W tym roku święto Trzech Króli wypadło w czwartek, co zbiega się z terminem hokejowych czwartków. Nie mogło to ułożyć się lepiej, bo kibice w otwartym paśmie zobaczą mecz lidera z mistrzem Polski. Będzie to już jednak przedostatni hokejowy czwartek w tym sezonie, bowiem obowiązują one tylko do końca czwartej rundy rozgrywek.
Przedłużyć zwycięską passę
Dziewięć zwycięstw z rzędu na taflach Polskiej Hokej Ligi mają na koncie hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim. Biało-niebiescy w ostatnim czasie przegrali tylko półfinałowe starcie Pucharu Polski z Comarch Cracovią, a w lidze kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Oświęcimianie dumnie piastują fotel lidera i mają już 10 punktów przewagi nad drugim GKS-em Katowice.
We wtorek Unia wysoko pokonała Zagłębie Sosnowiec 7:3. Był to pokaz siły ofensywnej biało-niebieskich, choć w obronie zdarzały się proste błędy. W Oświęcimiu czekają na przyjazd Maksima Rogowa oraz transfer Marcina Kolusza, który z pewnością doda jakości obronie biało-niebieskich. Do gry w ofensywie nie ma gdzie się przyczepić. Do zespołu znakomicie wprowadzili się bracia Strielcow, którzy tworzą groźny atak z Krystianem Dziubińskim. W dobrym stylu po kontuzji powrócił Victor Rollin Carlsson, który w Sosnowcu strzelił dwie efektowne bramki. Unia z pewnością będzie chciała przedłużyć zwycięską passę i jeszcze bardziej odskoczyć w tabeli od rywali. Czy Piotr Sarnik podoła w starciu z rozpędzonymi mistrzami Polski?
Przebudzenie mistrza
Jastrzębianie z przytupem rozpoczęli nowy rok i pokonali KH Energę Toruń 3:1. Podopieczni Roberta Kalabera nie pozostawili torunianom złudzeń, od pierwszej minuty grając bardzo ofensywie i atakując wysokim forecheckingiem. Pozwoliło to hokeistom mistrza Polski na odniesienie trzeciego zwycięstwa z rzędu i awans na trzecie miejsce w tabeli. JKH wysłało tym samym mocny sygnał, że chce walczyć o obronę tytułu, a gorszy okres ma już za sobą.
Ekipa znad czeskiej granicy w tym sezonie spisywała się różnie, ale kiedy do składu wróciła większość kontuzjowanych graczy, gra mistrzów Polski uległa zdecydowanej poprawie. Robert Kalaber i jego podopieczni dobrze przepracowali też przerwę w rozgrywkach, a zwiastunem dobrej formy było sparingowe starcie z Zagłębiem Sosnowiec, które padło łupem jastrzębian (7:0). Mistrzowie nie zamierzają się zatrzymywać i będą starali się gonić Unię oraz GieKSę w ligowej tabeli. Ambicją jest przecież walka o obronę tytułu. Pomóc w tym może Dominik Paś. Wychowanek JKH niedawno powrócił do macierzy i znów odgrywa pierwsze skrzypce w zespole. W meczu z KH Energą zdobył dwie bramki i walnie przyczynił się do wygranej jastrzębian. Dziś poprzeczka powędruje znacznie wyżej, ale mistrzów Polski stać na wygraną przy Chemików 4, co udowodnili już w Superpucharze Polski.
Bilans po stronie Unii
W tym sezonie obydwie ekipy mierzyły się już czterokrotnie i za każdym razem byliśmy świadkami pasjonujących widowisk. We wrześniu Unia wygrała na wyjeździe w 4:2, co ciekawe – był to również mecz w ramach hokejowego czwartku. Kolejne ligowe starcia również należały do biało-niebieskich. W październiku wygrali oni z JKH 5:2, z kolei wraz z końcem listopada ponownie triumfowali na wyjeździe, tym razem 5:1. Jastrzębianie odgryźli się tylko w Superpucharze Polski, który rozgrywany był na oświęcimskim lodowisku. Wtedy mistrzowie Polski wygrali 3:1.
Statystyki
Re-Plast Unia Oświęcim:
Lider klasyfikacji kanadyjskiej: Teddy Da Costa – 40 punktów (12 goli, 28 asyst).
Najlepszy strzelec: Krystian Dziubiński – 15 goli.
Tutos
6 stycznia 2022 at 15:24
Sarnik oczywiście w zastępstwie