin – Diukow, Jākobsons; Kowalówka, Dziubiński, Kaleinikovas – Valtola, Uimonen; Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen – Bezuška, Ackered; Sadłocha, Olsson Trkulja, Lorraine – Łukawski; Sołtys; Krzemień, Wanat oraz Prusak.
Trener: Nik Zupančič.

Najnowsze artykuły

Zabójcze przewagi! GieKSa lepsza w samej końcówce dogrywki

Redakcja

Wojownicy najlepszymi amatorami w Polsce! Oświęcimski finał w Bytomiu

Kacper Tomasz Langowski

Re-Plast Unia wyrównała po szalonym meczu. 13 goli przy Chemików

Mikołaj Pachniewski

Skomentuj