Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Grad bramek w Jastrzębiu-Zdroju! JKH triumfuje przed własną publicznością

JKH GKS Jastrzębie rozbił przed własną publicznością Zagłębie Sosnowiec 7:4, choć w końcówce drugiej tercji gospodarze prowadzili już przewagą siedmiu bramek. Sosnowiczanie zdołali zminimalizować straty, choć było to za mało, by pokusić się o urwanie punktu.

JKH GKS Jastrzębie zakończył drugą rundę goryczą porażki. Po bezbramkowym spotkaniu, hokeiści Marma Ciarko STS-u Sanok wywieźli z Jastrzębia-Zdroju dwa punkty po serii rzutów karnych. Oznaczało to drugą z kolei absencję podopiecznych Róberta Kalábera w Pucharze Polski.

Jastrzębianie mieli zapewne w pamięci ostatni raz, kiedy podejmowali przed własną publicznością Zagłębie Sosnowiec. Po festiwalu nieskuteczności w pierwszej tercji, tracili oni z upływem czasu poczucie pewności siebie, by ulec po blamażu aż 0:4.

Już pierwsze minuty spotkania pokazały, iż o powtórkę będzie trudno. W 3. minucie Mateusz Bryk zdecydował się na indywidualny popis i po raz pierwszy pokonał Patrika Spěšný’ego. Czeski golkiper skapitulował po raz drugi pięć minut później, kiedy był bezradny wobec dobitki Patryka Pelaczyka z powietrza.

Dwubramkowe prowadzenie nie zadowalało gospodarzy. Trzeci gol padł łupem Raiva Freidenfeldsa, który strącił krążek po strzale Eduardsa Huga Jansonsa. Na trzynaście sekund przed syreną anonsującą pierwszą przerwę trafienie numer cztery zapisał Ēriks Ševčenko.

Piętnastominutowa przerwa nie ocuciła przyjezdnych. W 24. minucie kolejny cios wyprowadził kapitan JKH – Maciej Urbanowicz – przekierowując strzał Viinikainena. W 34. minucie kolejnego gola na swym koncie zapisał z kolei najlepszy strzelec jastrzębian – Mark Kaleinikovas, który indywidualnie objechał Spěšný’ego i sprytnie skierował krążek do siatki, odbijając go od golkipera Zagłębia.

Na pół minuty przed przerwą drugiego gola ustrzelił Patryk Pelaczyk, któremu po dograniu Siņegubovsa nie pozostało nic innego, jak tylko ulokować gumę w siatce. Okazałe prowadzenie rozluźniło nieco gospodarzy, którzy dopuścili się faulu na wychodzącym na czystą pozycję Jakubie Witeckim. Poszkodowany zamienił rzut karny na bramkę, choć było to nikłe pocieszenie wobec tak okazałej straty do rywala.

Nie oznacza to jednak, iż sosnowiczanie nie starali się jej zminimalizować. W 47. minucie drugiego gola dla Zagłębia zdobył Tomasz Kozłowski. W 56. minucie doskonale obsłużony przez Jarosława Rzeszutkę na listę strzelców wpisał się Witalij Andrejkiw, zaś dwie i pół minuty później w liczebnym osłabieniu Bálizsa pokonał Witalij Andrejkiw.

JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 7:4 (4:0, 3:1, 0:3)
1:0 – Mateusz Bryk – Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk (2:21),
2:0 – Patryk Pelaczyk – Dominik Jarosz, Mateusz Bryk (7:54),
3:0 – Raivo Freidenfelds – Eduards Hugo Jansons, Maciej Urbanowicz (14:36),
4:0 – Ēriks Ševčenko – Antons Siņegubovs (19:47),
5:0 – Maciej Urbanowicz – Olli-Petteri Viinikainen, Dominik Paś (23:58),
6:0 – Mark Kaleinikovas (33:52),
7:0 – Patryk Pelaczyk – Antons Siņegubovs, Ēriks Ševčenko (39:30),
7:1 – Jakub Witecki (39:48, rzut karny),
7:2 – Tomasz Kozłowski – Jakub Witecki, Michał Naróg (46:59),
7:3 – Damian Piotrowicz – Jarosław Rzeszutko, Andrej Dubinin (55:41),
7:4 – Witalij Andrejkiw (58:10, 4/5).

JKH GKS: Bálizs – Kostek, Viinikainen; Urbanowicz, Paś, Freidenfelds – Górny, Jansons; Kaleinikovas, Mikyska, Švec – Ševčenko, Bryk; Pelaczyk, Jarosz, Siņegubovs – Kamienieu, Horzelski; R. Nalewajka, Ł. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

Zagłębie: Spěšný – Naróg, Kotlorz; Kogut, Kozłowski, Witecki – Khoperia, Andrejkiw; Danyłenko, Rzeszutko, Piotrowicz – Krawczyk, Michałowski; Nahunko, Bucenko, Sikora – Opiłka, Luszniak; Piotrowski, Dubinin, Kasprzyk.
Trener: Grzegorz Klich.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły