Znajdziesz nas też tutaj:

Hokej zagraniczny

Mistrzostwa Świata Juniorów. Faworyci nie zawiedli [WIDEO]

Za nami drugi dzień zmagań w Mistrzostwach Świata Juniorów do lat 20 w Kanadzie. Faworyci nie zawiedli i odnieśli oni ważne zwycięstwa.

Austria  – Finlandia 1:7 (0:2, 1:2, 0:3)
0:1 – Ville Koivunen – Brad Lambert, Samuel Helenius (03:29),
0:2 – Samuel Helenius – Ville Koivunen (18:02),
0:3 – Kasper Simontaival – Joel Maatta, Karri Aho (24:11),
1:3 – Martin Urbanek – Luca Auer, Lucas Thaler (25:39, 5/4),
1:4 – Kalle Vaisanen – Karri Aho, Sami Paivarinta (26:34),
1:5 – Ville Koivunen – Brad Lambert, Aleksi Heimosalmi (48:40),
1:6 – Topi Niemela – Joel Maatta, Petteri Nurmi (50:25),
1:7 – Brad Lambert (54:13).

Austriacy uniknęli w poprzedniej edycji Mistrzostw Świata Juniorów uniknęli spadku do niższej dywizji ze względu na fakt, iż odwołano imprezy niższego szczebla. Początek trwającej odsłony także nie należał dla nich do najprzyjemniejszych, bowiem zostali oni rozbici boleśnie przez Finów. Pełną dominację „Suomi” oddaje nie tylko wynik (7:1), ale też statystyka strzałów – (48:9). Sygnał do ataku już w 4. minucie rzucił Ville Koivunen, który wykorzystał dogranie Brada Lamberta zza bramki. W bardzo podobny sposób na niespełna dwie minuty przed zakończeniem pierwszej tercji prowadzenie Finów podwyższył Samuel Helenius. Kontynuowali oni swą konsekwentną grę także w drugiej odsłonie. W 25. minucie Kasper Simonthanal zachował najwięcej przytomności umysłu przed bramką Simona Wraneschitza, dobijając krążek do siatki. Austriacy zdołali im odpowiedź – jedynym tego wieczoru – trafieniem, gdy Martin Urbanek popisał się mocnym strzałem sprzed bulika. Kilka chwil później trzybramkowe prowadzenie podopiecznym Anttiego Pennanena przywrócił Kalle Vaisanen, trącając „gumę”… plecami. W trzeciej tercji Austriacy zostali jedynie pognębieni przez swoich rywali, a po bramkach Koivunena, Topiego Niemeli i Lamberta licznik trafień Finów zatrzymał się ostatecznie na siedmiu golach.

 

Niemcy  – Czechy 2:1 po dogrywce (0:0, 1:1, 0:0, d. 1:0)
1:0 – Alexander Blank – Maciej Rutkowski, Luca Münzenberger (24:29),
1:1 – Jan Myšák (35:49, 5/4),
2:1 – Alexander Blank – Arkadiusz Dziambor, Danjo Leonhardt (61:20, 3/3).

W meczu grupy A mierzyli się nasi sąsiedzi. Niemcy okazali się lepsi Czechów 2:1, pokonując ich po dogrywce. Oba mecze dla reprezentacji Niemiec zdobył Alexander Blank. Co ciekawe, przy obu asystowali mu zawodnicy pochodzący z Polski. Najpierw punkt za asystę zgarnął Maciej Rutkowski, a w dogrywce Arkadiusz Dziambor. 

Czesi jedynego gola, który dał im punkt, zdobyli nieco przypadkowo, bo po zagraniu Jana Myšáka krążek odbił się od łyżwy, zaskakując Floriana Bugla. Ten rozegrał fenomenalne zawody, bo obronił 39 z 40 strzałów na swoją bramkę. 

 

Rosja  – Szwajcaria 4:2 (3:1, 0:0, 1:1)
1:0 – Daniła Jurow – Nikita Czibrikow (07:21),
2:0 – Dmitrij Złodniejew –  Iwan Didkowski (15:42),
3:0 – Pawieł Tiutniew – Władimir Grudinin, Jegor Sawikow (17:39),
3:1 – Attilo Biasca – Dario Sidler, Joshua Fahrni (18:56),
4:1 – Matwiej Miczkow – Siemion Demidow, Marat Chustnutdinow (51:57),
4:2 – Fabian Ritzmann – Dario Allenspach, Maximilian Streule (58:45).

Niedzielną porażkę ze Szwecją odbili sobie Rosjanie. „Sborna” pokonała Szwajcarię 4:2 i odniosła pierwsze zwycięstwo w turnieju. Podopieczni Siergieja Zubowa zaliczkę wypracowali sobie już w pierwszej tercji, kiedy to po 18. minutach prowadzili 3:0. Szwajcarzy nie pozwolili im jednak na dalsze, swobodne powiększanie przewagi. Helweci, mocno doświadczeni przez koronawirusa, nie byli jednak w stanie powrócić do meczu. Losy pojedynku rozstrzygnęły się w końcówce, gdy gola na 4:1 zdobył Matwiej Miczkow. Choć Szwajcarzy szybko odpowiedzieli to na więcej zabrakło czasu. Dziś czeka ich kolejne trudne zadanie, bo zmierzą się z reprezentacją USA.

 

Szwecja  – Słowacja 3:0 (1:0, 1:0, 1:0)
1:0 – Theodor Niederbach – Wililam Eklund, Helge Grans (06:25),
2:0 – Albert Sjoberg – Joel Nystrom (26:50),
3:0 – Daniel Ljungman – Elias Stenman (58:45, do pustej bramki).

W meczu ze Słowakami Szwedzi zanotowali swe drugie zwycięstwo w tym turnieju, a Jesper Wallstedt sięgnął po pierwsze czyste konto. W 7. minucie Theodor Niederbach zdobył zwycięską bramką, oddając strzał z bulika. W drugiej tercji Albert Sjoberg wykorzystał sytuację sam na sam z Simonem Latkoczym. Słowacy szukali swych nadziei w wycofaniu bramkarza. Zostały one jednak szybko ucięte przez Daniela Ljungmana, który strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu.

 

Ostatnie artykuły